Blog

Powrót na stronę główną
Przegląd poleca

Spacer po Pradze

Przez wielu uważana jest za najpiękniejsze miasto Europy Wszystkim, którzy zamierzają obejrzeć to przepiękne miasto, nie należy polecać zwiedzania w jeden dzień ani w dużej grupie, jak często proponują organizatorzy wycieczek. Po pierwsze, nie przyjrzymy się temu, co właśnie pokazuje przewodnik, bo będziemy uważali, by nie przewrócić się w tłumie turystów. Po drugie, nie będziemy mieli szansy poznać prawdziwej Pragi. Najlepszym sposobem jest tzw. kontrolowane zgubienie się. Przy okazji „odkryjemy” wiele innych fascynujących miejsc, o których nie wspomina żaden

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Jesienny Karpacz

Leżąca u stóp Śnieżki miejscowość jest świetną bazą wypadową w tę część Karkonoszy Warto przyjechać tutaj zwłaszcza jesienią, przed rozpoczęciem sezonu zimowego. Dzięki mieszaninie barw jesiennych i pojawiającym się już oznakom zimy góry wyglądają wyjątkowo malowniczo, a rześkie, czyste powietrze gwarantuje doskonałą widoczność panoramy gór. Dodatkowym atutem jesiennego wypoczynku w Karpaczu jest brak tłumów turystów w samym mieście i na szlakach. Przed pierwszym wypadem w góry warto potrenować, zwiedzając miasteczko, które

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Magister na bruku

80% absolwentów ma zawód niepotrzebny na rynku Zanim Kasia znalazła pracę, przez osiem miesięcy niemal codziennie wysyłała swoje cv. – Z dodatków o pracy i z Internetu wybierałam kilka do kilkunastu ofert tygodniowo. Odpowiedziały mi cztery firmy. Negatywnie – opowiada piątkowa absolwentka anglistyki na Uniwersytecie Łódzkim. Rafał, absolwent SGH, jest na etapie dziewiątego miesiąca. – Tylko nic się nie rodzi, kurczę – uśmiecha się. – Kiedy zaczynałem studia, panował kult mojej uczelni. Chyba było

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Nie jestem świętym człowiekiem

W życiu robię wszystko pod kątem aktorstwa Rozmowa ze Zbigniewem Zapasiewiczem Zbigniew Zapasiewicz – wybitny aktor. Najlepszy z najlepszych. W ciągu trwającej już 45 lat kariery zagrał setki znaczących ról teatralnych (m.in. Czackiego w „Mądremu biada”, Pijaka i Ojca w „Ślubie”, Sir’a w „Garderobianym”, Stomila w „Tangu), telewizyjnych (m.in. Aktora w „Historiach zakulisowych” Czechowa) i filmowych (m.in. docenta w „Za ścianą”, Adama w „Ocaleniu”, Jakuba w „Barwach ochronnych”, Jerzego w „Bez znieczulenia”, Tomasza w filmie „Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową”).

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Mój jubileusz

Prawo i obyczaje Nie przypuszczałem nigdy, nawet w najśmielszych marzeniach, że stanę się kiedyś „dostojnym jubilatem” z racji uzyskania przed 50 laty doktoratu w Jagiellońskiej Wszechnicy. Niecodzienna uroczystość odbyła się w auli Collegium Maius, w najstarszym miejscu Uniwersytetu Jagiellońskiego, pod przewodnictwem J.M. Rektora, prof. Franciszka Ziejki, z udziałem Senatu prześwietnej Akademii oraz licznie zgromadzonych gości. T. Boy-Żeleński, wielki ironista, może doszukałby się w tym arcypoważnym wydarzeniu jakiegoś podobieństwa do dawnych krakowskich jubileuszy, o których pisał satyrycznie w „Słówkach”:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Nadęci i urażeni

Zapiski polityczne 30 października 2001r. Zaczynam od podziękowań za listy z gratulacjami z powodu mego powrotu do Izby Poselskiej, a także ze słowami uznania za przemówienie w roli marszałka seniora. Nie wiedziałem, że Kancelaria Sejmu dostarcza już korespondencję poselską do skrytek i swoją skrzynkę otworzyłem nieostrożnie. Na podłogę posypało się kilka kilogramów kopert. Sporo było służbowych papierów, ale przeważały listy prywatne, w tym zaledwie kilka z obelgami. Większość zawierała jednak słowa uznania i podziękowania za tekst w ogóle i za poruszenie sprawy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Brzostowski znów ma głos

W wyborach do parlamentu Edward Brzostowski wystartował pod hasłem rozliczenia ludzi, którzy przed 11 laty zniszczyli Igloopol Nazwisko Brzostowskiego znów jest na pierwszych stronach gazet. Stało się tak po tym, gdy – startując w wyborach parlamentarnych z listy SLD, uzyskał jeden z najlepszych wyników na Podkarpaciu i został posłem do Sejmu RP. „Dawny król Igloopolu zbudował nowe imperium, tym razem rodzinne”. „Edward Brzostowski za pośrednictwem firm należących formalnie do członków jego rodziny, co najmniej od sześciu lat naciągał przedsiębiorstwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Tajemnice „Plebanii”

Prawdziwa telenowela powinna mieć swojego księdza, który wspiera duszyczki parafian? Czy możliwe jest założenie sutanny bez rozpinania wielu guzików? Okazuje się, że tak. Dowiedział się o tym aktor Włodzimierz Matuszak, wcielający się w proboszcza Antoniego w „Plebanii”. Po roku obecności serialu w telewizji aktor zdążył się też przyzwyczaić, że na ulicy jest traktowany jako ksiądz. Polscy realizatorzy seriali niedawno odkryli to, co ich koledzy w Ameryce Południowej wiedzą od lat: prawdziwa telenowela musi mieć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Polska to nasz adwokat

Przystąpienie do Unii Europejskiej popiera 75% Słowaków. Który kraj może pochwalić się takim wynikiem? Rozmowa z Rudolfem Schusterem, prezydentem Republiki Słowacji – Trzy lata temu, kiedy obejmował pan stanowisko prezydenta, obraz Słowacji w świecie, a także w Polsce, był nie najlepszy. Po rządach byłego premiera, Vladimira Mecziara, pozostała opinia, że nie dążył on do integracji z Europą, że za mało było w latach 90. w państwie słowackim demokracji. Obiecywał pan wtedy, także w wywiadzie dla „Przeglądu Tygodniowego” (którego kontynuacją

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Pogoń za Małyszem

Całą tę wrzawę wokół Małysza traktuję jako zjawisko społeczne, którego do końca nie rozumiem Rozmowa z Apoloniuszem Tajnerem, trenerem kadry polskich skoczków narciarskich – Co robił Adam Małysz w Spale? – Odpoczywał w pokoju, przychodził na posiłki, uczestniczył w treningach, a poza tym nie za bardzo mógł się swobodnie poruszać. Mnie daleko do popularności Adama, więc jakoś mogłem spokojnie żyć. Z nim jest inaczej i widzę, że zaczyna mu to przeszkadzać. Ja szanuję pracę innych, ale – z drugiej strony – nie mamy spokoju.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.