Blog
Tuskuland
Panie Prezydencie, Panie Prezydencie, Tak chciałbym Panu wierzyć, Że i na życiu naszych chłopców w obcych krajach Panu też zależy. Więc ich wycofaj z wojen, Niech wrócą tu chłopaki, W afgańskich górach rosną maki, Lecz to są nie te maki. Panie Prezydencie, Niech Pan mnie raz wysłucha, Niech Pan nas weźmie serio, I nie dąsa ciągle. Daj się Pan udobruchać. Panie Prezydencie, I nie będzie końca świata, Gdy podasz rękę z takim
Razem z Irlandią gońmy Europę
Zarówno Polska, jak i Irlandia przesypiają szansę na szybki rozwój, jaką tworzy gospodarka oparta na wiedzy Poszukiwanie wzorców samo w sobie nie jest negatywne, jednak sięgając po przykład, warto dobrze mu się przyjrzeć, nim zaczniemy go stosować i do niego dążyć. Stawianie za wzór pod względem budowy ciała gimnastyczki artystycznej bokserowi u wszystkich powinno wywołać co najwyżej uśmiech politowania. Nie ta waga, nie te możliwości i nie te cele. Tu różnice widać na pierwszy rzut oka i nikomu nie przyszłoby do głowy podążać za takimi wskazówkami. Dużo
Intymne e-dzienniki
Bloguje się, aby kreować swój wizerunek i budować pozycję zawodową lub prestiż znawcy jakiegoś tematu Korzystasz już trochę z internetu, wróciłeś właśnie z ciekawej podróży lub przydarzyło ci się coś niesamowitego i chcesz się tym podzielić z innymi, planujesz zaistnieć w mediach jako ekspert lub po prostu pragniesz powiedzieć całemu światu, co cię boli? Zacznij pisać bloga! Ta popularna forma internetowego dzienniczka już dawno zawojowała Stany Zjednoczone. Także w Polsce
Kto się boi „Strachu”
Często rutynowe zgoła badanie lekarskie ujawnia nieznane pacjentowi choroby. A to zwapnienia w płucach, świadczące o przebytej nieświadomie gruźlicy, a to tkwiącego gdzieś raka, który nie zdołał jeszcze ujawnić swojej obecności. Pacjent na pozór czuje się dobrze, nie znaczy to jednak, że bez tych zaszłości nie czułby się lepiej albo że nic mu nie grozi w przyszłości. Książka Jana Tomasza Grossa „Strach – antysemityzm w Polsce tuż po wojnie, historia moralnej zapaści” jest takim właśnie przypadkowym badaniem. Wypadki opisywane przez Grossa, a więc „ostateczne
Drogie dziadostwo
Wszystkie media zachwyciły się poprawką senatorów PO odbierających podwyżki na prowadzenie biur poselskich. Platformiarze, brylując w mediach, podkreślali, że trzeba oszczędzać w imię taniego państwa. Krajowe media, obliczając dochody poselskie, zwykle do pensji, diety i przywilejów komunikacyjnych dodają jeszcze ryczałty przeznaczone na prowadzenie biur poselskich. Te dodane 10 czy 12 tys. to sporo, wystarczy do rozpalenia zawiści społecznej. Tylko że z ryczałtu na prowadzenie biura poseł niewiele może mieć dla siebie, gdyby chciał coś ukraść. Wszystkie wydatki
Notes dyplomatyczny
Jak to w MSZ – parę osób zebrało się na korytarzu, żeby wymienić wrażenia. A one nie są dobre dla ministra Sikorskiego. Bo minister co chwila wpada na jakąś minę. Weźmy przykład nagłośniony przez gazety – zakaz kontaktowania się ambasadorów z Janem Kobylańskim, szefem USOPAŁ, czyli Polonii południowoamerykańskiej. Już sam fakt zakazu jest dziwny. Ale mniejsza o to – jeszcze bardziej dziwna jest forma. Bo minister ten zakaz wysłał do ambasadorów na piśmie. I zaraz to wyciekło, poprzez Kancelarię Prezydenta.
Terapia „Strachem”
Prof. Jan Tomasz Gross Myślę, że z czasem moja książka stanie się lekturą, która zyska prawo obecności w Polsce i powoli będzie zmieniała obraz epoki II wojny światowej i powojnia – „A pan mi mówi, panie kontrolerze / dym z papierosa puszczając beztrosko, / że ja na pewno do tych nie należę, / którzy powinni zajmować się Polską”. Tak śpiewał Jan Pietrzak, kiedy pana już po 1968 r. w Polsce nie było. Pan ciągle jakoś uporczywie chce się Polską zajmować. Właściwie dlaczego?
Historia pewnego aktu
Prokuratorskie zarzuty przeciw Maciejowi Wojciechowskiemu, byłemu dyrektorowi telewizyjnej Jedynki, znalazły się w sądzie Piętnaście miesięcy temu, 22.10.2006 r. na łamach „Przeglądu” w artykule pt. „Przypadki dyrektora Wojciechowskiego” napisałem: „Prokuratorskie życie w demokratycznym kraju nie zna jednak spraw zamkniętych w szufladzie”. Okazało się, że się nie myliłem. O co chodziło? Cytowane zdanie zawierał tekst dotyczący zakrętów dochodzenia prokuratorskiego przeciw ówczesnemu dyrektorowi Programu 1 TVP, Maciejowi Wojciechowskiemu. Kariera telewizyjna Wojciechowskiego rozpoczęła się od ośrodka w Katowicach.






