Blog

Powrót na stronę główną
Blog

Cennik wolności

Na 120 tys. zł wyceniła pani Anna Walentynowicz zadośćuczynienie za prześladowania w czasie stanu wojennego. Przeliczając na twardą walutę, to 30 tys. dol. amerykańskich i trochę mniej euro. Za 120 tys. zł można kupić aktualnie trzy samochody bardzo średniej klasy, dwa ciut lepsze, zwłaszcza z rabatem, albo całkiem porządną brykę. Nie kupi się za to porządnego mieszkania w stolicy, ledwie kawalerkę, chyba że wybierze się życie na prowincji. I na marginesie. Anna Walentynowicz, znana z filmu „Człowiek z żelaza”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Henryk Talar – ekscentryczny autokrata

CHARAKTER (Z) PISMA Dzięki połączeniu konformizmu i ekscentryczności, wojowniczym popędom i skłonnościom do medytacji pan Talar jawi się nam jako człowiek dziwny i paradoksalny. Pismo duże oznacza skłonność do arogancji. Wszystkie impulsy życiowe są powyżej normy. Taki człowiek działa z rozmachem, ma naturę „pana” i pretensje do bycia autorytetem. Ludzie piszący zamaszyście są odważni, śmiali, na ogół uczciwi i szczerzy. Przedłużone ogonki kończące wyrazy oznaczają dużą skłonność do rozrzutności i podatność na rozmaite pokusy. Trójkątny ogonek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Media pełne są informacji o tym, co będzie w Iraku po wojnie, jak będzie odbudowywany, jakie tam będą kontrakty. Ha! Wiadomo, że będą, ale dla kogo? Warto pamiętać, że podczas pierwszej wojny w Zatoce Polska również wspierała Amerykanów, również mówiło się o tym, że dostaniemy jakieś kontrakty na odbudowę Kuwejtu – no i nie dostaliśmy nic. To była kompletna klapa. A teraz? Jedno jest pewne, na początek nasza dyplomacja straci placówkę, na której dobrze się zarabiało. Bo na pewno Amerykanie otworzą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Śledztwa dziennikarskie

Wolność prasy i innych środków społecznego przekazu jest fundamentalnym elementem demokracji. Konstytucja wolność tę zapewnia w art. 14, nie określając jednak jej granic. Nie ulega wszakże wątpliwości, że w demokratycznym państwie prawnym swoboda dziennikarska nie może być nieograniczona. Zgodnie z prawem prasowym dziennikarze są obowiązani do zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych oraz do sprawdzania ich zgodności z prawdą. Wskazania powyższe tyle dla niektórych żurnalistów znaczą, ile pobożne życzenia. Nagminnie łamany

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Tolerancja tylko na pokaz

Zatrważający jest nasz brak wiedzy o AIDS Podczas kolejnego spotkania w Klubie „Przeglądu” w Mazowieckim Centrum Kultury i Sztuki naszym gościem był laureat nagrody „Przeglądu”, Busoli, ksiądz Arkadiusz Nowak. Poniżej publikujemy najciekawsze fragmenty spotkania. – Mimo że jest ksiądz hasłowo przedstawiany – AIDS, narkomania, pomoc… – Bardzo nad tym boleję. – …chciałabym zapytać: gdyby ksiądz miał dzisiaj wygłosić kazanie do polityków, to co by się w nim znalazło? – Mam taką zasadę, żeby mówić jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wrocławski SLD u progu finansowego krachu

Przewodniczący Janusz Krasoń prezentuje urzędowy optymizm. Wrocławska organizacja SLD znalazła się w poważnych tarapatach. Przewodniczący Janusz Krasoń oszczędza na wszystkim. O skali kryzysu świadczy szukanie ratunku w cięciach i tak śladowo dotąd kupowanych gazet. Może finanse SLD uratuje rezygnacja z prenumeraty pięciu sztuk „Przeglądu”? Nic, tylko współczuć. I zaapelować do wydawców, by wsparli ubożejących polityków. Choć są i tacy, którzy myślą, że tamtejszemu kierownictwu partii nie tylko o pieniądze chodzi. Że zdrowiej będzie „Przeglądu” nie kupować i nie czytać, skoro drukuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy potrafimy szanować uczucia religijne ludzi innej wiary?

ks. prof. Waldemar Chrostowski, Biblista, Uniwersytet im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego Sądzę, że tego rodzaju pytania nie należy stawiać w liczbie mnogiej. Kim jesteśmy „my”? Mężczyźni, kobiety, młodzi, dorośli, Polacy? A jeśli Polacy, to co to oznacza? Katolicy, Europejczycy, chrześcijanie, ludzie religijni albo obojętni, ateiści? Tak postawione pytanie może zawierać sugestię odpowiedzi, więc może stać się przedmiotem manipulacji i rozmaitych socjotechnik. Tylko pytanie skierowane w liczbie pojedynczej umożliwia rzetelne i sumienne udzielenie odpowiedzi. Jeśli zostanie ona pomnożona przez reprezentatywną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Po trzech tygodniach

Załamanie reżimu irackiego okazało się dość niespodziewane. Tamtejszy minister informacji, który jeszcze w przeddzień klęski buńczucznie zapewniał na konferencji prasowej, że Irak zdławi i zadusi amerykańskiego węża, zaraz potem zniknął, czyli ukrył się wraz ze wszystkimi pozostałymi przedstawicielami rządu Saddama Husajna. Sam iracki tyran, namierzony dzięki podsłuchaniu telefonicznej rozmowy i zbombardowany w domu, w którym miał się znajdować z synami, jakoby umknął dosłownie kilka minut przed nalotem amerykańskim. Cały Bagdad ucichł, ponieważ

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Stopniowo do celu

Już niedługo w  Rafinerii Trzebinia SA – Grupa ORLEN będzie produkowany biodiesel Względy społeczne i ekonomiczne powodują, iż wiele państw od kilku lat wprowadza biopaliwa na rynek. Stosowanie paliw ze źródeł odnawialnych ma zalety i wady. W większości krajów wdrażanie biokomponentów odbywa się w sposób stopniowy i zrównoważony, tak aby nie zaburzało mechanizmów obowiązujących na rynku paliw i nie powodowało zagrożeń ekologicznych. Dla PKN ORLEN, największego na polskim rynku producenta paliw, podobnie jak dla innych podmiotów,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Męski świat się sypie

Przyszłość świata decyduje się w pokojach dziecinnych Rozmowa z Wojciechem Eichelbergerem – Awansował pan do roli guru kobiet. Czy na pana miejscu nie powinna się znaleźć jakaś gurka? Sam pan podkreśla, że kobiety muszą zacząć mówić własnym głosem. – Na zaszczytny tytuł guru z pewnością nie zasługuję. Mimo że nigdy nie przypisywałem sobie roli rzecznika kobiet i od początku wiedziałem, że jestem rozwiązaniem tymczasowym – to, co pisałem, tak było odbierane. W istocie pisząc o tych sprawach, rozliczam się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.