Blog

Powrót na stronę główną
Felietony

Bo do tanga trzeba dwojga

Żart kursujący po Krakowie głosi, iż najlepszym przedstawieniem Teatru Słowackiego w minionym miesiącu było rozpoczęcie kampanii prezydenckiej przez Andrzeja Olechowskiego. Publika dopisała, klaka zresztą też. Na widowni zasiedli notable krakowscy, wiceministrowie z Krakowa, poprzedni rektor Akademii Krakowskiej, noblista Miłosz. Spektakl poprzedzał afisz w formie listu otwartego podpisany przez 25 osobistości, niemal wyłącznie z Krakowa, w tym 16 eminentnych profesorów, w dodatku zwyczajnych, choć sam protegowany to zaledwie doktor. Inaugurację wokalnie ozdobił bard

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Prawo do kasy

Nowy sposób naliczania tantiem dla filmowców jest gorszy dla widza niż w krajach Unii Europejskiej Za pokazanie w polskiej telewizji wyjścia robotników, nagranego przez braci Lumiére w 1895 r., trzeba będzie płacić tantiemy ich spadkobiercom do 2024 r., podczas gdy w krajach Unii Europejskiej przestano je wypłacać w 1965 r. Za emisję filmu w telewizji, kinie i z tytułu sprzedaży kaset wideo wszyscy twórcy i aktorzy, łącznie z grającymi epizody, dostaną pieniądze. Nadawcy będą płacić wszystkie honoraria, także własnym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Neron na wodociągu

We Francji sceny do “Quo vadis” kręcono na prawdziwym starożytnym akwedukcie Prawie cały czerwiec ekipa realizująca film “Quo vadis” pod wodzą reżysera Jerzego Kawalerowicza spędziła we Francji. Wcześniej filmowcy pracowali w Tunezji. To tam nakręcono scenę pierwszego spotkania Winicjusza (Paweł Deląg) i Ligii (Magdalena Mielcarz), chrztu Winicjusza oraz popisów Nerona (Michał Bajor) na terenie jego letniej rezydencji. Jedynym zmartwieniem ekipy były warunki klimatyczne (zapowiadany upał ustąpił ulewnym deszczom), ale praca przebiegła

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Krótkie rozmyślanie o Herlingu-Grudzińskim

O Gustawie Herlingu-Grudzińskim powiadano, że jest najbardziej intelektualnym pisarzem polskim. Pisarstwo jest, oczywiście, zawsze operacją intelektualną, ale w bardzo różnym stopniu. Można po prostu notować zjawiska, opisywać wydarzenia, ale można także próbować je zrozumieć. Najwyższy jednak stopień prawdziwego intelektualizmu polega na przyznaniu się, że nawet najwyższe wzloty naszego intelektu, najświetniejsze i najbardziej błyskotliwe pomysły są jeszcze bardzo dalekie od prawdy. Ten właśnie intelektualizm był chyba udziałem Herlinga-Grudzińskiego. Wysoka inteligencja, a zarazem pokora wobec

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Czym jest wykształcenie?

Tym razem Aleksander Kwaśniewski będzie miał napisane w rubryce wykształcenie – “wykształcenie średnie”. Co na to powiedzą kościelni i solidarnościowi strażnicy prawdomówności? Oświadczenie to prawdziwe nie jest, ale czy można znowu Aleksandrowi Kwaśniewskiemu zarzucić poświadczenie nieprawdy? Został przecież do tego zobowiązany przez orzeczenie Sądu Najwyższego, który po zbadaniu zasadności poprzedniego oświadczenia doszedł do wniosku, że nie posiada on wykształcenia wyższego. Politycy, media, znani publicyści, ambony, rozgłośnie katolickie i inne – jednym słowem, wszystko, co w Polsce głośno mówi, głosiło, że Kwaśniewski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Na linii ognia

Dziesięć lat GROM-u. Dla tej jednostki zagrożeniem byli nie żołnierze serbscy czy arabscy terroryści, ale minister Pałubicki Czy żołnierz może leżeć kilka dni w śniegu, czekając na wroga? W takiej sytuacji najważniejsze jest przygotowanie psychofizyczne – hart ducha, dobrze przygotowana kryjówka i takie drobiazgi, jak woreczki na nieczystości. Zresztą, nie musi czekać – zamaskowany żołnierz GROM-u może podkradać się z prędkością 50 metrów na dobę. I nikt nie ma prawa go zobaczyć. Opowieści o zdumiewających umiejętnościach ludzi GROM-u jest zresztą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Żony na start

Polski wyborca najchętniej „kupiłby” taki model: żona kandydata konsekwentnie stoi u boku męża. Jedynym wyjątkiem jest Jolanta Kwaśniewska Teraz każdy ich krok jest sterowany przez sztab ludzi. Wszystko pod kontrolą: słowo, gest, sposób poruszania się i ubierania. Żadnej spontaniczności. Od ekspertów w sztabie wyborczym kandydata zależy, czy zaakceptują zestaw pytań stawianych przez dziennikarza, ubiegającego się o rozmowę. Żadnego fotoreportera; zdjęcia są już gotowe, ze specjalnej, kampanijnej sesji. Oto los żon kandydatów na urząd prezydenta RP. Nawet, jeśli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Co warto studiować, aby być bogatym?

Prof. Andrzej Koźmiński, rektor Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania Młody człowiek powinien studiować to, co go interesuje. Jeżeli zajmuje się czymś mało ciekawym, nie może być w tym bardzo dobry, a jak nie jest bardzo dobry, to efekty pracy są nie najlepsze. Obiecujące kierunki studiów podzieliłbym na 3 kategorie. Pierwsze zagwarantują największe możliwości; są to przede wszystkim informatyka i biotechnologie. Drugie to dziedziny zaniedbane, ale w przyszłości bardzo ważne. Chodzi o inżynierów, których mamy wciąż zbyt mało w Polsce, ale za jakiś czas

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Strauss w supermarkecie

Kiedyś elita szła do opery, a pospólstwo do supermarketu. Dziś mamy dwa w jednym – Dzień dobry Państwu, witam na cotygodniowym koncercie w centrum handlowym Promenada. Dzisiaj zaprezentujemy Państwu standardy muzyki swingowej – od lat 30. po czasy współczesne – rozlega się przez mikrofon. Panowie we frakach kłaniają się publiczności i ludziom w kolejce po pączki do Dunkin Donuts. Oklaski dosyć marne, bo klaszczą głównie dzieci. Obok, na ławeczkach pod palmami, kilka starszych osób zmęczonych chodzeniem po sklepach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Tygrys czy balon

Mimo niecodziennego wydarzenia, jakim była jednoczesna nieobecność w kraju czterech najwyższych rangą dostojników państwowych, nie zanotowano żadnych oznak paniki. A złośliwi mówią, że nawet wręcz odwrotnie. No cóż, pielgrzymka do Rzymu miała swoje prawa. I choć jej skutki ocenimy dopiero za jakiś czas, warto pamiętać o apelu Jana Pawła II, by “wprowadzenie słusznych reform gospodarczych dokonywało się z pożytkiem dla wszystkich, zwłaszcza dla najbiedniejszych” i by “stale wracać do idei opcji preferencyjnej na rzecz ubogich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.