Blog
Cudów nie ma. Jest Kołodko
Co oznaczają wysokie stopy? Że Polska dotuje finansowych spekulantów i odgania poważnych inwertorów Rozmowa z prof. Mariem Nutim – profesor ekonomicznych studiów porównawczych Uniwersytetu Rzymskiego oraz Ośrodka Badań nad Nowymi i Wschodzącymi Rynkami London Business School. Specjalista od rynków państw postsocjalistycznych. Doradca Komisji Europejskiej ds. Europy Środkowej, konsultant Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego, NATO i OECD. W latach 1994-1997 był doradcą polskiego rządu z ramienia Unii Europejskiej. Autor książek i artykułów poświęconych gospodarkom krajów
Lepiej już było
Polacy wolą PRL i PZPR od obecnej Polski Jak oceniasz rządy PZPR w Polsce? Rutynowo zadawane pytanie w sondażu OBOP tym razem przyniosło sensację. Bo po raz pierwszy więcej Polaków ocenia je dobrze niż źle. 40% ankietowanych było „za”, negatywnie odpowiadało 35%. Po opublikowaniu badania wybuchła burza. „Figle pamięci” – zatytułowała swój komentarz „Gazeta Wyborcza”. „Pułapki pamięci” – to tytuł „Rzeczpospolitej”. Ale czy jedynie złą pamięcią Polaków da się wytłumaczyć
Tajemnica darowizny
Księża z Suwałk nie chcą ujawnić, na co wydali milion złotych podarowany przez znajomego biznesmena – To było dość dawno, w 1999 lub w 2000 r. Nie pamiętam, co mówiłem w prokuraturze, i nie chcę pomylić faktów, mówiąc panu coś niedokładnie – tłumaczy ksiądz Stanisław Koronkiewicz, proboszcz parafii Matki Bożej Miłosierdzia w Suwałkach. – Jeżeli pan Tadeusz nam coś dał – dodaje – to znaczy, że jest dobrodziejem. Inne sprawy, za które odpowiada przed prokuraturą, to jego osobista rzecz. Suwalscy
Fundacja sprytnego radnego
Łukasz Adamski, jeszcze nie tak dawno cudowne dziecko Unii Wolności i najmłodszy rajca w Polsce, jest poszukiwany przez policję i prokuraturę Około 70 tys. zł długu pozostawił po sobie były legnicki radny, Łukasz Adamski. Są to należności, które powinna zapłacić założona przez niego Fundacja Rozwoju Aktywności Lokalnej. Do tego dochodzą długi prywatne. Sam Adamski zniknął z miasta i nie ma z nim żadnego kontaktu. Z fundacją związanych jest wiele osób, które w Legnicy mają znaczącą pozycję. Rekomendacji Adamskiemu
Wszystkie barwy dziecięcych marzeń
Dla uzdolnionych dzieci wakacyjny plener to często jedyna szansa rozwinięcia własnego talentu Farby, pędzelki, kredki, blok. Normalna rzecz. Ma je każde dziecko. Nawet to, które nie bardzo potrafi rysować. Na Ogólnopolskim Plenerze Plastycznym w Zakopanem spotkały się jednak takie dzieci, dla których kartka i ołówek to za mało. Zwycięzcy i wyróżnieni w trwających cały rok konkursach plastycznych marzą o prawdziwych sztalugach, farbach olejnych i suchych pastelach. A nie zawsze mają choćby zwykłe farbki. – Pierwszy raz
Niekonstytucyjna KSAP?
Najważniejsze kwestie związane z działalnością szkoły i postępowaniem rekrutacyjnym budzą istotne wątpliwości co do ich zgodności z ustawą zasadniczą Przewijająca się przez łamy prasy dyskusja na temat sposobu kształcenia w Krajowej Szkole Administracji Publicznej (KSAP) i wykorzystania jej absolwentów skłania również do zastanowienia się nad regulacją prawną dotyczącą tej szkoły, czego – niestety – nie poruszono w artykule, który ukazał się w „Przeglądzie” z 15 lipca 2002 r. Podstawą jej działania jest ustawa z 14 czerwca 1991 r. o Krajowej Szkole
Od weekendu do weekendu
Coraz częściej sobotnio-niedzielne wyjazdy zastępują Polakom urlop – 1 stycznia wziąłem kalendarz i na czerwono zaznaczyłem wszystkie korzystne weekendowe zbiegi okoliczności – opowiada Mikołaj Hołuwek, młody bankowiec. – Takiego roku jak ten jeszcze nie było. Co chwila długi weekend. Mikołaj lubi się wspinać po skałach. I robi to prawie w każdy weekend. Im dłuższy, tym lepiej. Na urlop powyżej trzech dni nie ma szans. Nawet gdyby się o niego wykłócił, na jego miejsce szybko przyszedłby
Ryzykuję każdą rolą
Na szczęście Kazimierz Dejmek nie musiał mówić do mnie: „Córka, nie wiem, k…, co grasz” Rozmowa z Grażyną Barszczewską Talent, wdzięk i urodę świetnej aktorki eksploatowały przez wiele lat telewizyjne seriale: „SOS”, „Dyrektorzy”, „Kariera Nikodema Dyzmy”, „5 dni z życia emeryta”, „Blisko, coraz bliżej”. Absolwentka krakowskiej PWST zadebiutowała jeszcze w trakcie studiów w „Czajce” Czechowa na scenie Teatru Ludowego w Nowej Hucie, gdzie pracowała potem przez dwa sezony. W 1972 r. zaangażowała się do stołecznego Teatru Ateneum.
Tu kiedyś była stocznia
W Stoczni Gdańskiej odbywają się przedstawienia. Suwnicę Anny Walentynowicz zamieniono na garderobę dla aktorki Widok jak w Hollywood. Przypomina scenografię do horroru. Stare, zniszczone budynki, powybijane szyby, zardzewiałe wózki, żelastwo, kawałki prętów i kabli. Ludzi nie ma. Jakby wymarli. Wydaje się, że za chwilę wejdzie reżyser z ekipą i zaczną kręcić film. Ale to nie kino. – Tu kiedyś była Stocznia Gdańska – opowiada Dariusz Flasiński. W stoczni przepracował 26 lat. – Teraz koledzy dali
Szczeble niekompetencji
Blisko ćwierć wieku upłynęło od historycznego porozumienia zawartego w dniu 31 sierpnia 1980 r. w Stoczni Gdańskiej przez komisję rządu PRL i Międzyzakładowy Komitet Strajkowy. W pkt 12 tego porozumienia przyjęto postulat „konsekwentnego stosowania doboru kadr kierowniczych na zasadach kwalifikacji i kompetencji, zarówno członków partii, jak i bezpartyjnych”. Z tego postulatu diabeł się dzisiaj śmieje. Kiedy bowiem po Okrągłym Stole solidarnościowa formacja polityczna doszła do władzy, na wielu stanowiskach pojawili się ludzie bez kwalifikacji,






