Blog
Ciechanów atakuje
Są młodzi, wykształceni i nie mają czego szukać w rodzinnym miasteczku Dworzec PKP w Ciechanowie, godzina 4.30. 12 minut temu odjechał osobowy do Warszawy, za niespełna trzy kwadranse będzie następny. Zimno, brudno. W dawnej siedzibie posterunku policji pozostał jedynie ślad po godle państwa i kraty w oknach. Obok smrodliwe WC. Skrzypią stale niedomknięte drzwi do budynku dworca. Wewnątrz kilka lepkich od brudu ławek, zepsuty automat telefoniczny. – Na osobowy do Warszawy – mówi Kasia, podchodząc
Egzorcyzmy
Kuchnia polska W niedzielę, 3 lutego, Program 2 telewizji publicznej nadał w swojej wieczornej „Panoramie” informację o egzorcystach, których jest w Polsce 50 i mają pełne ręce roboty. W tle tej wiadomości, którą telewizja publiczna – a więc pełniąca z mocy ustawy „misję” kulturalną i edukacyjną – podała bez słowa komentarza, mieliśmy też okazję zobaczyć jakiegoś osobnika, który molestowany przez dwóch egzorcystów w białych habitach skręcał się i wił w drgawkach, ani rusz nie mogąc wydalić z siebie szatana. Duchowny
Utopić w miłości bliźniego
Z gadziej perspektywy Gdańska galeria Wyspa została trafiona i zatopiona. Zalała ją fala obłudy, strachu i przenajświętszego spokoju. Paradoksalnie, śmierć awangardowej gdańskiej galerii wywołały media. I to nie te ciemnogrodzkie, ale uznawane za liberalne, proeuropejskie. Galeria zdechła za karę, bo była aktywna, urządzała nawet wystawy. Ostatnia z nich – „Pasja” Doroty Nieznalskiej, czynna od połowy grudnia zeszłego roku – już-już się zamykała, niestety, na dwa dni przed końcem informację o niej umieściła gdańska „Gazeta Wyborcza”. Zaraz potem
Notes dyplomatyczny
Od ponad roku nasz MSZ, a także Kancelaria Prezydenta zajmują się tą sprawą. Teczka z pismami jest już sporej grubości. Pisma krążą między Polską a Chorwacją. A rzecz dotyczy nieudanego interesu, jaki przeprowadził w Chorwacji Wiesław Walkiewicz, były konsul generalny RP, a potem ambasador w Zagrzebiu, w latach 1990-1997. W MSZ o tym interesie opowiadają mniej więcej tak. Otóż Walkiewicz trafił do MSZ w 1990 r., z rekomendacji Władysława Bartoszewskiego. Wcześniej był zatrudniony w Wydziale Zagranicznym
Specjalista od układów
Na co przeznacza się ok. 2 mln zł dotacji, które dostaje Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu? Wrocławski Ośrodek Kultury i Sztuki ma już 30 lat. Tu zrodziły się pomysły Wratislavii Cantans i Festiwalu Piosenki Aktorskiej, których znaczenie i renoma w polskiej kulturze są bezsporne. Organizowanym obecnie imprezom daleko do ich sławy. Jesienią ub.r. wydano 60 tys. zł na Festiwal Muzyki Awangardowej „Audio-Art”, uznany przez środowiska artystyczne Wrocławia za największą klapę minionych lat. Zaledwie miesiąc później
Jestem zbyt niecierpliwy
Michał Bajor Kiedy Pan zrozumiał, że jest już dorosły? – Bardzo wcześnie. Ponieważ wcześnie rozpoczęły się etapy mojego zawodowego życia. W wieku 16 lat międzynarodowy festiwal w Sopocie, rok później jedna z głównych ról u Agnieszki Holland w „Wieczorze u Abdona”. Itd., itd. Szybko odebrałem sobie na własne życzenie uciechy młodzieńczości. 2. Jakie wspomnienie z dzieciństwa Pana prześladuje? – Miałem radosne i bardzo rodzinne dzieciństwo. Nie przypominam sobie czegoś przykrego. 3. Czy płakał
Żałoba w Jastrzębiu
W kopalni „Jas-Mos” zginęło 10 górników. Czy spłonęli żywcem z winy swojego kolegi? Pracowali na nocnej zmianie, która rozpoczyna się o północy, a kończy wyjazdem o 7.30 rano. Drążyli nowy chodnik, ok. 700 m pod ziemią. Trzeba było użyć ładunków kruszących skałę w czole przodka. Strzałowy pobrał w tym celu 20 kg materiałów wybuchowych i 16 zapalników. O 4.40 rano sztygar zmianowy zawiadomił dyspozytornię, że ładunek jest gotowy do wystrzału. Chwilę później kopalnią wstrząsnęły eksplozje
Słowa, słowa, słowa…
Liberum veto Przed paroma laty przeszłam trzygodzinną operację, która od chirurga wymagała szczególnej precyzji, a od anestezjologa – czujności, czego warunkiem jest spokój wewnętrzny. Śledząc dyskusję o „łowcach skór”, zastanawiam się, czy dziś łatwo o taki spokój najrzetelniejszym nawet lekarzom, członkom grupy zawodowej tak bezpardonowo atakowanej? I czy aby część dziennikarzy nie przekracza cienkiej linii dzielącej ujawnianie prawdy w interesie społecznym od polowania na sensacje, które przyciągają licznych czytelników? Wszak jest tajemnicą poliszynela, że na wolnym rynku
Jak rozkradano Polską Miedź
Dwa miesiące „pracy”, 160 tys. zł odprawy – w taki sposób byłe władze KGHM nagradzały swych przyjaciół KGHM to potężna i bogata firma, jedna z wizytówek polskiego przemysłu. 18 tys. pracowników, 5 mld zł rocznego przychodu, nieograniczone możliwości. Ale w minionych latach, gdy władzę w kombinacie sprawowała ekipa związana z AWS i UW, stał się on sztandarowym przykładem marnowania publicznego majątku, wykorzystywania państwowych posad dla robienia podejrzanych prywatnych interesów i wyprowadzania majątku
Wielka afera maklera
Czy bogobojny ojciec rodziny zdefraudował 750 mln dolarów? John Rusnak udzielał się w radzie parafialnej kościoła Świętego Serca i regularnie chodził na mszę. Był filarem lokalnej społeczności w Mount Washington, dobrej dzielnicy Baltimore. W rzadkich wolnych chwilach działał w centrum ceramiki artystycznej, a nawet sam lepił garnki. Miał opinię kochającego męża, wzorowego ojca dwóch córek i uczynnego sąsiada. A jednak ten szacowny dżentelmen, drobnomieszczanin w każdym calu, nagle znalazł się w centrum






