Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Cukier gorzknieje?

Będzie stale drożał jeszcze przez trzy lata? Szybki wzrost detalicznych cen cukru, o kilkadziesiąt groszy za kilogram w ciągu dwóch miesięcy, każe nam spojrzeć z troską na ten sektor gospodarki. Dziś już nikt nie wyobraża sobie sprzedaży kartkowej, ale z pewnością problemy tej „strategicznej branży” budzą zainteresowanie. Trzecia słodka potęga Po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej nasze cukrownictwo zostało poddane ścisłej regulacji, otrzymaliśmy więc nieprzekraczalne limity i tzw. cenę referencyjną, która obowiązuje w skupie buraków cukrowych.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Siać, a będzie plon

Teksty Włodzimierza Wysockiego nuciło przed laty wielu Polaków. I choć nie brakowało spraw, które nas z Rosjanami dzieliły, to akurat Wysocki łączył. Fascynacja jego poezją przekraczała granice państw i poglądów politycznych. Przypomniały mi się tamte klimaty, gdy wśród wielu analiz po wizycie prezydenta Miedwiediewa przeczytałem także komentarz prof. Andrzeja de Lazariego, wybitnego znawcy Rosji, który przypomniał słowa Wysockiego: Kto powiedział: „Nie wzejdzie tu plon po co siać, przecież Ziemia umarła!” To nieprawda! Zanurzcie w niej dłoń

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

W polityce liczy się skuteczność – ponadpartyjny sojusz na rzecz braku wizji

Kiedy światowe media podniecały się przeciekami WikiLeaks, które ukazały to, co i tak wszyscy zorientowani w polityce międzynarodowej wiedzą i widzą gołym okiem – że Amerykanie są aroganccy i jak na światowego hegemona przystało, traktują instrumentalnie cały świat – w polskim zaścianku kończyła się druga tura wyborów samorządowych. W Wałbrzychu jej finał był symboliczny dla poziomu i obrazu polskiej polityki. Senator PO pokazał, na czym polegają negocjacje po polsku i o co chodzi w krajowej polityce. Po potoku bluzgów, które

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Katyń, Smoleńsk i co dalej?

Łatwo konstruować politykę wobec Rosji, opierając się na przeszłości. Trudniej tworzyć ją, myśląc o przyszłości Łatwo konstruować politykę wobec Rosji, opierając się na przeszłości. Trudniej tworzyć ją, myśląc o przyszłości. Gdy w Pałacu Prezydenckim i na Kremlu dopinano wizytę Dmitrija Miedwiediewa w Warszawie, Anna Fotyga i Antoni Macierewicz zabiegali w USA o powołanie międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. W dniu, w którym rosyjski prezydent kończył wizytę w Polsce i odlatywał do Brukseli na szczyt Rosja-Unia Europejska,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Historia będzie taka, jaką sobie napiszemy

Pierwsze lata po 1989 r. wypełniło zapisywanie białych plam naszej historii najnowszej. Było ich sporo. Cenzura pilnowała, by publikowano tylko historię „słuszną”. Jak o okresie międzywojennym, a już szczególnie o Piłsudskim, to tylko źle. Jak o Leninie, to tylko dobrze. Cenzurowano nawet nekrologi. Nie było zsyłek do łagrów ani Katynia. Agresja sowiecka z 17 września 1939 r. przedstawiana była enigmatycznie, podobnie jak pakt Ribbentrop-Mołotow. „Najnowszą historię polityczną Polski” Władysława Pobóg-Malinowskiego czy „Dzieje Polski porozbiorowe” Mariana Kukiela można

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Ekshumacje

W Polsce ciągle się dokonuje ekshumacji jakichś zwłok. Czegoś takiego nie spotkacie w całej Europie na wschód od Hiszpanii. Ekshumacji szczątków domagają się niektóre rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej. Na ten temat nic więcej nie powiem, nie moja sprawa. Zarządzona przez katowicki IPN ekshumacja szczątków generała Klimeckiego i innych ofiar katastrofy gibraltarskiej to sprawa innego rodzaju, nie rodzinna. Naukowcom z instytutu medycyny sądowej daje okazję weryfikowania ich metod badawczych, dla innych ludzi, niewyzbytych naleciałości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Premier Tusk ogłosił wielki program oszczędnościowy. To wiedzą czytelnicy gazet. Chciałby, żeby z pieniędzy z budżetu zrezygnowały partie, żeby wydatki ograniczyły Kancelarie Sejmu, Senatu i Prezydenta, no i chce ciąć wydatki ministerstw. W MSZ nikt tych słów nie bierze na poważnie. W MSZ swoje widzą i wiedzą. Nie tak dawno szeroko komentowano decyzję MSZ, że żony ambasadorów będą miały etaty na placówkach. Do tej pory przysługiwał im dodatek w wysokości 22% zarobków męża, teraz przejdą na swoje. I przy okazji MSZ ogłosiło,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Gazetowy onanizm

Mimo srogiej zimy polskie dziennikarstwo kwitnie. Publicysta „Gazety Wyborczej” Grzegorz S.[roczyński] wyszydził czarujące zdanie z książki tuza „Rzeczpospolitej” Bronisława W.[ildsteina]: „Jego nabrzmiały członek wypełnił jej gardło”. Rozsierdzony B.W. na łamach swej gazety nazwał Grzegorza S. onanistą. Ten zemścił się tekstem w „Wyborczej”, w którym porównał dzieło Bronisława W. do książki Romana Bratnego „Rok w trumnie” i wyznał, że po lekturze powieści W. „Wróciła młodość, zakręciło się w głowie… Te nabrzmiałe członki, gwałtowne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Wyścig o AIDS

1 grudnia obchodzono Światowy Dzień AIDS, a zarazem 25-lecie walki z tą chorobą w Polsce. Z tej okazji wszyscy wszystkim dziękowali, zwracając też uwagę, że pionierem w dziedzinie leczenia i profilaktyki był ks. Arkadiusz Nowak, obecnie prezes Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowia. Wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński zwrócił uwagę, że ks. Nowak działał w Warszawie, a więc to miasto dzierży tutaj palmę pierwszeństwa, na co ks. Arkadiusz sprostował, że jednak na początku był Konstancin pod Warszawą. Część zasług przypisał swemu resortowi Adam Fronczak,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Malinowski listy pisze

Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej, napisał do premiera. Uznał to za taki wyczyn, że pochwalił się nim w paru gazetach. Nie za darmo. Całokolumnowe ogłoszenie kosztuje w nich według cennika jakieś 200 tys. zł. Na jakąż to ważną dla pracodawców sprawę prezydent Malinowski wydaje taką kasę? Czyżby apelował o korzystne dla borykających się z kryzysem pracodawców zmiany w prawie pracy? A może walczy o ułatwienia podatkowe albo żąda zniesienia barier administracyjnych utrudniających prowadzenie biznesu? Nic

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.