Blog
Jak ocenia pan pomysł powszechnej lustracji w wykonaniu PiS?
Prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny, UW Źle oceniam szeroko zakrojoną lustrację, która tylko umacnia w Europie przekonanie, że w Polsce jest kryzys zaufania i zamiast społeczeństwem obywatelskim stajemy się społeczeństwem coraz bardziej zamkniętym. W istocie poziom społecznego zaufania jest u nas najniższy w Europie, bo prawie każdy widzi w innym potencjalnego współpracownika służb. Oczywiście argument, że ludzie, którzy byli kiedyś związani z organami bezpieczeństwa, mogą podlegać szantażowi, jest do pewnego stopnia słuszny, bo takie osoby mogą nie wywiązać
Jak rozśpiewać Polaków?
Czy można się dziwić, że dzieci nie śpiewają piosenek, kiedy nawet sam prezes PiS nie potrafi poprawnie wykonać hymnu W kultowym filmie „O dwóch takich, co ukradli Księżyc” bracia Lech i Jarek Kaczyńscy całkiem udatnie śpiewali, a nawet tańczyli. Dlaczego pół wieku później Jarosław Kaczyński kompromituje się nie tylko nieznajomością słów hymnu narodowego, ale i tym, że wyje coś do mikrofonu, najwyraźniej nie umiejąc śpiewać? I co na to jego brat? Ale miarka się przebrała. Trzeba przerwać narodową niemotę wokalną.
Bałagan czy przekręt?
GUS: Polaków jest o 0,8 mln mniej, niż wyliczyło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji Polaków można podzielić na GUS-Polaków i PESEL-Polaków. Tych pierwszych jest 38 mln 149 tys., tych drugich 38,9 mln. Różnica, ponad 800 tys. osób, to ponoć zmarli, których nie wykreślono z rejestru, a może również obywatele, którzy ostatnio wyjechali z Polski, a oficjalnie nadal w niej mieszkają. PESEL-Polacy to efekt częściowego pominięcia utraty ludności w wyniku emigracji w latach 1988-1992, bo ocenia się, że w kraju
Spytajcie Ebiego
W piłce jak w życiu – trzeba mieć trochę szczęścia, by wygrywać. A szczęście zwykle sprzyja lepszym. Ta maksyma jak ulał pasuje jako komentarz do przegranego meczu z Niemcami. Zabrakło jednej minuty, by nasi zremisowali, tak jak kiedyś reprezentacja Piechniczka. Bo wygrać z Niemcami nie udało się nam nigdy. Nawet Orłom Górskiego. Po takim meczu, po tak ambitnej walce, po tym, ile zdrowia nasi piłkarze zostawili na boisku w Dortmundzie, remis byłby rozstrzygnięciem bardziej sprawiedliwym. Z pewnością tak.
Tajemnicza kariera Netzela
Pytania o mroczną przeszłość nowego prezesa PZU są zasadne Jaromir Tadeusz Netzel – Prezes Zarządu PZU SA Adwokat, absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Gdańskiego. Od 1993 r. prowadzi kancelarię adwokacką w Gdyni. W latach 1997-2001 pracował w PKO BP, w tym m.in. na stanowisku doradcy i dyrektora zarządzającego pionem rynków. Od 2005 r. jest przedstawicielem skarbu państwa w radzie nadzorczej PPPiH Dalmor z siedzibą w Gdyni. Żonaty, ma jedną córkę. Interesuje się historią okresu międzywojennego, polityką i sportem.
Notes dyplomatyczny
No to pani minister Anna Fotyga zaczęła odbijać MSZ. Co zawsze robi się tak samo – daje się swojego człowieka na kadry. Czyli na stanowisko dyrektora generalnego. Tak było po wejściu Stefana Mellera do MSZ, kiedy szybko „namówiono” ówczesnego dyrektora generalnego, Krzysztofa Jakubowskiego, by podał się do dymisji, a na jego miejsce jako p.o. wskoczył Jerzy Pomianowski. O tym Pomianowskim pisaliśmy już nieraz, nie warto się powtarzać, no, może poza jedną rzeczą – źle
Cud podniesie notowania prezydenta?
Były szef Kancelarii Prezydenta wyjaśnił ostatnio powody niskich notowań Lecha Kaczyńskiego. Andrzej Urbański niczym specjalista od feng shui przekonywał, że wina tkwi w… umeblowaniu Pałacu Prezydenckiego! – Wystarczyło pomalować ściany i poprzestawiać meble – mówił z całkowitą powagą w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”. Według Urbańskiego, wróciłby wtedy dobry duch i społeczeństwo w innym świetle ujrzałoby głowę państwa. Ach, ta wiara w cuda!
Co bawi polityków
Po Sejmie krąży najnowszy dowcip: Jaka jest różnica między IV RP a PRL? Za PRL rząd był w Londynie, a naród w Polsce…
Dwa miliony Polaków wyjechało do pracy za granicę. Jakie to będzie miało konsekwencje społeczne i gospodarcze dla Polski?
Prof. Aldona Andrzejczak, polityka społeczna, rozwój zasobów ludzkich, Akademia Ekonomiczna, Poznań Skutki ekonomiczne w krótkim czasie będą niekorzystne, bo kształcimy młodzież, choć wciąż brakuje pieniędzy na edukację, a potem tego nie wykorzystujemy i pozwalamy, aby budowała ona gospodarkę brytyjską, szwedzką, irlandzką itd. W dłuższym okresie, np. kilku lat, emigranci zarobią pieniądze i być może wrócą do Polski z doświadczeniem. Wtedy nie będzie to kapitał utracony. Ze społecznego punktu widzenia zjawisko jest korzystne, bo daje ludziom nadzieję,
Czy porozumienie z górnikami rozwiązuje problemy tej branży?
PRO Janusz Śniadek, przewodniczący KK NSZZ „Solidarność” Choć porozumienie nie dotyczy bezpośrednio problemów branży jako takiej, to z punktu widzenia społecznego jest ono bardzo korzystne. Dzięki zwiększonym składkom ZUS i podatkowi od tej kwoty, w wypracowanym zysku będą też partycypować inne grupy społeczne, m.in. służba zdrowia, oświata. Budżet państwa też otrzyma pulę środków. Gdyby nie roszczenia górników, te pieniądze nigdy by do ZUS nie trafiły i zostałyby zagospodarowane przez spółki węglowe. Zwiększenie poziomu płac i wynagrodzeń przełamuje






