Blog

Powrót na stronę główną
Media

Telewizja nocą

Po zamknięciu drzwi do sypialni 9% z nas uprawia miłość, ale 76% – ogląda telewizję Spać czy oglądać? Paradoksalna specyfika telewizyjnej ramówki sprawia, że wiele wartościowych programów i filmów jest spychanych na późną porę. Bo albo nie mieszczą się w wymogach prime-time, który ma zadowolić gusty mas, albo godzą w przepisy nałożone przez regulatora rynku medialnego (KRRiTV), według których przed 23 nie może być brutalnie i z „momentami”. Nic więc dziwnego, że mnóstwo widzów jest zdania, iż interesujące programy nadawane są zbyt późno. Jednak niemal tyle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Lord musicalu

Musicale Webbera dały mu zachwyt widzów i ogromny majątek. Ale nie dały mu sympatii we własnym kraju Z najnowszą adaptacją „Upiora w operze” będzie kłopot. Miłośnicy musicalu mogą się poczuć zawiedzeni, a dla tych, którzy scenicznej wersji nie znają, zagadką będzie jego ogromna popularność. Jeszcze trudniej będzie im zrozumieć, jak swoją pozycję zdobył jego autor, Andrew Lloyd Webber, najbardziej wpływowy człowiek w brytyjskim teatrze. Pismo „The Stage” umieściło go na tym miejscu po raz czwarty z rzędu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bliźniaczki spod szczęśliwej gwiazdy

Siostry syjamskie z Janikowa mają swojego arabskiego księcia z bajki Historia Darii i Olgi Kopacz, bliźniaczek syjamskich, przypomina baśń ze szczęśliwym zakończeniem. I to jeszcze taką z tysiąca i jednej nocy. Niewinne i pokrzywdzone przez okrutny los dzieci, olbrzymie pieniądze i egzotyczny, bogaty książę, który nagle się pojawia, aby je wyratować z opresji. Przy czym nie ma znaczenia, że wybawca jest już w mocno średnim wieku, a zamiast pustynnych krajobrazów są szpitalne sale. Najważniejsze, że na koniec można powiedzieć: żyli długo i szczęśliwie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dni płodne

Społeczeństwo stolicy przeleciała ekscytująca wiadomość, że za każde nowo narodzone dziecko miasto ofiaruje matce 5 tys. zł. – Dlaczego matce, a nie ojcu? – dopytywali się mężczyźni, którym nie chciało się żenić, a potrzebowali kasy. – Dlaczego tylko w Warszawie? – zaczęły pytać swoich burmistrzów kobiety spoza stolicy. Zanim jednak padło to pytanie, pociągami ruszyły w stronę Warszawy młode kobiety. Jechały jak na casting do nowej edycji reality show, niektóre nawet z wyeksponowanymi stringami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Jak najmniej państwa?

Czy Polskę stać na własną politykę gospodarczą? Artykuł Lecha Mażewskiego „Liberalna ciągłość” („P” nr 46) skłonił mnie do zabrania głosu w sprawie naszej gospodarki. Uważam, że najwyższy czas, abyśmy sytuację w Polsce komentowali otwarcie i zajęli się analizą przyczyn podejmowanych decyzji. Polska do końca lat 80. XX w. postrzegana była w wielu krajach Trzeciego Świata jako poważny partner handlowy, dostarczający towary inwestycyjne dobrej jakości. W Chinach, Indiach, na Bliskim Wschodzie, ale także w Turcji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Prezydent i dziennikarki

Drugie pięć lat Stipe Mesicia dobrze wróży Chorwacji Gdyby się powiodła próba skompromitowania przez wywiad „prezydenta wszystkich Chorwatów”, jak prasa rządowa z przekąsem nazywa obdarzonego charyzmą, popularnego Stipe Mesicia, popieranego przez osiem partii centrolewicowych, bylibyśmy zapewne świadkami jego wyborczej porażki. W wyborach z 2 stycznia triumfowałaby zapewne „królowa politycznego kiczu”, jak nazwały niektóre media Jadrankę Kosor, znaną z nacechowanych bardzo kobiecą uczuciowością wypowiedzi, które zyskały jej przydomek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Idą

Kuchnia polska Uwaga polskiej opinii publicznej kierowana jest przez media na kilka tylko nieschodzących z pierwszych stron gazet tematów. Są nimi Sejm, afery gospodarcze, służby tajne, rozgrywki, nadużycia i skandale w SLD, dla bardziej zaś wytrawnych giełda jako miernik życia gospodarczego. Poza obrębem zainteresowania mediów pozostają więc wielkie obszary życia w Polsce, zwłaszcza związane z mniejszymi miastami i miejscowościami, chyba że wydarzy się tam jakaś efektowna afera gospodarcza czy partyjna. Dlatego z ogromnym zainteresowaniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

O męskości Jana Marii

Z gadziej perspektywy Tego nie będą eksponować usłużne wobec prawicy gazety ani płaszczące się przed prawicą telewizje. Publiczne i komercyjne. A zdarzenie warte jest zauważenia. 5 stycznia, na początku sejmowego posiedzenia, wystąpił poseł, były wicepremier, minister rolnictwa Roman Jagieliński. Poinformował, że tego dnia o 7 rano w radiowej audycji „Sygnały Dnia” poseł, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, Jan Maria Rokita, pomówił Jagielińskiego o korupcję polityczną, informując słuchaczy, że Jagieliński zagłosuje za Włodzimierzem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

A to się porobiło… Chociaż, prawdę mówiąc, te zmiany w MSZ nikogo w gmachu nie zaskoczyły, mówiono o nich wcześniej. Ale warto przy tym odnotować jeden element – otóż Adam Rotfeld to pierwszy bodajże od czasów Adama Rapackiego minister, który jest zawodowym dyplomatą, który wywodzi się z MSZ (Tadeusz Olechowski, szef MSZ pod koniec lat 80., był z MHZ). On sam zresztą jeszcze jako sekretarz stanu urzędował w gabinecie Rapackiego, bardzo stylowym. Ten gabinet ma same zalety (duży,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Biskupi, faktoidy i flamingi

Eliminowanie przeciwnika przed startem zwiększa szansę różnych miernot. Zamiast uczciwej walki na programy przygotowuje się pogromy. Czy można dostać lepszy prezent pod choinkę niż zainteresowanie Arcybiskupa? W tym miejscu muszę napisać o wyróżnieniu, jakie mnie spotkało. Otóż swą uwagą zaszczycił mnie sam Arcybiskup Życiński. W wywiadzie dla magazynu „GW” wymienił mnie, kobietę, z imienia i nazwiska! Pytali mnie ludzie, co mam wspólnego z dziewicą konsekrowaną. Niestety – albo dzięki Bogu i naturze –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.