Blog
Zgrana drużyna
Ludzie Buzka: nigdy w historii III RP krajem nie rządziła bardziej nieudolna i niekompetentna ekipa Z pierwszej ekipy Jerzego Buzka, która 11 listopada 1997 r. wystartowała, by rządzić Polską, zostało tylko kilku ministrów. Większość, kilkunastu ministrów (i ponad 50 sekretarzy i podsekretarzy stanu), odpadła po drodze – jako bohaterowie skandali, a później i afer. Patrząc na osiem poprzednich ekip III RP (od Mazowieckiego do Cimoszewicza), ekipa Buzka okazała się zdecydowanie najsłabszą. W każdym rządzie zdarzają się ewidentne pomyłki kadrowe.
Wyborcy postawili na lewicę
Tylko około 46% z ponad 29 milionów uprawnionych do głosowania skorzystało z szansy bezpośredniego udziału w wyborach. To dramatycznie małe zainteresowanie. Ale ci, którzy poszli, wystawili druzgocący rachunek ugrupowaniom rządzącym Polską przez ostatnie cztery lata. Klęska AWSP i UW to wynik oceny skutków ich rządów. Uratowali się tylko ci politycy, którzy uciekli z rządu do Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. Przybierając nowe barwy, potrafili wmówić części wyborców, że są nową jakością na polskiej scenie politycznej. Do parlamentu weszli, ale trudno się spodziewać po tych
Perspektywy terroryzmu
Bez uprzedzeń W rozprawie „Teoria partyzanta” napisanej na początku lat 60. Carl Schmitt rozróżnia partyzanta tellurycznego, broniącego swojego kraju, swojej ziemi przed obcym najeźdźcą, od kosmopolitycznego internacjonalnego bojownika walczącego o abstrakcyjnie określony cel. Jedni i drudzy mogą być objęci nieostrym pojęciem terrorysty. Jedni i drudzy w przeciwieństwie do regularnego wojska nie przestrzegają żadnych praw wojny. Konwencje, honor i prawa są przez nich traktowane jako oszukańcze pojęcia, mające służyć silnym i utrudniać działanie bojownikom. W swoim odrzucaniu
Werblan odpowiada Michnikowi
Jeśli coś mogłoby pomieszać szyki naczelnemu „Gazety Wyborczej”, to nie parę zdań recenzji. Raczej deprymujące wrażenie marnego finału UW W „Stronniczym przeglądzie prasy” („Gazeta Wyborcza” z 10 września) Adam Michnik z iście teutońską gwałtownością obruszył się na moją raczej skromną i bezpretensjonalną recenzję książki „Człowiek – Rynek – Sprawiedliwość” pióra grupy socjaldemokratycznych autorów („Przegląd”, 3 września). Gwałtowność napaści nie pozostaje w żadnej trzeźwej proporcji do treści recenzji, co łatwo sprawdzić, czytając
WWW.ybory wirtualne
Kandydaci i partie szukają poparcia poprzez Internet Nie ma chyba ugrupowania politycznego startującego w wyborach parlamentarnych, które w swoim programie wyborczym nie umieściłoby postulatu powszechnego dostępu do Internetu. „Tani Internet”, „Internet w każdej szkole”, „Przyszłość z Internetem” to tylko niektóre z haseł powtarzających się na wiecach przedwyborczych. Politycy już dostrzegli potęgę tego ponadnarodowego medium i wiedzą, że poprzez internetowe łącza najłatwiej trafić do najmłodszego wyborcy. P@rtia na łączach Najlepsze strony internetowe mają komitety: SLD-UP, Platforma Obywatelska oraz Prawo
Niewygodny świadek
Wspólnik Janusza Iwanowskiego Cliffa Pineiro, ppłk Jerzy Klemba, otrzymał list żelazny, przyjechał do Polski z Wenezueli i zapowiedział, że powie wszystko na temat udziału firmy Cliff w operacjach FOZZ, a także o przekazywaniu pieniędzy Porozumieniu Centrum, czyli partii Jarosława Kaczyńskiego. Zanim dotarł do prokuratury, wycofał się z jednego z zarzutów: że Kaczyńscy wiedzieli, iż pieniądze, które od niego dostawali, pochodziły z FOZZ. Dlaczego nie wiedzieli? Bo on sam tego nie wiedział. Czy znaczy to, że zeznania Jerzego Klemby już nie zagrażają
Czy dla Polski będzie lepszy rząd koalicjantów, czy rząd stworzony przez jedną opcję polityczną?
PRO Leszek Miller, przewodniczący SLD Polsce potrzebny jest rząd, który będzie miał mocne poparcie społeczne i silne zaplecze parlamentarne. Sytuacja w kraju jest tak trudna, że trzeba będzie podejmować równie trudne decyzje, a do tego potrzebny jest rząd, który ma i jedno, i drugie. Najlepiej, gdyby był to rząd SLD-UP mający większość w Sejmie i w Senacie. KONTRA Władysław Frasyniuk, wiceprzewodniczący UW Korzystniej byłoby, gdyby rząd powołało samodzielne ugrupowanie, które uzyska większość w parlamencie. Jeśli wygra SLD, to powinien
Uciekłem z tego wieżowca
Relacje Polaków z World Trade Center w czasie i po ataku terrorystów Korespondencja z USA W aglomeracji nowojorskiej mieszka ponad milion Polaków. Podczas tragicznych wydarzeń 11 września br. przebywali w różnych miejscach miasta. Podobnie jak przedstawiciele innych nacji, boleśnie odczuli skutki ataków. Z ich relacji próbujemy zrekonstruować, choć we fragmencie, przebieg tamtego tragicznego dnia… Dzień zapowiadał się pogodnie. Taksówkarz Władysław Byrkowski, pracownik Yellow Cabs na Manhattanie, rozpoczął swoją zmianę, jak co dzień,
Źle się czuję wśród polityków
Istnieje dostateczna liczba ludzi bezpartyjnych, wykształconych, sprawnych. Nie ma potrzeby pchać kolesiów Rozmowa z Aleksandrem Małachowskim – Jak zmienia się Polska? Czym obecni Polacy różnią się od tych sprzed lat 40? – Różnią się. Pojawiła się zupełnie inna grupa ludzi, o innym pochodzeniu społecznym. Wieś masowo ruszyła na szczyty władzy. Ta wieś, która przed wojną była w sytuacji troszkę lepszej niż pańszczyźnianej. W wielu regionach Polski była straszliwa bieda, było poniewieranie.
Pościg za bin Ladenem
Gen. Kapkowski i gen. Petelicki mówią, jak Amerykanie będą polować na terrorystów Specjaliści, z którymi rozmawialiśmy, mówią zgodnie: polowanie na Osamę bin Ladena, rozbicie jego grupy, rozbicie innych podobnych grup to operacja, która potrwa długo. Będzie musiała być prowadzona na wielu płaszczyznach, wieloetapowo. „Tu nie mamy do czynienia ze zwykłym przestępcą, którego można osaczyć – tłumaczy gen. Andrzej Kapkowski, były szef UOP. – Osama bin Laden to człowiek przeszkolony przez służby specjalne, biorący udział






