Blog
Kogo cieszy Sierakowski?
Po owocach ich poznamy. Rozstanie SLD z Partią Demokratyczną ma wielu zwolenników wśród tych, którzy chcą zdecydowanego zwrotu w lewo. To głównie polityczna młodzież, która zawsze jest bardziej radykalna od starszych pokoleń. Byłoby pięknie, choć naiwnie, gdyby faktycznym napędem tej lewicowości była wiara w ideologię i czysty, młodzieńczy idealizm. A nie przyziemna walka o własne interesy i parcie na karierę. Rozwód z Demokratami ma też zwolenników wśród terenowego aparatu. Tak jakby za klęskę SLD w ostatnich wyborach odpowiadał ktoś inny niż oni
Krajobraz bez LiD
Stało się. Jeszcze niedawno twierdziłem, że LiD musi trwać. Myliłem się. Życie pokazało, że wcale nie musi. Sojusz Lewicy Demokratycznej, największa i najbogatsza partia wchodząca w skład tej koalicji, zadecydował, że obiera kurs na lewo, rezygnuje z udziału w bloku centrolewicowym i będzie odtąd realizować program „bardziej ideowo jednoznaczny”, program o „jasnym lewicowym przesłaniu”. Przy takich założeniach jest oczywiste, że „dotychczasowa formuła LiD wyczerpała się”. W tej sytuacji LiD przestaje istnieć, a jeśli nawet będzie dalej
giełda
plusy Bogdan Klich – minister obrony narodowej po męsku podszedł do wyjaśniania przyczyn katastrofy samolotu CASA, którym lecieli wojskowi dowódcy. Zdecydował o odtajnieniu całego raportu i ukarał winnych. Ryszard Kalisz – jako jedyny polityk zaprosił
Pawiki
Ziemkiewicz jak Mickiewicz Aby zaliczyć opublikowany w \”Gazecie Wyborczej\” test przygotowujący tegorocznych maturzystów do egzaminu z języka polskiego, którego autorkami są trzy nauczycielki z Otwocka, uczniowie muszą zanalizować tekst Rafała Ziemkiewicza z tygodnika \”Wprost\” sprzed sześciu lat.
Nauczyciel Kociołka i Staniszkis
W książce Jerzego Wiatra znaleźć można rzeczy, których nie ma w żadnym archiwum. Rozmowy i spory na najwyższych piętrach władzy Nieraz słychać narzekania, że ludzie lewicy nie potrafią lub nie chcą bronić piórem swoich wyborów ideowych, swoich dokonań, dają narzucać sobie interpretację historii pisaną przez zwycięzców. To może właśnie dlatego lewica przegrywa wojnę o pamięć historyczną. Dobrze więc się stało, że prof. Jerzy Wiatr uległ w końcu namowom i zdecydował się wydać swoje wspomnienia, oparte na systematycznie prowadzonych od 1959 r.
Jak skutecznie walczyć o prawo kobiet do przerywania ciąży, o co apeluje Rada Europy?
Kazimiera Szczuka, literaturoznawczyni, feministka Organizacje pozarządowe monitorują działanie ustawy antyaborcyjnej, sporządzają raporty, urządzają akcje, spotkania, manifestacje. Przepisy antyaborcyjne trzeba zmienić, bo szkodzą one przede wszystkim kobietom, ale także całemu społeczeństwu. Są przejawem straszliwej hipokryzji Kościoła i polityków, którzy traktują te sprawy instrumentalnie. Na pewno przełomem była sprawa Alicji Tysiąc, która jako pierwsza nie bała się stanąć samotnie przeciwko państwu. Jej przykład pokazał, że kompromisowe rzekomo prawo bywa nie do wyegzekwowania. Podobnych spraw
Ujazdowscy z Izabelina
Dom Kultury w Izabelinie (dla niewtajemniczonych: jedna z najdroższych miejscowości w Polsce) otrzymał w ubiegłym roku sowite wsparcie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wysokości prawie miliona złotych. Ministrem, jak wiadomo, był wówczas Kazimierz M. Ujazdowski, bliżej nieznany z osiągnięć zawodowych. Pieniądze zostały przeznaczone na remont elewacji budynku i na wyposażenie placówki. Z pewnością kultura Izabelina była tego warta. Mieszkańcom tej uroczej miejscowości gratulujemy sąsiadów. W Izabelinie mieszkali bowiem Kazimierz Michał Ujazdowski oraz jego
Wróbel sypie „Dziennik“
Jan Wróbel, publicysta „Dziennika”, tłumaczy w blogu swoją gazetę. Bo „Dziennik” dokonał wolty – i tak jak jeszcze parę miesięcy temu bezkrytycznie sławił PiS i Jarosława Kaczyńskiego (ach, te poematy Michała Karnowskiego, Zoszczenki naszych czasów…), kopiąc wszystkich tych, którzy w partię słoneczko wątpili, dziś odważnie pisze, że PiS be, a Platforma cacy. Wróbel tłumaczy to tak, że „»Dziennik« zaczął iść za emocjami czytelników, którzy powiedzieli sobie, lepszy będzie poczytalny Tusk od neurotycznego Kaczyńskiego”. Panie Janku,
W Bytomiu rządzi jajcarz kłamczuszek
Prezydent Bytomia, obywatel Piotr Koj, radzi sobie z rządzeniem średnio, by nie powiedzieć cieniutko. Także wtedy, gdy nawet przyroda mu sprzyja. Przykład pierwszy z brzegu. Odśnieżanie miasta. Zima jaka była, każdy widział. W Bytomiu wystarczył tylko jeden śnieżny weekend, by miasto stanęło. Koj obciążył tym poprzedniego prezydenta, Krzysztofa Wójcika (SLD), bo ten podpisał złe umowy. Zapomniał nieborak, że sam w marcu ub.r. podpisał nowe. Oczernił Wójcika na łamach „Życia Bytomskiego”, a na propozycję sprostowania ewidentnego
Czy Polska musi importować węgiel?
PRO Jerzy Markowski, b. wiceminister gospodarki, SLD Zamykając kopalnie, sami zrobiliśmy miejsce na rynku dla 7 mln ton węgla, który teraz sprowadzamy, a ten import będzie jeszcze rósł, gdyż nasze zdolności wydobywcze maleją. Nie tak dawno eksportowaliśmy 30 mln ton, a teraz już tylko 11 mln ton. Zmniejszyliśmy więc nasz eksport węgla, ile się tylko dało, ale nadal brakuje na własne potrzeby. Musimy więc sprowadzać brakujące ilości z Rosji, z Czech, nawet z Kolumbii i USA. KONTRA






