Blog

Powrót na stronę główną
Felietony

W stronę chaosu

Mniej więcej 50 lat temu byłem przede wszystkim młodym poetą (jak dzisiaj to widzę, raczej nieświetnymi), który był pod wrażeniem syntetyczności swojego czasu. Mówiło się wtedy o nawrocie hellenizmu, w sensie eklektyczności wszystkiego, ale ja upierałem się widzieć w teraźniejszości syntezę. Był to czas głębokiego stalinizmu, ale ja żyłem odpryskami wiedzy przenikającej z Zachodu. Były bardzo ubogie i może właśnie dlatego układały się w coś w miarę sensownego. Stalinizm komponował się z tym wszystkim znakomicie jako

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Immunitetowe zbójnictwo

Zapiski Polityczne 16 maja 2002 r. Rozbójnik to bardzo stary zawód i bywało, że szanowany w pewnych kręgach, gdy im służył pomocą lub wyzwalał spod panowania jakiegoś okrutnika. Mieliśmy zbója Madeja, niewątpliwym szlachetnym zbójcą był nasz Janosik. Bajki wielu narodów roją się od zbójców, czasem nawet szlachetnych, choć zły zbój bardziej porusza wyobraźnię. Nie piszę jednak traktatu o zbójnictwie i zbójnikowaniu, lecz o politycznych problemach współczesnej Polski, gdzie właśnie pojawił się całkiem nowy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Partia działa słabo

„Polski sierpień” i stan wojenny oczami radzieckiego aparatczyka Wprowadzenie stanu wojennego w Polsce nie uspokoiło radzieckich towarzyszy. Przez kolejne miesiące uważnie obserwowali rozwój sytuacji w naszym kraju. Nie byli zachwyceni rozwojem wydarzeń. Polska nadal była zbyt liberalna. Krytykowano ówczesnych przywódców PZPR i rząd za miękkość, chwiejność. Notatka, którą zamieszamy poniżej, dobrze ukazuje nastroje i oceny radzieckich aparatczyków, a także ich sympatie i antypatie wśród polskich polityków. Dokument pochodzi ze zbiorów Archiwum Dokumentacji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Bezwiedna prognoza

Zaiste niełatwo jest pisarzowi, wybiegającemu w fikcyjną przyszłość, wymyślić coś takiego, co pozostanie na zawsze czystą fantazją, całkowicie odciętą od realnych ziszczeń. W powieści noszącej tytuł „Wizja lokalna”, wydanej przed 20 laty, opisałem odnalezione przez załogę ziemskiego statku kosmicznego sztuczne satelity obcej planety, dogłębnie przetrawione i zniszczone przez jakieś zagadkowe molekularne pseudobakterie. Obecnie zaś, w majowym numerze tygodnika „Der Spiegel” znalazłem artykuł zatytułowany „Bakterie przeciwko czołgom”. Ekspert działający w Hamburgu w zakresie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pięć milionów za cegłę

Srebro z KGHM posiada międzynarodowy certyfikat jakości „Good Delivery”. Lwia część idzie za granicę Do złota i srebra wstęp mają tylko wybrani. Wejść może jednorazowo jedynie parę osób – tym razem grupa dziennikarzy. W szatni należy pozostawić wszystko, co ma choć kawałeczek metalu. Potem – w zamian za dowód osobisty – dostaje się plastikowy prostokącik przypominający kartę bankomatową. Przed wejściem okazuje się, że jeszcze nie jesteśmy „czyści”. Pozostawiamy więc paski z metalową sprzączką, parogroszowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Wybory w cieniu śmierci

Ponad 50% Kolumbijczyków chce głosować na Alvara Uribego, który zapowiada, że bez litości rozprawi się z partyzantami Korespondencja z Bogoty Najlepszy i najgorszy zawód w Kolumbii roku 2002? W stolicy kraju, Bogocie, nikt nie ma wątpliwości. Najlepiej – „jeśli człowiek nie ma zasad moralnych” – być tutaj handlarzem kokainą. Najgorzej zaś jest… być politykiem. „W Kolumbii prezydent, minister, a nawet gubernator czy deputowany do parlamentu ma co najmniej 30% szans, że go zabiją albo zostanie porwany”, napisała niedawno jedna z miejscowych gazet. W

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Muzea bez dzieł sztuki

Jeżeli właściciele zabiorą swoje kolekcje, wiele muzeów zostanie zamkniętych – Duża ilość wniosków o zwrot dzieł sztuki wynika z tego, że w ostatnich latach rozwinął się rynek sztuki. Coraz więcej osób wie, że dobra kulturalne mają wymierną wartość pieniężną. Dlatego niemal każdy spadkobierca stara się coś odzyskać – mówi Kazimierz Stachurski, zastępca dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie. Szacuje się, że skala roszczeń we wszystkich polskich muzeach to około pół

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Nie jesteśmy biurem tłumaczeń

Nie przeceniałbym roli reklamy: czytelnik nie ma zaufania do płatnych informacji Rozmowa ze Stanisławem Sołtysem, prezesem wydawnictwa Książka i Wiedza – Raporty o bibliotekach są smutne: czytamy coraz mniej. Czy również mniej kupujemy? – Niestety, tak. Miniony rok był dramatyczny dla wydawców. Zbankrutowały trzy duże hurtownie, co spowodowało ogromne straty finansowe. Upadła ogólnopolska firma Światowid, hurtownia Liber obsługująca Małopolskę oraz wrocławskie Kwadro. Większość wydawnictw opiera swoją działalność na współpracownikach z zewnątrz. Daje im to większą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Zaczęłam od literatury, skończyłam na barykadach

Mówienie: „Ja się nie czuję dyskryminowana” to syndrom kobiet zamożnych, uprzywilejowanych, z dużych miast Rozmowa z Agnieszką Graff – Pani książka „Świat bez kobiet. Płeć w polskim życiu publicznym” zyskała ogromny rozgłos, co znaczy, że trafiła w społeczne zapotrzebowanie. Proszę powiedzieć, jak została pani feministką? – Po maturze, jako bardzo grzeczna dziewczynka, pojechałam do Stanów Zjednoczonych na stypendium. Studiowałam literaturę w Amherst College, prywatnej uczelni z tradycjami, na Wschodnim Wybrzeżu. Tak się złożyło, że wszystkie sensowne osoby, które

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Idzie Chrabąszcz z kosą

Polski Chłop Roku zna angielski i umie obracać cepami Głośno się zrobiło o Adamie Chrabąszczu ze wsi Mietel (powiat Busko Zdrój) po tym, jak w Racławicach pod pomnikiem Bartosza Głowackiego chłopów z całej Polski pokonał i tytuł najlepszego wywalczył. Ciężko się umówić z Chrabąszczem, bo wszystko mu się w czasie nałożyło. Media chcą się kręcić, a tu komunia córki w najbliższą sobotę i brat ze Stanów na tydzień na ojcowiznę do Rataj przyjechał. W poniedziałkowe przedpołudnie w Izbie Rolniczej w Busku Zdroju

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.