Blog

Powrót na stronę główną
Świat

Pas cnoty od króla

Monarcha Suazi wprowadził dla młodych kobiet zakaz seksu W niewielkim afrykańskim królestwie Suazi szaleje AIDS. Co czwarty dorosły obywatel jest zarażony śmiercionośnym wirusem. Choroba zabiła już 50 tys. poddanych władców z klanu Dlamini, powodując więcej ofiar niż ucisk kolonizatorów, rewolty, wojny czy bunty razem wzięte. 34-letni monarcha Mswati III lęka się, że już wkrótce nie będzie miał kim rządzić. Zastosował więc radykalne metody – wprowadził dla młodych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Język wielkiego idealisty

Esperanto wykazuje zdumiewającą zdolność przystosowywania się do aktualnych potrzeb Rozmowa z prof. Ludwikiem K. Zaleskim-Zamenhofem – Panie profesorze, co uważa pan za najważniejszy sukces życiowy? – Zapewne to – jak twierdzi jeden z moich przyjaciół – że jestem jednocześnie dziadkiem i wnukiem, dziadkiem – w swojej rodzinie, a wnukiem wśród zwolenników esperanta. A nawet dalej. Otrzymałem niedawno list od dziesięcioletniego Francuza: „Wiem, że jest Pan wnukiem twórcy esperanta, ja również pracuję nad językiem międzynarodowym, proszę napisać, jak to się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Mikołaj Grabowski działa z siłą buldożera

CHARAKTER (Z) PISMA Dąży do osiągania wielkich celów. Nie boi się ryzyka. Nie znosi ograniczeń. Nie jest rewolucjonistą „z dołu”, lecz „z góry”: nie lansuje tego, co prostackie, lecz walczy, aby rzeczy wzniosłe nie dostały się w marne ręce. Mikołaj Grabowski w swoim piśmie ujawnia wszystkie cechy świetnego szefa i gospodarza. Nie pochyla liter. Trzyma je w pionie, zatem to rozsądny, skuteczny organizator. Środkowa wstęga jego pisma w porównaniu z elementami nadlinijnymi i podlinijnymi jest zaakcentowana jako bardzo duża

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Schronisko dla osłów

Kilkanaście kilometrów od szosy Pafos-Limassol znajduje się osobliwe schronisko. Jego pensjonariusze to wegetarianie, z reguły starsi lub chorzy, mający opinię (nie całkiem słuszną) wyjątkowo upartych. Lokatorami schroniska w Vouni są bowiem… osły. Ten ośli „dom opieki” założono osiem lat temu. Z reguły w schronisku przebywa ok. 120 zwierząt. Wszystkie mają osobne boksy i całodobową opiekę. Gości wchodzących na teren schroniska wita „lista lokatorów” – każdy zwierzak ma swoje imię i opiekuna. Personel

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Korona Gór Polski

Do korony zalicza się 28 wzniesień o łącznej wysokości 30 tys. m n.p.m. Bardzo popularne hobby – zbieractwo – dotyczy nie tylko znaczków, monet czy podstawek do piwa, niektórzy „zbierają” górskie szczyty. Wszystko zaczęło się najprawdopodobniej w Szkocji od klubu „munroistów”, zrzeszającego wspinaczy, którzy weszli na 277 szczytów zwanych Munros (od sir Hugh Munra – pierwszego odkrywcy i kolekcjonera), powyżej 914 m. n.p.m. Dziś lista „munroistów” liczy ponad 800 osób. Obecnie dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy polskie media są niezależne?

prof. Wiesław Godzic, medioznawca, Uniwersytet Jagielloński Oczywiście media nie są niezależne. Martwią mnie jednak powody braku tej niezależności. Pierwszy z nich jest pozostałością dawnego systemu, podlegają mu dziennikarze lubiący, by ktoś „na górze” odpowiadał za ich działania, co świadczy o braku decyzyjności. Wielu z nich brak wolności ma w swojej głowie. Na szczęście młode pokolenie dziennikarskie nie ma już takich obciążeń. Mniej się martwię zależnością finansową mediów od właścicieli czy niejasnymi powiązaniami własnościowymi w mediach publicznych i pół-publicznych, choć to również wpływa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy system rekrutacji na studia w Polsce jest efektywny?

PRO Franciszek Potulski, poseł SLD, przewodniczący sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży Każdy system przyjmowania na studia ma swoje dobre i złe strony. Za moich czasów można było zdawać tylko na jeden kierunek, teraz w ramach szalejącej demokracji wolno się starać jednocześnie o przyjęcie na kilka kierunków. Kiedyś były punkty preferencyjne za pochodzenie społeczne, które powszechnie krytykowano, ale gdy je zniesiono, okazało się, że zmalał odsetek młodzieży z małych ośrodków. Konkurs świadectw nie jest doskonały, bo szkoła szkole nierówna.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pożegnanie z UOP

Czy Barcikowskiemu i Siemiątkowskiemu uda się ograniczyć wpływ służb specjalnych na życie polityczne? Nie ma już Urzędu Ochrony Państwa, w jego miejsce powołano dwie agencje – Wywiadu i Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wywiadem kieruje Zbigniew Siemiątkowski, doktor nauk politycznych, kontrwywiadem – jego starszy kolega z Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych, również doktor, Andrzej Barcikowski. Cała operacja przeprowadzona została w miniony weekend, bez zgrzytów i niespodzianek, według wcześniej przygotowanego planu – SLD mówił o nim już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Spotkanie z Salvadorem Dali

Do Katalonii – regionu północnej Hiszpanii, który Polacy upodobali sobie od kilku lat – zazwyczaj jeździmy latem, by wylegiwać się na piaszczystych plażach Costa Brava. Tymczasem jest miejsce, które warto odwiedzić niezależnie od pory roku – Muzeum Salvadora Dalego w Figueres, rodzinnym mieście artysty, gdzie zgodnie ze swoim życzeniem został pochowany. Placówka istnieje od 1974 r., znajduje się w budynku dawnego teatru, została zaprojektowane przez Dalego. Już od zewnątrz epatuje niezwykłością. Fasadę o ceglastej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

W obronie ciekawego plakatu

25 lat twórczości Andrzeja Pągowskiego Ćwierć wieku temu został opublikowany pierwszy plakat Andrzeja Pągowskiego, młodego absolwenta poznańskiej PWSSP. Była to jedna z jego prac dyplomowych, wykonana pod okiem profesora Waldemara Świerzego: plakat do komedii Aleksandra Fredry „Mąż i żona”. – Kiedy zaniosłem szkic do Teatru Narodowego, dyrektor Adam Hanuszkiewicz wziął go i wyszedł na pół godziny – wspomina artysta. Potem okazało się, że Hanuszkiewicz chodził po teatrze i pytał ludzi, co sądzą o plakacie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.