Aktualne
Szkiełkiem i okiem – koncerty nieoczywiste
Orkiestra Arte dei Suonatori zaprasza na kolejne spotkania z muzyką dawną. We wrześniu odbędą się 4 koncerty w ramach festiwalu Muzyka Dawna – Persona Grata z tym samym programem zatytułowanym „Szkiełkiem i okiem. Koncerty nieoczywiste”. Tytuł
Pierwsze takie wydarzenie w Polsce
Rusza unikatowy projekt mający na celu upamiętnienie 100. rocznicy Powstania Wielkopolskiego poprzez organizację koncertu orkiestry złożonej ze 100 trębaczy i 10 perkusistów w samym sercu stolicy Wielkopolski. Program koncertu poświęcony będzie w całości tematyce patriotycznej, a w ramach widowiska
Jak Polacy traktują przybyszów z Ukrainy?
Jak Polacy traktują przybyszów z Ukrainy? Dr hab. Ola Hnatiuk, ukrainistka, Uniwersytet Warszawski Stosunek Polaków do Ukraińców zmieniał się w ostatnich 30 latach – od zdecydowanie negatywnego w latach 80. do raczej pozytywnego (do 2016 r.). Rozmawiamy 24 sierpnia, w Dniu Niepodległości Ukrainy, warto więc przypomnieć, że to Polska jako pierwsza uznała niepodległe państwo ukraińskie, co było ważnym gestem politycznym. Dalsze wsparcie znalazło uznanie – Polacy należą do narodów najbardziej lubianych przez Ukraińców. Jeśli chodzi o sympatie
Czy Tusk zje Wassermann?
Kulminacyjnym akordem kampanii Małgorzaty Wassermann w wyborach na prezydenta Krakowa będzie przesłuchanie Donalda Tuska przed komisją ds. Amber Gold. Co ma piernik do wiatraka? Tyle co Tusk do Krakowa. Ale pisowskim macherom od wyborów wydaje się, że na grzbiecie komisji śledczej można wjechać na fotel w Krakowie. I w Warszawie. Czy to może się udać? Teoretycznie tak. A w praktyce? Zobaczymy, czy Wassermann uda się zjeść Tuska, skoro nie poradziła sobie z dużo słabszymi zawodnikami. Coś nam jednak podpowiada, że to Tusk zrobi z pani poseł wiatrak.
Z kropidłem na suszę
Ech, ta cywilizacja. Piękne marzenie. Niby ją gonimy. A niektórym to się nawet wydaje, że jest tuż-tuż. Że za chwilę ją dopadniemy. Niestety, pobudka jest bolesna. Niemcy na suszę mają potężne zraszacze pól. A my? My mamy księdza, który odprawia modły w intencji deszczu. Znowu. Bo już w 2006 r. za rządów PiS o deszcz modlili się posłowie w Sejmie.
Miliony z telewizją Trwam
Lato to dobry czas dla królików. Trawa soczysta i zielona. Rozmnażają się więc na potęgę. Ale nie aż tak, jak rozmnożyli się telewidzowie oglądający telewizję Trwam. W oczach Lidii Kochanowicz, dyrektor finansowej Fundacji Lux Veritatis, aż 3,4 mln ludzi ogląda telewizję Trwam c o d z i e n n i e. O różnych porach, ale c o d z i e n n i e. To sensacja. Bo nieznający granic bezczelności Jacek Kurski, prezes TVP, mówi, że ma średnio mniej niż 1,5 mln widzów. Cóż to jest przy kolejnej informacji
Terlikowski w obronie gen. Franco
Odkąd nastał papież Franciszek, dla Tomasza P. Terlikowskiego nie ma już prawdziwego Kościoła. Nawet nie ma kto bronić „zniesławionego bohatera”. Ale jak mus, to mus. Terlikowski pierwszy staje w obronie gen. Franco. I nazywa go w „Do Rzeczy” bohaterem. I wara Hiszpanom od próby usunięcia szczątków dyktatora z mauzoleum w Valle de los Caídos. Wojny domowe zawsze są straszne. Po Franco zostało 2,4 tys. masowych grobów ze 140 tys. zamordowanych. Obozy koncentracyjne. Masakry. Terror. Franco na zawsze będzie okrutnym zbrodniarzem.
Zgorzkniały relikt
Odkurzamy niezłomnego piewcę liberalizmu. Cezarego Michalskiego. Ostatniego z licznych kiedyś fanatycznych wielbicieli wolnego rynku. Nie było gorliwszego. A dziś? Żal patrzeć. Nawet go do „Loży prasowej” w TVN 24 nie zapraszają. Bo i po co im relikt przegranych idei? Nie chcą już słuchać o rosnącym w siłę polskim mieszczaństwie. Szkoda, bo może Michalski widzi coś, czego gołym okiem nie widać? Może Cezary grawituje w stronę zjawisk paranormalnych? I pokaże latające łyżeczki? Mieszczańskie oczywiście.
POPiS ciągle żyje
Chyba każdy chciałby wiedzieć, kto jest największym utrwalaczem władzy PiS w Polsce. Zdaniem Jacka Wojciechowicza, długoletniego wiceprezydenta Warszawy i działacza PO, są nimi Grzegorz Schetyna, Andrzej Halicki i Marcin Kierwiński. „Cynicy, którzy już nieraz pokazali swoje krętactwo. Manipulowali wyborami. Schetyna uprawia politykę w stylu cinkciarza spod Peweksu z lat 70. albo takiego faceta, co gra w trzy kubki. Oszukać, nie dotrzymać słowa, wygrać za wszelką cenę itp.”. Dyskusji programowej nie ma w PO już od dawna. Procesu
Wenderlich w roli worka
Masochista albo nieudacznik? Bo chyba nie jedno i drugie? Choć sytuacja, w którą wpakował się Jerzy Wenderlich z SLD, częsty gość programu Rachonia, jest i śmieszna, i smutna. Masochista Wenderlich? Bo któż inny z kamienną twarzą wysłuchiwałby tak prymitywnych bredni na temat lewicy? A nieudacznik? Tu trzeba się odwołać do doktryny Czarzastego. Szef SLD głosi, że nie będzie bojkotował żadnego dziennikarza. Bo to politycy sami są winni, gdy nie radzą sobie z dziennikarzami. No cóż, Wenderlich wyraźnie sobie nie radzi.








