Blog
Axel Springer sądu nie oszukał
Wykasowali stenogramy ze strony internetowej „Dziennika” i mówili, że ich nie było. Złapano ich na kłamstwie W Sądzie Okręgowym w Warszawie toczy się sprawa, którą wydawcy znikającego właśnie „Dziennika” wytoczyli Honorata i Janusz Kaczmarkowie. Jest ona o tyle ciekawa, że będzie nie tylko kolejnym testem pomagającym określać granice wolności słowa, definicje osoby publicznej i zakres prawa do prywatności. Pokazuje ona również w fatalnym świetle „Dziennik”, jako pismo uwikłane w polityczne gry PiS, oraz wydawcę, który – jak wskazują
Śladami mistrza Marceau
Warszawski festiwal sztuki mimu udowodnił, że klasyczna pantomima może być jeszcze atrakcyjna W tym roku Bartłomiej Ostapczuk, szef artystyczny warszawskiego festiwalu sztuki mimu w Teatrze na Woli (właśnie zakończył się już dziewiąty z kolei), obwieścił powrót do klasycznej pantomimy. Począwszy od nazwy festiwalu (właśnie sztuki mimu, a nie jak w latach poprzednich physical theatre), a na wyborze spektakli kończąc, warszawski przegląd miał pokazać, że w klasycznej pantomimie jest dość siły, aby przeciwstawić się rozmyciu
Czy rząd ma rację, chcąc przyśpieszyć prywatyzację?
Prof. Aldona Kamela-Sowińska, b. minister skarbu Tak. Rację ma rząd, który chce przyśpieszyć prywatyzację, gdyż każdy dzień zwłoki to mniejszy pieniądz. Na początku naszej transformacji osiągało się z prywatyzacji bardzo duże przychody. Dziś są one coraz mniejsze. Nikt już po ten majątek specjalnie się nie kwapi i im szybciej się go sprzeda, tym większe pieniądze się otrzyma. Nie ma żadnej gwarancji, że za jakiś czas wartość tego majątku miałaby wzrosnąć. Poza tym dzisiaj największym dobrem jest pieniądz. Zamiast
Nie tańczę na wszystkich weselach
Dyrektorem polskich teatrów operowych jestem od 40 lat i w moim zawodzie nie uznaje się pojęcia emerytury Ze Sławomirem Pietrasem rozmawia Bronisław Tumiłowicz – Był pan dyrektorem wszystkich największych oper polskich, ale pańskie nazwisko znane jest także społecznościom mniejszych, prowincjonalnych ośrodków, np. Wałbrzycha, Czeladzi, Kalisza, Sanoka i wielu innych. I stało się tak, mimo że nie jest pan popularnym celebrytem telewizyjnym. Czyżby uważał pan, że prowincja jest bardziej wartościowa i chłonna od metropolii? –
Muzeum nadal w Otwocku Wielkim
Minister Sawicki zmienił decyzję wojewody przyznającą odbudowany pałac byłym właścicielom W majowym „Przeglądzie” (nr 18/2009) w artykule „Co zwrócił wojewoda” pisaliśmy o pałacu w Otwocku Wielkim, który został przez wojewodę mazowieckiego przyznany dawnym właścicielom tej wspaniałej rezydencji. Dziś sytuacja zmieniła się, bo oto Marek Sawicki, minister rolnictwa, jako reprezentant skarbu państwa podjął decyzję o uchyleniu decyzji wojewody. Uczynił to na wniosek ministra kultury, który zdecydował się wystąpić z odwołaniem. Na biurko szefa resortu rolnictwa trafiło pismo
KRUS i jego europejscy partnerzy
W porównaniu z wieloma państwami Unii polski system ubezpieczenia rolników w niewielkim stopniu korzysta z budżetu państwa Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego istnieje od 1990 r. W pojęciu obywateli niezwiązanych zawodowo z rolnictwem KRUS, a dokładnie ubezpieczenie społeczne rolników realizowane w ramach tej instytucji, oznacza ogromne i niezasłużone przywileje dla jednej grupy społecznej, opiera się bowiem na niższych niż w systemie powszechnym składkach. Trzeba jednak pamiętać, że system ubezpieczeń społecznych w Polsce rozwijał się sukcesywnie przez kilkadziesiąt lat,
Realne podziały i pozorne wspólnoty – czyli nacjonalizm na usługach prawicy
Na podstawie komunikatów wysyłanych przez prawicowe media można nie tylko sądzić, że Polska toczyła II wojnę światową z Rosją, a największy obóz koncentracyjny XX w. to nie Auschwitz-Birkenau, lecz Katyń, ale także, że Polacy to jedyny szlachetny naród bez żadnych czarnych kart historii, sumienie ludzkości, ostateczny osąd moralności wszelkich zbiorowych zachowań w Europie i nie tylko… Nacjonalistyczne nawoływania polskiej prawicy – zarówno tej spod znaku PiS, jak i PO – z okazji 15 sierpnia, 1 września, 17 września to nie tylko cynizm polityczny, ale także pewna
Na tropach salonu
Niedawno pan prezydent Kaczyński wymienił część składu Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa (zwanego SKOSK-iem), wywalając z niego nominatów swego poprzednika, Aleksandra Kwaśniewskiego. Wywalił więc z komitetu m.in. prof. Andrzeja Zolla, Kazimierza Kutza, a także kilka innych osób, które kojarzyły mu się z PZPR, SLD lub co najmniej znane były z tego, że za PiS nie przepadają. Przewodniczący komitetu, były rektor Ziejka, uważa, że za tymi zmianami stoi były prezydencki minister (obecnie europoseł) Legutko. Nawiasem mówiąc,
Słowa chytrze zmienione
Nie jestem zwolennikiem posła Stefana Niesiołowskiego – może kiedyś byłem przez krótką chwilę – ale jego słowne rękoczyny oceniam pozytywnie, gdy są wymierzane w słusznej sprawie. Lubi się go czy nie lubi, trzeba mu przyznać zaletę prostolinijności, a także odwagę posiadania własnych przekonań w stopniu, na jaki pozwala lojalność partyjna. Ponieważ rzeczywistość nie jest prosta, ta prostolinijność prowadzi go czasem do zderzeń, których nie można przewidzieć. W dniu dzisiejszym, po kilkumiesięcznej abstynencji telewizyjnej, włączyłem telewizor i z miejsca wpadłem na awanturę, której powód dała
Notes dyplomatyczny
Wszystko wskazuje na to, że szaleństwo blackberry w MSZ nie tylko się nie skończy, ale będzie wręcz się rozwijało. Ten gadżet, jak widać, stał się najważniejszym MSZ-etowskim urządzeniem i wszystko wokół niego się kręci. Dzwonienie i oddzwanianie, dzwonienie i oddzwanianie – zdaje się, że panowie oficerowie z MON uznali, że na tym polega dyplomacja. A żeby było po MON-owsku, wszystkie zasady postępowania z blackberry zapisywane są w regulaminie pracy. W ten sposób powstała tabelka, dzięki której każdy pracownik MSZ będzie wiedział,






