Blog

Powrót na stronę główną
Blog

Legalni piraci

Kiedy złodziej ukradnie zubożałemu, wybitnemu twórcy podróżującemu środkami komunikacji miejskiej portfelik z gotówką, nawet mniejszą niż najniższa krajowa pensja, wówczas twórca-wytwórca dóbr kultury czuje się poszkodowany. Kiedy wydawca, producent, dystrybutor, a zwłaszcza nadawca nie zapłaci twórcy należnych mu prawem autorskim tantiem, twórca pokorny jest jak trusia. Zwłaszcza kiedy owe należności jednorazowo są mniejsze niż najniższa średnia krajowa. W ubiegłym tygodniu spierali się twórcy dóbr kulturalnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

O tym rozprawiało pół MSZ-etu. Początkowo niektórzy sądzili, że to prima aprilis. Ale rychło okazało się, jak bardzo się mylili. Otóż okazało się, że wszyscy wyjeżdżający na placówki zagraniczne przed wyjazdem muszą przejść testy ze znajomości języków obcych. I obowiązek ten dotyczyć ma wszystkich pracowników. Pomysł jednych oburzył, innych przestraszył. W MSZ-ecie pracuje bowiem cała masa ludzi, którzy pokończyli uczelnie za granicą albo wydziały filologiczne, którzy mają pozdawane egzaminy państwowe i resortowe. I przez lata byli na zagranicznych placówkach.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Cieć moralności

TELEDELIRKA Na straży naszej moralności stoją jej Stróże. Chcą nas do Europy wprowadzić z naszymi wartościami. Stara Europa już dziś trzęsie się na samą myśl o ewangelizacji, jakiej udzielą jej nasi eksperci od cudzych portfeli i samochodów. Może by tak u siebie katechizm wprowadzić? Stróża interesuje jednak tylko ideologia związana z seksem. Czuwa on nad tym, byśmy zygoty nie usunęli, pornografii w telewizji „na żywo” nie oglądali, no chyba że osoby uprawiają ją wyłącznie w celu prokreacji i są po tak zwanym słowie; teraz zamiast słowa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Budżet to nie wszystko

Gospodarka to nie jedyny cel wstąpienia Polski do Unii. Nie mniej ważny jest cel polityczny i cywilizacyjny Alain de Crombrugghe stwierdza dobitnie: „Budżet jest kluczowym elementem niezbędnej stabilności makroekonomicznej” (A. de Crombrugghe „Budżet państwa – jego stabilność i trwałość”, Warszawa 1995, s. 5). Perspektywa ekonomiczna – do której ogranicza się Crombrugghe – nie pozwala jednak zobaczyć całości obrazu. Więcej można dostrzec, oglądając go z wielu stron. Podstawy innej, politycznej perspektywy zawarte są w konstytucji: jeśli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Koniec handlu na granicy

Na granicznym przejściu ceny wyłącznie w euro. Z głośników dudnią niemieckie piosenki Na gminnej witrynie ogłoszeń w Łęknicy pełno ofert dzierżawy placów handlowych na targowisku. Nie ma jednak wielu chętnych. Już 400 osób zrezygnowało z prowadzenia interesu. Pozostało około tysiąca pawilonów. W drodze do granicznego przejścia nie sposób ominąć stragany. Wciskają się agresywnie z kolorowym towarem rozłożonym na jezdni. Teren rządzi się swoimi prawami. Kilkadziesiąt metrów przed odprawą nie obowiązują przepisy drogowe. Kierowcy samochodów muszą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jak Łgać, to w Bogatyni

Najlepsi łgarze to mężczyźni. przynajmniej na turnieju Ze Zgorzelca do Bogatyni niespełna 40 kilometrów. Jedzie się drogą wzdłuż granicznej Nysy Łużyckiej. W niektórych miejscach rzeka jest tak wąska, że przekroczenie jej zajęłoby krótką chwilę. Wokół tereny popegeerowskie, dziś biedne i borykające się z bezrobociem. Bogatynia to nieco inna polska rzeczywistość. Tu, w przeciwieństwie do większości nadgranicznych gmin, nie zlikwidowano zakładów zapewniających największą w regionie ilość miejsc pracy. Elektrownia Turów – jedna z największych w Polsce –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Z Pekinu na Marsa

Chiny zamierzają wysłać ludzi w kosmos Chiny niespodziewanie stały się państwem, które przeznacza na badania kosmiczne coraz więcej swych zasobów. Planowana jest budowa nowych, potężnych rakiet nośnych, satelitów, a nawet promów kosmicznych. Najpóźniej za trzy lata Pekin zamierza wysłać na orbitę pierwszych taikonautów (od chińskiego słowa „taikong”, czyli kosmos). Dalsze, niezwykle ambitne plany przewidują stworzenie orbitalnych laboratoriów, stacji kosmicznej ze stałą obsadą oraz załogową wyprawę na Księżyc. Nieoficjalnie mówi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nie dajcie się wyrzucić

Sezon łowiecki na lokatorów rozpoczęty. Od początku kwietnia można już eksmitować ich na bruk Z początkiem kwietnia skończył się okres ochronny i ruszyły eksmisje. Andrzej Tysarczyk, 50-letni mieszkaniec Gdańska, został 9 kwietnia eksmitowany na bruk (czyli, jak to się elegancko mówi, bez orzeczenia sądu o uprawnieniu do lokalu socjalnego) z jednopokojowego mieszkania, w którym mieszkał od urodzenia. Zapowiedział, że pójdzie na dworzec. Nie ma stałej pracy ani zasiłku, od paru lat nie płacił czynszu, choć to zaledwie 80 zł miesięcznie. Zaległości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Miliony wyłudzone z PZU

Powiązania biznesu i polityki sprawiły, że bezkarnie można było przelewać państwowe pieniądze do prywatnych kieszeni Nie wiadomo, czy kiedykolwiek uda się dokładnie policzyć, ile pieniędzy wyprowadzili z PZU byli szefowie tej firmy i ich wspólnicy. Padają ogromne sumy, przekraczające nawet 500 mln zł. Grzegorz Wieczerzak, który był prezesem PZU-Życie i członkiem zarządu, jest aresztowany do czerwca. Prokuratura ma nadzieję, że do tego czasu uda się rozpocząć jego proces. Jeśli nie – areszt trzeba będzie przedłużyć.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Krach medialnego imperium

Bankructwo grupy Kircha zaszokowało polityków, bankierów i piłkarzy Niemiec Z niczego stworzył medialne cesarstwo obejmujące sześć stacji telewizyjnych i 40% udziałów w koncernie Springera, największym domu prasowym Europy. Zgromadził w archiwum tyle filmów, że można by celuloidową taśmą opasać kulę ziemską. Jego ambicja i żądza władzy nie miały granic. Leo Kirch kupował jak szalony, inwestował we wciąż nowe projekty. Najczęściej za pożyczone przez niefrasobliwe banki pieniądze. W końcu rozdęta bańka mydlana pękła.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.