Blog
W każdym kątku po dzieciątku
Gmina Słopnice szczyci się największym przyrostem naturalnym w Polsce W tym samym punkcie, otoczonym płotem, żyją od pokoleń. Dokładnie tu, na miejscu murowanego domu, jeszcze 20 lat temu stała licha chałupa, ojcowizna Zofii Golińskiej. A wcześniej chatynka z glinianą podłogą, gdzie wśród dziesięciorga rodzeństwa urodziła się jej matka, Stanisława, której przekazano domostwo. I wcześniej… Piętrowy dom wolno rośnie w górę drewnianymi schodami. Góra czeka na dzieci. Dokończy to, które zostanie
Sztuki grane latami
„Skrzypek na dachu”, „Metro”, „Mayday” – nawet zespoły grające te sztuki kilka lat nie potrafią wyjaśnić tajemnicy sukcesu Seksu, prochów i rock and rolla nigdy dosyć. Przynajmniej tak głosuje nogami od ponad sześciu i pół roku publiczność łódzkiego Teatru im. S. Jaracza. Bilety na monodram Erica Bogosiana w wykonaniu Bronisława Wrocławskiego znikają jak kamfora, ale choć „Seks, prochy i rock&roll” to najdłużej grana na tej scenie sztuka, nie należy jeszcze do krajowej czołówki. Większość polskich teatrów może
Znaki firmowe socjaldemokracji
Gdy konkurują ze sobą dwie ważne wartości – wolność i sprawiedliwość – liberał wybierze wolność, a socjaldemokrata sprawiedliwość Zacznijmy od przykładów. Z wiarą, że władza jest po to, by zmieniać świat na lepszy. By służyć ludziom. By w praktykę realnej polityki wpleść wartości opisujące wielkie ludzkie tęsknoty za dobrze urządzonym państwem i przyjaznym człowiekowi społeczeństwem. Przykład pierwszy W listopadzie mijającego 2003 r. zakończyła się szczęśliwie droga przez ciernie 30 tys. organizacji pozarządowych, które w społeczeństwie okresu smuty, jeśli idzie
Marzenie pod choinkę
Dziwnie się czuję na kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia, bo wydaje mi się, że znowu żyję w kraju, w którym nic się nie stało i nic złego się nie dzieje. Bruksela uznawana jest za sukces, chociaż wszystko wskazuje na to, że wybraliśmy „albo śmierć”, ponieważ trzymając się kurczowo ustaleń z Nicei, nie szukaliśmy żadnego kompromisu. W kraju Mariusz Łapiński zobaczył winnych wszędzie, tylko nie wokół siebie, i dopiero kiedy napadł na własny rząd, został usunięty z klubu partii, której nie był członkiem. Jerzy
Bieg po koloratki
W 2003 roku do seminariów w Polsce zgłosiło się 1438 kandydatów. Tylu powołań nie było nigdzie na świecie Sutanna i habit nie dają już automatycznie punktów preferencyjnych, jak to było w Polsce jeszcze 10 lat temu. – Duchowny ma u nas wciąż wyższe notowania niż w USA czy we Francji. Ale jeśli ktoś dzisiaj w naszym kraju „idzie na księdza”, licząc na wysoki status społeczny, bardzo się zdziwi – mówi młody jezuita Artur Demkowicz, który studiuje w warszawskim Bobolanum, a jakiś
Prezenty
Okres gwiazdkowy jest czasem prezentów. Nie mówię tu o prezentach, które w rodzinach kładziemy sobie pod choinką, bo z tym jest kiepsko. Mimo że wielkie magazyny już w listopadzie udekorowały się na święta, a wielkie firmy wydały miliony złotych na wtykane nam przy każdej okazji druki reklamowe, namawiające do świątecznego kupowania, w „świątyniach konsumpcji” – jak nazywa je w swojej książce „Magiczny świat konsumpcji” George Ritzer (warto kupić pod choinkę co inteligentniejszym znajomym!) – nastrój panuje raczej smętny,
Parobki Leppera
Przybieżeli mu do żłobu. Adorować, zwiastować jego narodziny. Władcy. Bieży stadko dziennikarskie. Sfora z kolorowych gazet. Duże zdjęcia, duże tytuły, małe artykuły. Takie rozszerzone podpisy pod zdjęcia większe lub mniejsze. Sfora zajadła na establiszment, zwłaszcza polityczny. Na nową klasę panującą. Na parlament. Bo skoro parlament ma tak niskie notowania, to nawet koza dziennikarska może nań skoczyć. A co dopiero brytany dziennikarskie. Warczące na parlamentarzystów, że za dużo zarabiają. Że nie siedzą na sali plenarnej, bo siedzą na posiedzeniach komisji, że nie siedzą
Notes dyplomatyczny
Ponieważ mamy tydzień przedświąteczny, MSZ nie pracuje. Podobnie zresztą jak większość polskich urzędów. Ministerstwo nie pracuje, bo odbywają się spotkania wigilijne. To jest nowy świecki zwyczaj, obecny w MSZ od roku 1989. Wcześniej, za PRL-u, było tak, że Wigilii nie obchodzono, za to świętowano Nowy Rok. O 10.00 minister składał życzenia zastępcom i dyrektorom, o 11.00 rozpoczynały się spotkania w departamentach. Tak było przyjęte, MSZ-owscy urzędnicy demonstrowali swój ateizm, nawet jeśli co poniektórzy z nich byli wierzący. Zresztą
Ponieśliśmy zwycięstwo, odnieśliśmy fiasko
Nasi politycy są napompowani manią wielkości, nabuzowani mocarstwowością z powodu nowego wielkiego brata sojusznika, z którym ramię w ramię prowadzimy okupację Iraku. Odrodziły się „Sny o potędze”. Ta dewiacja spowodowała zawrót głowy naszej politycznej klasy. „Umarła klasa” Tadeusza Kantora osiągnęłaby w Brukseli lepsze efekty niż ten męski chórek. Na własne życzenie zostaliśmy wydymani jak pewien chór męski. Nawet mądrzy i szanowani ludzie ulegli presji patriotycznej: „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz
Nastolatki seksolatki
Bestsellerem we Włoszech jest erotyczny pamiętnik 16-latki pełen opisów wyrafinowanego seksu Od pięciu miesięcy książką, po którą najczęściej sięgają Włosi, jest „100 colpi di spazzola prima di andare a dormire” („100 pociągnięć szczotką przed pójściem spać”). Książka to intymny pamiętnik nastolatki. Bohaterka, alter ego autorki, opowiada o swoich przeżyciach erotycznych. 143 strony zapełnione są orgiami, pozycjami, seksem homo i sadomaso. Bohaterka szczególnie lubi to robić z nieznajomymi, najlepiej z grupą nieznajomych. Opowiada






