Blog
Bez pośpiechu z reformami
To dzięki „zacofaniu” w neoliberalnych reformach Japonia dość łagodnie przeszła ostatni kryzys finansowy W naszych czasach słowo reformy nabrało mocy zaklęcia i zdaje się żyć własnym życiem. Kto jest przeciw reformom albo próbuje je odwrócić, np. zdemontować system otwartych funduszy emerytalnych w Polsce, na tego pada odium. Reformy bowiem zaczęto kojarzyć ze zmianą pożądaną (zmiana formy, czyli reforma, nie może być na gorsze), wręcz konieczną (aby zwiększyć efektywność) i w określonym kierunku (reformy są rynkowe
Wypędzona historia
Uchwała Bundestagu w sprawie wysiedlonych Niemców to dobra okazja, by pokazać fałszowanie przeszłości przez polski parlament Niemiecki Bundestag wyraził – nie po raz pierwszy – uznanie dla przesiedleńców (tzw. wypędzonych) i zwrócił się do rządu federalnego o ustanowienie dnia pamięci o ofiarach przesiedleń. W ciągu ponad 20 lat Sejm Rzeczypospolitej Polskiej nigdy nie wyraził uznania dla powojennych osiągnięć na ziemiach zachodnich, nie wspomniał o ustanowieniu święta osadników. Uchwała Bundestagu, pamiętająca także „o wypędzeniu ponad miliona
Ustawa pełna absurdów – rozmowa z Prof. Darią Nałęcz
Jeśli pieniądze są zależne od liczby studentów, to każda uczelnia będzie chciała mieć ich jak najwięcej. Jeżeli złych wyrzucę, dostanę mniej – kto jest takim samobójcą? Po długich pracach i konsultacjach nowa ustawa o szkolnictwie wyższym wreszcie wchodzi w życie. Co z niej wynika? – Mniej, niż można było oczekiwać. Nie proponuje ona żadnego systemu, mechanizmu, który by wymuszał zmianę pozytywną, żadnej realnej reformy struktury szkolnictwa wyższego. Korekty są jednostkowe i często dość przypadkowe.
Deszcz w Cisnej
Bieszczady w zimie to kraina senna, pogrążona w letargu i tylko od czasu na krotko się przebudza Spośród wielu bzdur, / które niosą stada chmur, / ja lubię deszcz, / deszcz w Cisnej – śpiewała przed laty Krystyna Prońko. Hotelarze w Cisnej tej opinii nie podzielają, zwłaszcza gdy deszcz pada zamiast śniegu. A tej zimy często tak bywa. – Pusto, głucho, niemal zero gości – narzekają hotelarze. – W poprzednich sezonach też nie było różowo, ale nigdy aż tak nędznie. Byle jaka
IQ z marchewki
Zdrowa dieta dzieci podnosi poziom ich inteligencji na całe życie Smażony kotlet z frytkami czy ryba, ryż i surówka? Czekoladka czy banan? Okazuje się, że ten wybór ma znaczenie nie tylko dla figury, lecz także… dla inteligencji. A mówiąc ściślej – inteligencji naszych dzieci. „Journal of Epidemiology and Community Health”, międzynarodowy miesięcznik medyczny, podał w lutym wyniki badań Uniwersytetu w Bristolu i fundacji działających na rzecz ochrony zdrowia. Wynika z nich, że dzieci, które w wieku trzech lat
Ostrzyc Strzyżynę
Dyrektor Instytutu psychiatrii i Neurologii zlikwidowała świetny ośrodek leczenia uzależnień. Wbrew opinii sanepidu i straży pożarnej Koszmarne zadupie. Jadę już kawał drogi po dziurach. Kilkanaście kilometrów na południe od Warki. Ani śladu cywilizacji. Wiedzieli, gdzie alkoholików wsadzić! Do sklepu ładnych parę kilometrów. Aż nagle wjeżdżam w las. Ośnieżona aleja wygląda jak z filmu. Drogą przechodzi lis. Powoli. Ma gdzieś moją obecność. To on jest u siebie. Zbliżam się do ośrodka. Zapiera mi dech w piersiach.
Wielka łapa OFE
Zadziwia mnie bezczelność, z jaką OFE odwracają kota ogonem. I skuteczność, z jaką wmawiają Polakom, że to rząd okrada emerytów. Że to politycy zabierają nasze pieniądze. Niesamowity rozmach i skala kampanii medialnej, jaką otwarte fundusze emerytalne toczą w obronie nienależnych im przywilejów, jest pokazem buty. I siły, jaką może dawać ogromna kasa. Państwo za pieniądze podatników wyhodowało pasożyta, który choć bardzo je osłabia, sam ma się świetnie. W konflikcie z OFE to państwo polskie jest dziś słabsze.
Gafy i rzeczy gorsze
Dziennikarze i dziennikarki nie przepuszczają prezydentowi najmniejszej gafy, ale on przez te gafy wcale nie staje się mniej sympatyczny. Niestety, mając dobre intencje, jest przekonany, że nic z tego, co powie, nikogo nie dotknie. Jako polski patriota, czytelnik „Pana Tadeusza”, kocha Litwę i dobre uczucia dla tego kraju płyną mu wprost z serca. Niejeden już Polak dziwił się, że dając wyraz takim uczuciom, nie spotkał się z wdzięcznością braci Litwinów. Według tego, co ja wiem o wrażliwości Litwinów, to słowa Bronisława
Klub Pawki Morozowa
W niektórych środowiskach krakowskich wielkie poruszenie. Już niebawem ma się ukazać książka niejakiego Romana Graczyka „Cena przetrwania? SB wobec »Tygodnika Powszechnego«”. Książki na razie nie ma, ale dyskusja już się zaczęła. Niby nic w tym dziwnego, o ostatniej książce Jana Tomasza Grossa też zażarcie dyskutowano, a dyskutantom wcale nie przeszkadzało to, że jej jeszcze nie czytali, bo książka jeszcze się nie ukazała. Z tego oczywistego powodu ja też książki Graczyka nie czytałem, co więcej, nawet gdy się ukaże,
Pogoda dla bogaczy albo kapitalizm po polsku
Komercjalizacja życia społecznego następuje w Polsce w zabójczym tempie. Wszystko staje się towarem, za który trzeba płacić. Państwo nie chce dawać obywatelom nawet pozorów darmowych usług publicznych. Służba zdrowia już dawno została de facto sprywatyzowana na poziomie indywidualnym – szybka wizyta u lekarza specjalisty po prostu musi być płatna. Na darmową pomoc takiego lekarza trzeba czekać tygodniami, a nierzadko miesiącami. Ostatnio Ministerstwo Infrastruktury ogłosiło stawki opłat, które będą obowiązywać na „rządowych” odcinkach






