Blog
Chwała piewcom prowincji
Nagrody im. Władysława Orkana przyznane Pomysł Nagrody im. Władysława Orkana datuje się od 2001 r. Wyróżnienie, które przyjęło imię wielkiego pisarza okresu Młodej Polski, piewcy prowincji, entuzjasty lokalnej społeczności i twórczości o wyraźnie narodowym, ludowym charakterze, jest jedną z najważniejszych inicjatyw kulturalno-społecznych Polskiego Stronnictwa Ludowego, bo też Władysław Orkan, a właściwie Franciszek Smreczyński, żyjący w latach 1875-1930 pisarz, pochodził z chłopskiej rodziny i całe życie był związany z dalekim od stolicy regionem, z Gorcami. Podczas
Infostrada u każdego wójta
Do 2013 r. polskie samorządy mogą dostać z Unii Europejskiej 5-6 mld zł na infrastrukturę informatyczną Wielkie pieniądze budżet państwa przeznaczał i nadal przeznacza na to, by szerokopasmowy internet połączył wszystkie placówki administracji terenowej od ministerstwa do sołtysa. Pomaga mu w tym 16 regionalnych funduszy europejskich. W samym województwie mazowieckim na ten cel pójdzie 580 mln zł. Przewiduje się, że do 2013 r. Unia Europejska może zasilić polskie jednostki samorządu terytorialnego funduszami w wysokości około 5-6 mld
Wejść tam, skąd ucieka PO
Z SLD wszyscy mają kłopot. Politycy, analitycy, media, a przede wszystkim sami wyborcy. No bo jak z tą partią jest? Niedawno obchodziła 10-lecie. A to po 1989 r. samo w sobie jest już osiągnięciem, bo nikt, poza PSL, nie może się pochwalić takim stażem. Kolejne partie, nawet gdy osiągały sukcesy, jak chociażby AWS, rozpadały się w momentach porażek i kryzysów wewnętrznych. Wiatry wywiewały elektorat i partie przechodziły do historii. Partie tak, ale ich liderzy i działacze, nie. Zmieniali szyldy i pod nowymi
Na dno
Stocznię w Gdyni sprzedano za cenę jednego porządnego statku. Szczecińską jeszcze taniej O tym, że polskie stocznie pójdą na dno, pisałem w roku 2002. Dziś tamte artykuły mógłbym oferować redakcjom jako najbardziej aktualne. Już 4 marca 2002 r., gdy 5,5 tys. pracowników Stoczni Szczecińskiej SA przymusowo zostało wysłanych na „wczasy pod gruszą”, było po wszystkim. Zarządowi Szczecina zabrakło w kasie pieniędzy, a banki nie chciały wyłożyć 40 mln dol. na dalsze kredytowanie produkcji kadłubów. Ludzie
Nic dwa razy się nie zdarza…
Te słowa wiersza, bardziej znane jako refren piosenki, przytaczane były ostatnio bardzo często. No rzeczywiście, nic dwa razy się nie zdarza. Jak mówią, jeśli historia się powtarza, to już tylko jako farsa. Podobnie z ludźmi. Lepper jako trybun ludowy był już tylko karykaturą Wałęsy. Karykaturą Leppera jest pan Guzikiewicz, dzięki mediom i politykom najbardziej dziś znany w Polsce stoczniowiec. Uciekając przed Guzikiewiczem, premier Tusk przeniósł obchody rocznicy 4 czerwca z Gdańska
Eksportujemy mit najlepszej jakości
Obóz solidarnościowy jest w połowie polityczny i w połowie religijny. Nic się tam, jak wiadomo, nie dzieje bez mszy, bez księdza, bez pokropku. Obchody dwudziestej rocznicy zarządzonych przez gen. Jaruzelskiego, a wygranych przez „Solidarność” wyborów także miały być i będą w dużej części religijne. Na głównego organizatora wyznaczono oczywiście księdza, silnego ciałem i duchem dominikanina Macieja Ziębę (który kilka lat temu doznał porażenia z powodu sprawy ojca Hejmy, swego zakonnego współbrata). Dał się on poznać w kręgach katolickich
Uzależnienie jest jak kula śniegowa – rozmowa z Jagodą Fudałą
Alkoholik może umrzeć na wszystko – może zginąć w wypadku, zamarznąć, spaść z rusztowania. Nikt mu nie wpisze: alkoholizm – Dużo ludzi umiera w Polsce z przepicia? – Nie ma takich statystyk. Mówi się o zgonach z powodu zatruć, marskości wątroby i psychoz. Te dane nie odzwierciedlają jednak na pewno skali zgonów z powodu uzależnienia od alkoholu. Alkoholik może umrzeć na wszystko – może zginąć w wypadku, zamarznąć, spaść z rusztowania. Nikt mu nie wpisze: alkoholizm. Zamiast tego wypadek, zawał serca, udar
Kenijski przykład
Żony kenijskich polityków, poirytowane wyniszczającymi kraj kłótniami, poszły za przykładem Lizystraty i zafundowały mężom strajk łóżkowy. Tygodniowy protest, w czasie którego panowie nie mogli liczyć na seks, ogłosiły feministki z dziesięciu organizacji. Przyłączyła się do niego prawie połowa Kenijek, w tym żona premiera. Nie żebyśmy coś sugerowali, faktem jest jednak, że skłóceni wcześniej premier i prezydent poprowadzili razem posiedzenie rządu.
I komu to przeszkadzało?
Zapanowała moda, by zabytkowe budowle, zamki, pałace, hotele itd. oddawać ich dawnym właścicielom. Niestety ci bardzo często nie mają ani pieniędzy, by to utrzymać, ani pomysłu, co z tym zrobić. Pierwsze efekty reprywatyzacji już można oglądać w stolicy. Spadkobiercy dawnego Hotelu Europejskiego w samym sercu Warszawy po wyrzuceniu usług hotelowych pozostawili pusty gmach, którego otoczenie przypomina zaniedbany plac budowy. Córki hrabiego Raczyńskiego tak naciskały Akademię Sztuk Pięknych, że wyrzuciła ona z pałacu Księgarnię Akademicką
Praso, dopomóż!
Nasza ulubiona pani minister znów w akcji! Kancelaria Premiera wśród rozmaitych tytułów prenumeruje czasopisma tzw. kobiece: „Cosmopolitan”, „Vivę!”, „Życie na gorąco”… Trafiają one na biurko pełnomocniczki ds. równego traktowania, Elżbiety Radziszewskiej. Dlaczego „Radzia” zajmuje sobie czas czytaniem tych gazetek? Ano dlatego, że chciałaby się stamtąd dowiedzieć, jakimi problemami żyją kobiety i w czym przejawia się ich dyskryminacja. – Okazuje się jednak, że wiele z tych gazet nie porusza takich problemów,






