Boniek pomylił ambasady

Boniek pomylił ambasady

95 litrów piwa wypił w ubiegłym roku statystyczny Polak. I to był krajowy rekord. Trudny do pobicia. Chyba że stanie się tak przy okazji Euro, które jest szansą na podlansowanie jakiejś marki. Na każdym kroku widać wojnę na reklamy, jaką toczą między sobą piwa. Zwłaszcza Warka i Tyskie. Warka to oficjalny sponsor polskiej reprezentacji, a taki przywilej, jak wiadomo, słono kosztuje. Tyskie wybrało drogę na skróty. Tańszą, choć też piłkarską. Do kampanii promocyjnej wynajęto trzech sławnych piłkarzy: Zbigniewa Bońka, Luisa Figo i Marca van Bastena. Wolny rynek to wolny wybór, ale Boniek jest jednocześnie ambasadorem Euro (!). Jak godzi swoją podwójną rolę? Taki szpagat może być przecież groźny dla zdrowia. I niebezpieczny dla prestiżu, bo kibice nie lubią prostackiego działania. Gra nie toczy się tylko o honor, bo w beczkach piwa są przecież wielkie pieniądze. A skoro nie przestrzega się fair play, to po Euro można się spodziewać, że w głównych rolach wystąpią prawnicy. I bezpardonowość Tyskiego, które promuje się telewizyjnym serialem „Piąty stadion”, może Bońkowi wyjść bokiem albo odbić się czkawką.

Wydanie: 23/2012

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy