Blog

Powrót na stronę główną
Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

1.04 Wszystko, co się dzieje w Polsce, to jest mądre i niegłupie. Tyle mam do powiedzenia w prima aprilis. 2.04 Dziewczyny, nie patrząc na szron, zaczynają chodzić w minispódniczkach i w bluzkach z dużym dekoltem, z tym że nie rozumiem tu pewnej ich logiki, a nawet jej braku. Otóż przeczytałem jakiś sondaż, z którego wynika, że połowa z nich, ta z ciałem częściowo odsłoniętym, ma pretensje do mężczyzn, że zaglądają im za dekolt, natomiast druga połowa – że nie chcą zaglądać. I teraz mamy dwie możliwości: albo ten sondaż też był primaaprilisowy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Rospuda polityczna

Od samego początku Via Baltica stała się towarem politycznym. Każdy kandydat na posła, radnego wojewódzkiego, a nawet miejskiego przysięgał, że będzie walczyć o tę drogę Idea wybudowania transeuropejskiego szlaku drogowego, łączącego kraje skandynawskie poprzez „pribałtykę” (Estonia, Łotwa, Litwa) i Polskę aż do Europy Zachodniej, powstała tuż po 1989 r. To było naprawdę dawno, więc nikt już nie pamięta, kto pierwszy nazwał tę trasę pięknym określeniem – Via Baltica. Od samego początku Via Baltica stała się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Eter pod gilotyną

Planowa eksterminacja ideologiczna, jakiej nie pamiętają nawet najstarsi pracownicy Polskiego Radia, stała się faktem Już wiadomo, że w ramach ideologicznych czystek, zwanych dla niepoznaki „zwolnieniami grupowymi”, przeprowadzanych w Polskim Radiu przez wiernych rycerzy braci Kaczyńskich – prezesa Krzysztofa Czabańskiego, a przede wszystkim jego zastępcę Jerzego Targalskiego – wylecą z pracy 264 osoby, w tym 76 dziennikarzy. Miało być jeszcze „lepiej” – pierwotnie pracę miało stracić 445 pracowników, ale związki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Milczenie jest… wolnością

Uwolniony australijski talib przyrzekł nie ujawniać prawdy o więzieniu w Guantanamo Biały pastuch, hodowca kangurów i poszukiwacz przygód z australijskiej Adelajdy, 31-letni David Hicks, który przeszedł na mahometanizm i trafił do obozu szkoleniowego talibów w Afganistanie, ale po dwugodzinnym udziale w pierwszej bitwie uciekł i sprzedał swą broń, miał szczęście. Wprawdzie zanim dotarł do Pakistanu taksówką, którą miał opłacić pieniędzmi ze sprzedanego pistoletu, został schwytany przez Amerykanów i osadzony jako terrorysta w Guantanamo, ale za kilka tygodni, po pięciu latach niewoli, znajdzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wymóżdżanie

Pieczołowicie przygotowywany przez PiS projekt dekomunizacyjny ma być oczywiście młotem na czarownice, którym bez trudu rozbijać się będzie głowy przeciwników politycznych. Widzimy to jednak już teraz i ledwo rektor Uniwersytetu Gdańskiego, prof. Ceynowa, wraz z prof. Włodarskim wymyślili zabawny sposób, jak powstrzymać bezprawną lustrację profesorów, zamieniając ich w asystentów, zaraz nazajutrz obaj okazali się agentami służb tajnych, broniącymi swojej skóry. Są to chwyty łatwe, gdy ma się w ręku prokuraturę, IPN i zawsze usłużny w takich sytuacjach tygodnik

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Słówka IV eRPe

Piotr Zaremba, prominentny publicysta IV eRPe, zaprezentował w zamieszczonej w prorządowym „Dzienniku” analizie nowatorski podział aktualnych polskich partii politycznych. Są zatem partie „wodzowskie”, czyli LPR i Samoobrona. Są partie „niekierowane przez nikogo”, czyli lewicowe. Co kłóci się trochę z lansowaną na łamach tego „Dziennika” tezą o sterowaniu lewicą przez demonicznego Aleksandra Kwaśniewskiego. Ale dochodzimy do najciekawszego. Jaka jest partia kierowana przez Jarosława Kaczyńskiego? Też „wodzowska”? Ależ skąd! Zaremba, znany hagiograf braci Kaczyńskich, wyjaśnia, że PiS to tylko partia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Pisały media w ubiegłym tygodniu o tym, że nowy dyrektor generalny MSZ, Piotr Wojtczak, zakazał urzędnikom MSZ rozmawiać z dziennikarzami. Faktycznie, zakazał. Rozesłał do wszystkich dyrektorów pismo o tym informujące. A jakie śmieszne! Geniusz go nie pisał. Przeciwnie, raczej osoba nie tylko mająca kłopoty z językiem polskim („utrzymywanie kontaktów ze środkami masowego przekazu”), ale i przekonana, że groźba i machanie pałą to esencja rządzenia. Oto nowe MSZ, to odzyskane, w całej okazałości… I to krętactwo, i brak logiki… Dyrektor generalny Piotr Wojtczak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Historia jednej ankiety

„Czy i jak często się onanizuję” – na takie pytania mieli odpowiadać uczniowie w Pionkach Czy potrafię zgwałcić, zabić, kupić prezerwatywę lub środek antykoncepcyjny? Czy potrafię myć się nago w publicznej łaźni lub przebierać? Czy i jak często onanizuję się? Czy w wolnym czasie jestem dealerem narkotyków, mam kontakt z grupą przestępczą? Czy jestem wierzący i jak często się modlę? Jaki jest mój stosunek do grup młodzieżowych, między innymi satanistów, kiboli, gejów, lesbijek? Czy uważam się za prostaczka?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Lokatorzy jak towar

Po nowelizacji ustawy większość mieszkańców prywatnych budynków musi godzić się z działaniami kamieniczników, chcących mieć jak największe zyski Bez większego zainteresowania mediów i polityków od nowego roku weszła w życie nowelizacja „Ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu Cywilnego”. Brak zainteresowania zmianami w tym akcie prawnym jest tym bardziej zastanawiający, że stanowią one znaczne zagrożenie dla przyszłości co najmniej kilkuset tysięcy osób – mieszkańców budynków należących do prywatnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Posiwiały buntownik

W moich filmach pokazuję, że przed młodym człowiekiem świat stoi otworem. Małżeństwo ten świat zamyka Marco Bellocchio, włoski reżyser – Ślub, wesele, małżeństwo – o tym w największym uproszczeniu opowiada pański ostatni film „Il regista di matrimoni” („Reżyser ceremonii ślubnych”). Dlaczego małżeństwo według pana oznacza zawsze akt konformizmu? Nie wierzy pan, że to wolny wybór, ludzie się kochają, pobierają… – I żyją długo i szczęśliwie? To jest z innej bajki. Ja nie występuję przeciwko małżeństwu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.