Blog
Tajne konta Jörga Haidera
Czy austriacki populista ukrył w bankach w Liechtensteinie 45 mln euro? W krajach niemieckojęzycznych to prawdziwa sensacja. Według relacji prasowych, prawicowy populista i przywódca Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ) Jörg Haider zgromadził na tajnych kontach w Liechtensteinie 45 mln euro. Podobno pozostało już tylko 5 mln. Nie wiadomo, skąd pochodziły te pieniądze i na co zostały wydane. Media nad Dunajem snują przypuszczenia, że sponsorami mogli być libijski przywódca Muammar Kadafi, jego syn Saif oraz rodzina irackiego dyktatora Saddama
Sabaton o powstaniu
Światowa premiera teledysku „Uprising” To była ogromna strata dla narodu polskiego, ale ci, którzy wzięli udział w powstaniu, walczyli w słusznej sprawie i nie mogli wiedzieć, jak potoczy się historia ich kraju. Pamięć o nich musi przetrwać – mówił Joakim Broden, wokalista szwedzkiego zespołu Sabaton, podczas konferencji prasowej w Muzeum Powstania Warszawskiego. Konferencja, którą poprowadził krytyk muzyczny Roman Rogowiecki, dotyczyła światowej premiery teledysku do utworu „Uprising” z płyty „Coat of Arms”
Czy na polskich plażach należy ostatecznie dopuścić opalanie się topless?
PRO Olaf Lubaszenko, aktor Czemu nie? Skoro mężczyźni opalają się topless, to i kobiety mogą, w ramach równouprawnienia i parytetu. Myślę, że przepis zezwalający na takie opalanie się nie powinien być traktowany obligatoryjnie, i do wszystkiego, co budzi jeszcze pewne kontrowersje, trzeba dochodzić krok po kroku. Może na początku tylko lewa pierś, a dopiero potem obie… kontra Olga Borys, aktorka Nie ma co wkładać kija w mrowisko ani gorszyć kogoś, bo jesteśmy dosyć konserwatywnym społeczeństwem. Ja nie jestem zbyt zasadnicza
Czy Polska historia rzeczywiście była tak chwalebna, jak ją sobie wyobrażamy?
Prof. Daniel Boćkowski, historia najnowsza Polski, Uniwersytet w Białymstoku Jeśli mamy się uczyć na błędach, to trzeba te błędy najpierw poznać. Tymczasem my bardziej uczymy się na polityce historycznej niż na historii. Od historyków zaś wymaga się naginania historii do aktualnych potrzeb. Kiedy chcemy coś uczciwie zbadać, to okazuje się, że na następne badania nie dostajemy pieniędzy. Dlatego do badań nad kontrowersyjnymi fragmentami historii trudno znaleźć chętnych. Niewygodne fakty zamiatamy pod dywan, co budzi zdziwienie naszych sąsiadów, którzy akurat
A zza krzyża wyjrzał diabeł
Awantura przed Pałacem Prezydenckim przyniesie plon, o jakim fanatycznym obrońcom krzyża nawet się nie śniło. Przepychanki oglądane przez miliony telewidzów niejednego z nich przymusiły do zastanowienia się nad stanem relacji państwa i Kościoła. A jest się nad czym zastanawiać. Jakim państwem jest dziś Polska? Jeszcze państwem prawa czy już wyznaniowym? Czy nasza konstytucja, która mówi o świeckim państwie i o rozdziale tych instytucji, jest już tylko martwym zapisem? Pytają o to nie tylko ludzie niewierzący czy wyznawcy innych religii poza katolicką. Pytają
Kto wyciągnie wnioski z afery
W cieniu planowanej podwyżki podatków oraz awantury o krzyż kończy prace komisja hazardowa Gdy 3 sierpnia 2010 r., punktualnie o godzinie 13.00 na Krakowskim Przedmieściu „obrońcy krzyża” zwarli się ze strażnikami miejskimi, mijał wyznaczony przez przewodniczącego sejmowej komisji śledczej, Mirosława Sekułę, termin składania poprawek do przygotowanego przez niego sprawozdania. W sumie złożono ich ponad sto. Najwięcej – ponad 41 – wyszło spod ręki posła Lewicy Bartosza Arłukowicza. Wiele wskazywało na to, że przewodniczący
Od wujka Bolka do wujka Jarka
Wśród weteranów – zbieraczy koszulek piłkarskich najlepszym dziennikarzem jest z pewnością Stefan Szczepłek. Przez długie i mroczne (o czym później) półwiecze XX w. autor znany był ze szczegółowych analiz walorów lewych i prawych nóg zawodników. O samych zawodnikach niestety nic innego nie dało się napisać, bo jak to mówią, inteligencja poszła im w dolne partie. I dożyłby pewnie Szczepłek z tą unikalną wiedzą do zasłużonej emerytury, gdyby ktoś go nie wrzucił do „Rzeczpospolitej”. A tam, jak wiadomo, aż furczy. Tyle że nie od latających piłek,
Spaghetti w hołdzie
Przed Pałacem Prezydenckim grupa kilkudziesięciu osób złożyła pod kontrowersyjnym krzyżem miski pełne spaghetti. Byli to wyznawcy parodystycznej religii – pastafarianizmu. Czciciele Latającego Potwora Spaghetti istnieją od 2005 r. i wyśmiewają przejawy ingerencji religii w życie publiczne. Ich działalność zapoczątkował protest przeciw wprowadzeniu tzw. inteligentnego projektu do programów nauczania amerykańskich szkół. W stolicy chcą pokazać, do czego prowadzi zawłaszczanie przestrzeni publicznej dla symboli religijnych. Jeden z czuwających pod krzyżem obrońców potraktował pastafarian gazem
Kalisz wywołuje demencję
Oglądaliście państwo Jarosława Kaczyńskiego, jak zeznawał przed komisją badającą okoliczności śmierci Barbary Blidy? Rozumiem, nie mieliście czasu, inne sprawy was zajmują. Więc tylko informuję – to było przesłuchanie dla smakoszy polityki. Dla tych, którzy mieli ochotę popatrzeć, jak wielki wódz, zawsze nieomylny i pewny swych przekonań, tym razem kluczy, stęka, mówi, że nie pamięta, że w jego przekonaniu, że wydaje mu się itd. Proszę, jak działa komisja Kalisza na świadków – przychodzą i popadają w demencję.
Superuniwersytety w super-Polsce
Propozycja prof. Woźnickiego to nic innego jak neo-PAN, która będzie jeszcze bardziej zbiurokratyzowana niż obecna Akademia W „Gazecie Wyborczej” z 20 lipca br. ukazał się wywiad z prof. Jerzym Woźnickim, zatytułowany „Superuniwersytety na start”. Prof. Woźnicki jako rektor Politechniki Warszawskiej w latach 1996-2002 był naszym przełożonym, więc krytyka jego poglądów dotyczących mechanizmów stymulujących rozwój nauki i strategii prowadzącej do zwiększenia znaczenia polskiej nauki w świecie nie przychodzi nam łatwo. To tak, jakby szeregowcy, prawdziwe „naukowe mięso armatnie”,






