Blog
Czego potrzeba prokuraturze?
Dla rządów totalitarnych wrogiem jest każda enklawa niezależności. Wrogiem są sądy – bo są niezawisłe i nic im w zakresie orzekania kazać nie można. Wrogiem jest Trybunał Konstytucyjny, bo stojąc na straży konstytucji, skutecznie przypomina, że nie każde szaleństwo legislacyjne jest dopuszczalne. Wrogiem są korporacje zawodowe, bo mają autonomię i rządzą się swoimi prawami. Wrogiem są związki zawodowe, bo upominają się o pracowników sfery budżetowej, których pracodawcą jest państwo, ze swymi nieuporządkowanymi finansami publicznymi. Wrogiem są wolne media, bo patrzą władzy
Marzenie o pobojowisku
Drugiej Rzeczypospolitej żaden geniusz polityczny nie mógłby uratować, a obecnej Polski najgorszy partacz, a nawet dwóch partaczy, nie jest w stanie doprowadzić do klęski. Los polski międzywojennej zależał od sytuacji międzynarodowej i los Polski obecnej także od niej zależy, a w małym stopniu od rządu w Warszawie. Podbicie Polski nie było celem wielkiej wojny wszczętej przez hitlerowskie Niemcy. Nie akceptowały one zachodnich granic Polski, ale gdyby im chodziło tylko o odzyskanie utraconych terytoriów, nie byłoby wojny ze Związkiem Radzieckim. Manią Hitlera była walka
Funkcjonariusze prawdy
Ostatnio w prasie krakowskiej zaatakowało mnie dwóch historyków z IPN, a wsparł ich pewien senator. Nazwisk historyków nie pomnę. Senator nazywa się Jarosław Gowin. Panów tych oburzyły generalnie trzy rzeczy. Pierwsza to ta, że przy rozbieżnych ustaleniach sądu i IPN dla mnie bardziej wiarygodne jest ustalenie sądu. Ten mój tak oburzający funkcjonariuszy prawdy pogląd zgodny jest, nawiasem mówiąc, z poglądem Trybunału Konstytucyjnego, który w tej kwestii wypowiadał się co najmniej dwukrotnie. Zgodny jest też
Notes dyplomatyczny
Ludzie w MSZ trochę rozmawiają o wotum nieufności dla minister Fotygi. I zastanawiają się… Nie, nie nad tym, czy ona odejdzie, tylko dlaczego Kaczyńscy tak jej bronią. Bo przecież każdy widzi, że więcej z nią kłopotu niż z niej pożytku. Oto więc jedna z hipotez, dość mocno rozpowszechnionych. Kaczyńscy bronią jej nie dlatego, że prowadzi jakąś politykę zagraniczną, ale właśnie dlatego, że żadnej nie prowadzi. I że jej energia poświęcona jest temu, by elegancko przyszambrować w Pałacu Prezydenckim i podlizać się komu trzeba (ach, ta „rola
Eureka
ARCHEOLOGIA Grób indiańskiego władcy Peruwiańscy archeolodzy Walter Alva i Luis Chero odkryli w prowincji Chiclayo na północy kraju znakomicie zachowany i bogato wyposażony grobowiec władcy lub dygnitarza z kultury Mochica. Zmarły co najmniej 1,7 tys. lat temu dostojnik spoczywa w drewnianym sarkofagu obitym pozłacaną blachą miedzianą. Głowę zmarłego zdobi diadem w kształcie ptaka. W sarkofagu znaleziono także naczynia ceramiczne oraz maskę przedstawiającą głowę zwierzęcia, zapewne jaguara. Ten grób jest jeszcze
Telewizja na służbie
„Telewizyjny głos PiS”, czyli dawne „Wiadomości” (TVP 1) ustami Doroty Wysockiej-Schnepf rozjeżdżają Leppera i Samoobronę w tak agresywny sposób, że nawet widzowie sympatyzujący z PiS zaczynają im współczuć. Mało tego, niemrawy bądź wręcz głuchy na informacje o aferach na dworze braci K. „Telewizyjny głos PiS” 9 lipca wykazał się niebywałą szybkością. Siedem minut po tym jak Lepper zamknął za sobą drzwi gabinetu premiera Kaczyńskiego, tzw. telewizja publiczna podała informację, że Leppera odwołano.
Doktor Olejniczak i bracia doktorzy
Lider SLD, Wojciech Olejniczak, może od paru dni używać tytułu doktora. I to nie dlatego, że jako 33-letni, młody rezerwista został zgodnie z doktryną Dorna wzięty w kamasze i wcielony do jakiejś jednostki medycznej jako ratunek dla rozwalanej przez PiS służby zdrowia. Na szczęście (także dla pacjentów) prawda jest inna. Po prostu szef SLD wykorzystał chwilowy pobyt opozycji na ławce rezerwowych i obronił doktorat w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Ciągnie, widać, wilka do lasu. I to dosłownie, bo tematem
Jak to robią Finowie?
Model skandynawski działa, czyli cud gospodarczy w kraju jezior i saun Powtarzana często mantra o niemożności pogodzenia neoliberalnej globalizacji z utrzymaniem państwa opiekuńczego nie potwierdza się w przypadku gospodarek skandynawskich – Szwecji, Danii, Finlandii oraz Norwegii. Wszystkie te państwa należą do najbardziej zaawansowanych technologicznie na świecie, odznaczają się dużą konkurencyjnością, niskim bezrobociem oraz znaczną dynamiką wzrostu produktu krajowego brutto. A wszystko to w warunkach najwyższych na świecie obciążeń podatkowych i wydatków publicznych. W czym tkwi sukces modelu
W królestwie rozumu hula wiatr
Wszystko, co dziś robimy, jest w gruncie rzeczy niepoważne i przypomina maskaradę Z Prof. Stanisławem Filipowiczem rozmawia Robert Walenciak – Panie profesorze, czytając pańską książkę „Demokracja. O władzy iluzji w królestwie rozumu”, zastanawiałem się, czy jest to bardziej krytyka demokracji czy, po prostu, ludzkiej natury i naszych czasów. – Demokracja w jakimś stopniu jest tu symbolem… Chodzi mi rzeczywiście o znacznie szerszą kwestię, czyli o nowoczesność, o jej odczarowanie. O zasadnicze pytanie, czy potrafimy poradzić sobie z ciężarem naszych ambicji,
Sprawa Litwinienki, czyli „W galerii luster”
W książce przyjaciela i żony Aleksandra Litwinienki Jegor Gajdar sugeruje, że za śmiercią rosyjskiego agenta stał Boris Bierezowski Wydawnictwo Magnum, zwane nieformalnie Oficyną Bestsellerów, wzbogaciło ostatnio rynek księgarski pozycją pt. „Śmierć dysydenta – Dlaczego zginął Aleksander Litwinienko?”. Magnum, zdając sobie prawdopodobnie sprawę ze znacznej kontrowersyjności książki, zmieniło jej podtytuł, który w oryginale głosił: „Otrucie Aleksandra Litwinienki i powrót KGB”. W oryginalnym podtytule nie było też znaku zapytania. Jako autorzy książki figurują






