Blog

Powrót na stronę główną
Kultura

Skarb w archiwum

Czuję się jak archeolog, który prowadzi prace wykopaliskowe – mówi w wywiadzie dla portalu PiszemyWspomnienia.pl dr Dariusz Wierzchoś z Archiwum Akt Nowych – O tym, że w Archiwum Akt Nowych znajduje się wiele tysięcy pamiętników, wie garstka osób. Skąd się one u was wzięły? – Z siedziby dawnego Domu Pamiętnikarstwa Polskiego i Polonijnego w Rudnie koło Warszawy, która podlegała Towarzystwu Przyjaciół Pamiętnikarstwa – organizacji założonej w 1969 r. m.in. przez profesorów Józefa Chałasińskiego i Jana Szczepańskiego. Towarzystwo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Gdy Kali ukraść komuś krowę…

Rozsądna zwykle w sprawach Polaków za wschodnią granicą „Gazeta Wyborcza” wydrukowała niedawno zdumiewający tekst pt. „Polski orzeł znieważa Mińsk”. Dowiadujemy się z niego, że niejaki pan Henryk Dworak, obywatel Białorusi mieszkający we wsi, która po polsku nazywa się Dąbrówka, ale wielki polski patriota, dokonał czynu niezwykłego. Nie ustawił wprawdzie przed żadnym urzędem krzyża, ale na zewnętrznej ścianie swej kuchni letniej wymalował pokaźnych rozmiarów polskiego białego orła na czerwonym tle. Pokaźnych rozmiarów polskie godło na drewnianej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

„Rzepa” i Staniszkis na szynach

W „Rzeczpospolitej” ukazało się całostronicowe ogłoszenie PKP SA, w którym prof. Jadwiga Staniszkis pochlebnie wypowiada się o polskiej kolei i z sentymentem mówi o „mikroklimacie” dworców, zwłaszcza Centralnego w Warszawie. W kontekście ostatnich wypowiedzi pani socjolog żadne jej opinie nas nie zdziwią, ciekawe jest natomiast to, co działo się później. Oto PKP SA zaczęły zapewniać, że pani profesor nie wiedziała, że zostanie wykorzystana w reklamie, co więcej, że to w ogóle miał być „zwykły” artykuł prasowy. „Koniecznie chcieliśmy, żeby to było na stronach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Z bankiem na ty

Getin Bank postanowił zbliżyć się do klienta. Do pierwszego zbliżenia dochodzi przez telefon. „Joanna! Oferta specjalna z lokatą 10% ważna tylko do… Zapraszamy do placówki już dziś”, wysyła do nas SMS-a bank, który najwyraźniej już wypił z nami bruderszaft. Dalej podany jest adres placówki, gdzie ma dojść do kolejnego zbliżenia – już w realu. Mamy nadzieję, że tam czekać będzie na nas szampan, wszak my też chcemy uczcić to zbratanie. Słodkie t˜te-ŕ-t˜te może tylko zakłócić fakt, że w banku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Zupa zamiast biletu

Scena współczesna teatru Stara Prochoffnia w Warszawie zamierza wprowadzić nową formę spektakli. Niedziele teatralno-kulinarne będą polegały na czytaniu przez aktorów nowych sztuk, widzowie zaś będą wpuszczani na salę w zamian za przyniesione z domu gotowe danie obiadowe. Teoretycznie chodzi o zaktywizowanie publiczności, aby chciała porozmawiać o teatrze i sztuce, także kulinarnej, a wspólna degustacja przez wszystkich różnych dań pomoże w nawiązaniu dialogu z artystami. W praktyce sens tej formy teatru jest bardzo prosty – spada zainteresowanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Witold Waszczykowski wrócił do MSZ i natychmiast został zwolniony. I słusznie, bo to dziś bardziej polityk niż dyplomata. Przy swoim temperamencie, mniemaniu o sobie, a przede wszystkim – nazwijmy to dyplomatycznie – otwartości wobec mediów, ściągałby na MSZ kłopoty. Nikt by tego nie wytrzymał. Wstyd tylko, że pozbyto się go w tak prymitywny sposób. Otóż stwierdzono, że ABW cofnęła mu certyfikat dostępu do wiadomości niejawnych. A w związku z tym nie może pełnić w MSZ żadnych istotnych funkcji. To okropne. Bo de facto pokazuje, że MSZ-etowskimi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Czarne i białe

Badania społeczne przeprowadzone przez gazetę „Echo Miasta” dowiodły, że przechodnie nie mają pojęcia, o co chodzi, gdy ulicą Tamka w Warszawie kroczą po chodniku z białego i czarnego granitu. Nie mają żadnych skojarzeń, nawet gdy mijają muzeum Chopina. Czarno-białe cacko kosztowało prawie milion złotych i nikt z zapytanych nie wie, po co. Dopiero z lotu ptaka bowiem widać, że ludzie chodzą po klawiszach fortepianu. Nikt jednak nie kojarzy tego z muzyką ani Chopinem. To najbardziej wyrazisty powód, aby przywrócić w szkołach obowiązkowe lekcje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Nie bałbym się podjąć decyzji w sprawie krzyża – rozmowa z Wojciechem Olejniczakiem

Odwiedził wszystkie dzielnice Warszawy, odbył dziesiątki spotkań. On naprawdę chce pokonać Hannę Gronkiewicz-Waltz – Ustalmy: kandyduje pan na prezydenta Warszawy? – Decyzja w tej sprawie zapadła wiele miesięcy temu, jeszcze w zeszłym roku. I konsekwentnie realizujemy to wyzwanie. Od początku do końca trzeba ostro walczyć o sukces. – Walczy pan? – Odwiedziłem niemal wszystkie dzielnice Warszawy, rozmawiałem z ich mieszkańcami, z ich władzami. O najważniejszych dla miasta, dla dzielnicy sprawach. To dziesiątki rozmów, spotkań.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Rozważania okołokrzyżowe

Według prawa rzymskiego krzyżowaniem karano przede wszystkim niewolników i tych, którzy dopuszczali się odrażających przestępstw Werdykt Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczący eksponowanego we włoskiej szkole krzyża wywołał u nas lawinę dyskusji. Liczni wierni nie zrozumieli jeszcze, że w cywilizowanej Europie symbole religijne mogą się znajdować w miejscach do tego przeznaczonych. W państwie niewyznaniowym szkoła, jak i inne instytucje publiczne przeznaczone są dla obywateli: wierzących, inaczej wierzących i niewierzących. Właśnie ta przestrzeń publiczna ma stanowić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

W słusznej spr@wie

Dzięki społecznościom wirtualnym moc oddziaływania internautów na firmy i instytucje staje się coraz większa. W cyberprzestrzeni można walczyć o swoje – i wygrywać Latem 2005 r. amerykański dziennikarz i bloger Jeff Jarvis wystukał na klawiaturze: „Sprawiłem sobie właśnie laptop Della. Zapłaciłem fortunę za czteroletni serwis z dojazdem do domu. Ta maszyna to szmelc. Serwis? Jedno kłamstwo”. Tak rozpoczętą notkę zatytułował „Dell łże. Dell jest do bani” i umieścił na swoim blogu (buzzmachine.com). I zaczęło się. W ciągu kilku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.