Blog

Powrót na stronę główną
Przegląd poleca

Przegląd Turystyczny

Po pierwsze – informacja Zagraniczne ośrodki turystyczne są najlepszym źródłem informacji Przed wyjazdem za granicę – zwłaszcza jeżeli w dane miejsce jedziemy pierwszy raz – niezwykle ważne są informacje na temat przyszłego miejsca pobytu. Jeżeli korzystamy z biura podróży, to ono powinno o wszystko zadbać, a jeżeli jedziemy indywidualnie, wystarczy kupić przewodnik. Tyle że biuro przedstawi nam sytuację w jak najlepszym świetle, a wadą przewodników jest to, że często już w chwili ich ukazania się w księgarniach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Przegląd komputerowy

Tytułem wstępu Dzisiaj mamy przyjemność oddać w Państwa ręce nasz tygodnik wzbogacony o Przegląd komputerowy. Powstał on na Państwa zamówienie i mamy nadzieję, że spełni swoje zadanie. Stanie się nie tylko interesującą lekturą, ale także przewodnikiem po coraz bardziej zdominowanym przez technikę świecie. Prosimy zatem o pomoc w redagowaniu nowej rubryki. Czekamy na wskazówki i krytykę nie tylko drogą elektroniczną, ale także tradycyjną. Z góry dziękujemy. Redakcja Microsoft Windows XP Nowe systemy zawsze rodzą pytanie, na ile konieczne jest zastąpienie nimi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Kim byłby dziś Nikodem Dyzma?

Jacek Bromski, reżyser filmowy, twórca „Kariery Nikosia Dyzmy” Wszystko polega na tym, że Dyzma jest nikim i z tego pułapu robi karierę. Mieliśmy już Dyzmów kandydatów na prezydenta, mieliśmy wicemarszałka. Sprawa jest otwarta. Najwyższe zaszczyty stoją przed nim otworem, a elity robią wszystko, by mu utorować drogę do kariery. Prof. Jerzy Bralczyk, językoznawca Co do języka współczesnego Dyzmy – nie trzeba znać wielu słów. Jest kilkadziesiąt połączeń słownych i znaczeniowych pozwalających człowiekowi funkcjonować dobrze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Prokurator w RUCH-u

Kierownictwo największego kolportera pokazało, jak można wyprowadzać pieniądze do prywatnych kieszeni Ruch SA, wielka spółka skarbu państwa zajmująca się kolportażem prasy, po wygranych przez AWS wyborach dostała się w ręce dwóch grup – „Spółdzielni”, czyli ludzi ówczesnego wicepremiera Janusza Tomaszewskiego, oraz ZChN. Dziś nowy zarząd co chwila odkrywa w dokumentacji spółki kolejne papiery, świadczące, że Ruch traktowany był przez zwycięzców jak dojna krowa. Ruch służył „Solidarności” oraz działaczom prawicy jako

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy bezrobotni pobierający zasiłek powinni tak jak w Ełku sprzątać ulice?

PRO Jerzy Czepułkowski, poseł SLD z Ełku Była to inicjatywa – zgłoszona przez przewodniczącego Rady Powiatu w Ełku – wprowadzenia zmian w przepisach do ustawy o przeciwdziałaniu bezrobociu w obliczu klęski żywiołowej. Na przełomie roku zasypał nas śnieg i powstał pomysł, by bezrobotnych mających uprawnienia do zasiłku wykorzystać przy usuwaniu zasp. Nie chodziło nam wcale o poniżanie kogokolwiek, ale o sytuację wyjątkową. Po analizie okazało się jednak, że realizacja idei byłaby zbyt kosztowna – trzeba byłoby skierować wszystkich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Sen o Warszawie

Warszawa. Miasto, o którym marzą ci, którzy pragną wyrwać się ze swojej biedy i marazmu, w jakim tkwią, bo urodzili się nie tam, gdzie chcieliby. Symbol lepszego życia, szansa na karierę, dobrą pracę i duże pieniądze. Stolica widziana z takiej perspektywy ma wielką siłę przyciągania. Kusi możliwościami i wabi blichtrem. Znam te uczucia, bo sam trafiłem tu przed laty z nie tak małego przecież Chorzowa. I uległem swoistej magii tego miasta, podobnie jak tysiące innych przybyszów. Stąd dzisiejsza Warszawa jest bardziej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kto naprawdę kocha te dzieci?

Przez konflikt między wychowawcami a dyrektorką cierpią wychowankowie w ełckim domu dziecka Adam, 19-letni wychowanek domu dziecka w Ełku, powiesił się w grudniową niedzielę, w południe. W kącie swojego pokoju, na dwóch rurach od ciepłej i zimnej wody. Wisiał dziewięć godzin, zanim go odcięto. Teraz rury odmalowano na żółto. Pokój też. – Cicho… – proszą starsi wychowankowie, otwierając zdezelowane drzwi. Wskazują głowami dwójkę przestraszonych dzieci, które siedzą na łóżkach wśród porozrzucanych komiksów. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Łochów już skazał morderców

Po napadzie w Kredyt Banku mieszkańcy mówią jednym głosem: mordercy zepsuli nam opinię, przez nich tracimy pracę Rodziny chłopców nie chcą rozmawiać. Zamykają drzwi, zasłaniają okna. Sąsiadka na własnym podwórku mówi ściszonym głosem: – Jak się urodzili, znałam każdego, rodzice tego Marka – bardzo porządni. Grzesiek jak wyskoczył na świat, tak go tylko dziadkowie wychowali. Zawodówkę skończył, zarabiał sporo pieniędzy, babcię utrzymywał. Co ich pchnęło do zabójstwa – trudno powiedzieć. No,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Trochę gorzkie te truskawki

Jadą do Hiszpanii na harówkę, pozostawiając pilnowanie dzieci mężom i babciom. Wykreślają ze swego słownika wyraz „tęsknota „ – Dlaczego panie? – Bo mają zręczniejsze palce i lepiej zrywają truskawki, a poza tym mniej z nimi kłopotu niż z mężczyznami – twierdzi Jose Luis Vidal, przedstawiciel pracodawców z Hiszpanii, który przyjechał na rozmowy kwalifikacyjne z mieszkankami województwa zachodniopomorskiego. Już pierwszego dnia na korytarzu pośredniaka, gdzie przyjmował, rozniosło się, że nie bierze grubych i patrzy też na ręce. Jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Kariera papierowego tygrysa

Prawo i obyczaje Po upadku realnego socjalizmu nastał w Polsce złoty wiek dla prawa konstytucyjnego. Politycy zaczęli traktować serio konstytucję, widząc w niej podstawowe źródło wszelkich praw. Prawnicy przesadnie nawet szermowali przy każdej okazji przepisami konstytucyjnymi, lekceważąc rolę praw pisanych „małą literą” (zawartych w ustawach zwykłych). Obywatele PRL-u („lud pracujący miast i wsi”) mieli oczywiście też konstytucję, ale opozycja szydziła z jej fasadowości. E. Łętowska porównała ją wyśmiewczo z serem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.