Aktualne
Prokurator Rachoń
Kto tak ciągle warczy? Kto tak gryzie po kostkach? Kto jest najgorliwszym obrońcą pisowskiej budy? Michał Rachoń we własnej osobie. Prokurator przebrany za dziennikarza rujnuje budżet telewizji, która w czasach przed zaciągiem Kurskiego była publiczna. A taki Rachoń, z tak lichymi umiejętnościami dziennikarskimi, mógłby warczeniem zarabiać na chleb co najwyżej na Nowogrodzkiej. Na portierni. Niedługo tak zresztą będzie. A na razie proponujemy, by goście Rachonia sprawdzili, czy jest szczepiony. Albo sami się szczepili przed występem u niego.
Kołek obrotowy
Taki zdolny. Taki ładny. Tak dobrze zarabiający. Kto? Antoni Kołek z zarządu Polskiej Fundacji Narodowej. A wystarczyło, by jacyś źli ludzie donieśli, że Kołek, towarzysz walki Świrskiego o dobre imię narodu polskiego, to ten sam Kołek, którym zajmuje się prokuratura z Żoliborza. Bo tenże Kołek podejrzany jest o wykradzenie tajnych danych z ZUS. Był tam dyrektorem gabinetu prezesa zaledwie przez pół roku w 2017. Ale czy zdolniacha z „dobrej zmiany” potrzebuje dużo czasu? Zwolniony dyscyplinarnie z ZUS świetnie
Zdradliwa Genka
Tak lapidarnie i bardzo złośliwie opisał Krzysztof Lubczyński w „Trybunie” prof. Genowefę Grabowską. Prawniczkę, która z list SLD i innych środowisk lewicowych była senatorem i europosłanką. A teraz w mediach pisowskich doradza prawicowym oszołomom, jak skutecznie zdegradować gen. Jaruzelskiego. Nie ona jedna zmieniła miejsce żerowania, ale jej zachowanie jest równie obrzydliwe jak ględzenie pani Ogórek. Na pytanie Lubczyńskiego, „dlaczego zdecydowała się na tak haniebną, służalczą i podłą postawę”, odpowiedzi pewnie nie dostaniemy. A za rok po władzy, której Grabowska tak się podlizuje,
Trwa rekrutacja do Akademii Liderów
„Lider – lubię to!”. Pod takim hasłem Fundacja Świętego Mikołaja rozpoczęła rekrutację do 4. już edycji Akademii Liderów. Do programu mogą zgłaszać się uczniowie szkół średnich, którzy mają pomysł na autorski lokalny projekt społeczny lub
Męskość. Opowieść o uzależnieniu
O męskości – w zdefraudowanych czasach. Dawno nie miałem poczucia, żeby ktoś tak głęboko pisał o mnie. O mężczyźnie, facecie, chłopcu, od którego wciąż wymaga się siły lub słabości, w zależności od kontekstu. Łukasz Chotkowski fascynująco pisze o podróży w głąb, która znieważa definicje.
Kod Mistrzów z Andrzejem Grabowskim
Absolwent PWST w Krakowie, aktor filmowy, teatralny, kabaretowy i telewizyjny, stand-uper oraz wokalista. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych artystów, który swoją doskonałą grą aktorską za każdym razem udowadnia, że w pełni zasługuje na miano Mistrza. Andrzej Grabowski będzie kolejnym gościem
Rychu termometr
Cwanemu Rychowi Czarneckiemu urwały się profity nie tylko po wyrzuceniu go z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Bezlitośni siepacze z PE chcą go też wygonić z DEG, organu zajmującego się wspieraniem krajów spoza Unii. Rychu już został wykluczony z delegacji oceniającej wybory w Chorwacji. Europosłów wkurzyła szczególna zaradność Rycha, który wbrew zakazowi PE pojechał z samozwańczą misją do Azerbejdżanu. Pojechał i pochwalił wybory prezydenckie jako cacy-cacy. Nie tylko te. Bo Rychu Czarnecki to stara recydywa. Takie numery wykręcał już w Uzbekistanie i Armenii.
Tako rzecze Duda
Bojkotowana nawet przez własną partię głowa państwa udała się na Galę Olimpijską. Ze specjalną przemową do sportowców. Specjalną, bo Duda uznał, że nasi olimpijczycy są za mało kumaci, by pojąć jego patriotyczne uniesienia. Przemówił więc do nich tak: „Dziękuję, że mogłem dotknąć olimpijskiego medalu! Proszę państwa, to jest wielka sprawa, że mogłem dotknąć go dosłownie dzisiaj i że mogłem go dotknąć dlatego, że został zdobyty, tak samo jak wszystkie pozostałe”. Od tej strony Dudy nie znaliśmy. Choć przyjemność z dotykania też mamy. Tylko że nie chodzi o medale.
Czyje jest teraz MSZ?
Dzwony biją w PiS, bo z jednej strony z MSZ wyleciał wiceminister Jan Dziedziczak (o czym pisaliśmy tydzień temu), a z drugiej oficjalnym doradcą prezydenta RP został Bogusław Winid. Dla twardych pisowców Dziedziczak był jakimś punktem oparcia, uważali go za głównego kadrowego w MSZ (jego, a nie Waszczykowskiego), przedstawiciela tej grupy, która domagała się przeprowadzenia szybszych zmian personalnych. Waszczykowski te zapędy hamował, tłumaczył, że na 100 ambasadorów i tak odwołał już 65. I że nie mógł odwołać wszystkich przed szczytem NATO, bo wróciliby do Warszawy i w mediach
Ks. Oko na wojnie z gender
Jeśli brakowało wam ks. dr. hab. Dariusza Oko, to tygodnik Lisickiego wypełnił tę lukę. Ks. Oko najpierw pojęczał, że od 14 lat zajmuje się badaniem oraz krytyką lewackich, ateistycznych ideologii, a efekty ma skromne. A później postraszył, że „genderyści chcą podbić Polskę”. W sumie to nawet się nie dziwimy, że księdzu tak słabo idzie. Bo czy można poważnie traktować gościa, który z przekonaniem głosi, że ateistki mają po 10 aborcji, a katoliczki wcale? Oko pewnie myśli, że wszystkie kobiety, które zapłodnił jakiś duchowny, to ateistki.








