Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Ambasadorzy

Kim są? Co potrafią? Czego muszą się nauczyć? Włodzimierz Cimoszewicz zaskoczył wszystkich. Jako pierwszy od 12 lat szef MSZ zaczął wymagać od pracowników znajomości języków obcych i posługiwania się komputerem. Tworzy Akademię Dyplomatyczną, gdzie uczyć się będą przyszli i obecni dyplomaci. I nie stosuje taryfy ulgowej nawet wobec najbliższych współpracowników – w ostatnich tygodniach zdążył zwolnić dwóch dyrektorów, których wcześniej mianował. Czy minister zmieni MSZ? Czy z ministerstwa, które traktowane było jako

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Dyplomaci muszą się zmieniać

Rozmowa z Włodzimierzem Cimoszewiczem, ministrem spraw zagranicznych – Czy ma pan świadomość, że wprowadzając w MSZ testy językowe, zjednoczył pan niemal wszystkich przeciwko sobie? Że w ten sposób udało się panu zakopać stare podziały? – Jest w tym sporo przesady… To prawda, że jakiś procent osób przystępujących do testów oblewa je, co, nawiasem mówiąc, jest potwierdzeniem słuszności mojej decyzji. Natomiast przytłaczająca większość pracowników MSZ zna języki obce. Warto może sobie uświadomić,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Błyskotka Balearów

Korespondencja z Ibizy Graffiti we wszystkich odmianach. Dziwaczne szyldy i neony, prowokujące hasła, zderzenia ostrych barw, maźnięcia i wyraźne strzałki… To graficzny świat stolicy Ibizy. Pasuje do muzyki techno i ekstrawaganckiej, kontestującej mody. Nie kłóci się ze światem harleyowców i hipisów. Ale to tylko jedna twarz Ibizy – błyskotki hiszpańskich Balearów, jednej z najmodniejszych wysp świata. Kataloński miesza się tutaj z kastylijskim, a tradycyjne ubiory wyspiarzy z szokującymi propozycjami współczesnych kreatorów mody. Obok siebie żyją zgodnie wypoczywający

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Kaliskie mosty

Kalisz jest jednym z najstarszych miast Polski, w wiekach średnich konkurującym z Krakowem, Poznaniem, Gdańskiem i Lwowem. Opisywany przez Marię Dąbrowską w „Nocach i dniach”, prawie doszczętnie zniszczony podczas I wojny światowej. Potem kojarzony z fortepianami (Calisia), ostatnio siedzibę mają tutaj firmy Winiary, Big Star i Helena. Jednak turyści ze spacerów najlepiej zapamiętują mnogość mostów i mostków i ich urodę. Kalisz zresztą – przedzielony rzeką Prosną oraz Kanałem Bernardyńskim i często zwany polską Wenecją –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Rowerem po Polsce

Popularność turystyki rowerowej w ostatnich latach zmusiła wydawnictwa specjalizujące się w przewodnikach turystycznych do zainteresowania się tą formą aktywnego wypoczynku. Kilka lat temu pojawiły się pierwsze mapy uwzględniające trasy i szlaki rowerowe, a potem pierwsze – najpierw broszurowe – przewodniki. Potentat na rynku wydawnictw turystycznych – Pascal – nie mógł pozostać w tyle. Zaproponował założycielowi, a obecnie redaktorowi naczelnemu pisma „bikeBoard” współpracę, której efektem jest wydany przed miesiącem „Przewodnik rowerowy po Polsce”. Ponad

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Przyjaźni środowisku

Odpowiedzialny biznes sprawdza się w czasach kryzysu Przedsiębiorstwa, które chcą zdobyć zaufanie klientów i partnerów oraz mieć renomę firmy rzetelnej, muszą myśleć nie tylko o zyskach, jakie czerpią ze swojej działalności, ale także o jej konsekwencjach społecznych i ekologicznych. Odpowiedzialność społeczna biznesu znalazła się na liście priorytetów Unii Europejskiej. W lipcu ubiegłego roku Komisja Europejska ogłosiła „Zieloną Kartę o odpowiedzialności społecznej biznesu”. Najbardziej prestiżowe firmy starają się więc realizować zasady zrównoważonego rozwoju, czyli poszukiwać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Czego pragną kobiety, o czym nie wiedzą mężczyźni

Potrzeby kobiet i mężczyzn stają się do siebie coraz bardziej podobne. Wszyscy potrzebują wsparcia, przyjaźni i… czasu Niektórzy sądzą, że polskie kobiety chciałyby i mieć ciastko, i zjeść ciastko. Z jednej strony – żądają praw takich jak mężczyźni, z drugiej – wciąż tęsknią za czasami, gdy mężczyzna podawał ramię i otwierał drzwi do automobilu. Panie natomiast uważają, że w relacjach damsko-męskich następuje schamienie obyczajów i coraz częściej sprawdza się dowcip: „Jeśli mężczyzna otwiera kobiecie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Wirtualna informacja

Najszybciej z ofertą wakacyjną możemy zapoznać się w sieci Coraz powszechniejszy dostęp do Internetu znacznie poszerza możliwości zebrania informacji przed planowaną podróżą. Możemy wybierać między portalami stricte turystycznymi, stronami biur podróży, przewoźników i wydawnictw specjalistycznych czy wreszcie opisami podróży indywidualnych internautów. Kiedy wiemy już, że na jakiś czas chcemy porzucić domowe pielesze, wystarczy zasiąść przed ekranem, wejść… no właśnie, od czego zacząć? Sporo informacji znajdziemy w portalach ogólnych – Onecie (www.onet.pl), Wirtualnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zapłacić za połamane życie

Stracili zdrowie na budowie centrum handlowego Carrefour w Szczecinie. Zadośćuczynienie było jak jałmużna, więc idą do sądu Stanisław Dering, lat 67, od półtora roku uczy się życia od nowa. Nauczył się obierać jabłka i ziemniaki. Sam opracował sposoby, jak to robić. Kładzie szmatkę między kolanami i przytrzymuje nimi każdego kartofla, a w prawej ręce trzyma obieraczkę do warzyw. Operuje nią powolutku, ale w końcu pozbawia ziemniaki łupin. Jabłka obiera na okrągło, pozostawiając jedną długą łupinę.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Gang poluje na mecenasa

Dziekan zielonogórskiej izby adwokackiej nie ma wątpliwości. To był zamach na jego życie Zieloną Górę od Wolsztyna, gdzie mecenas Krzysztof Szymański mieszka wraz z rodziną, dzieli 60 km. Tę trasę pokonuje codziennie. W Powodowie, na ostrym łuku, zawsze zwalniał do 40-50 km. W feralny poniedziałek, 27 maja, było podobnie. Nagle usłyszał strzał. Dostrzegł krew na koszuli. Natychmiast przyśpieszył i wyprzedził jadącą przed nim ciężarówkę. Z komórki zadzwonił do prokuratury, by obstawiali drogi. Nieopodal mieszkali znajomi. Zajechał pod ich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.