Blog

Powrót na stronę główną
Blog

Wildstein zgasi

Telewizja publiczna przeżyje prezesa Bronisława Wildsteina. Radio publiczne niestety zgasić on może. Co ma Wildstein do popularnej jeszcze Jedynki czy Trójki? Ma szanse, niestety, wzbudzić obrzydzenie u widzów telewizji publicznej. Płacących jeszcze abonament. Radiowo-telewizyjny niestety. Telewizja publiczna nadal jest instytucją zasobną w finanse. Dzięki poprzednikom prezesa Wildsteina, zwłaszcza prezesowi Robertowi Kwiatkowskiemu. Nie był on wzorem telewizji „misyjnej”, czyli odgrywającej rolę kulturalno-oświatową. Ale zarabiać pieniądze on i jego ekipa potrafili. Za ich czasów telewizja publiczna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Pierwszy warchoł IV RP

Lepper uciekł z politycznego poprawczaka. Wsadził go tam prezes-premier Kaczyński, dowodząc raz jeszcze, że etyka polityczna znika, gdy do głosu dochodzi arytmetyka parlamentarna. Wsadził, głosząc wszem wobec, że on to ucywilizuje Leppera, sprowadzi na drogę cnoty. Resocjalizacja Leppera miała być częścią wielkiego planu, zwanego IV RP. Fragmentem większej całości, resocjalizacji społeczeństwa w zakładzie poprawczym, właśnie IV RP zwanym. Lepper urwał się z politycznego poprawczaka, bo poczuł już ślinę państwa Kaczyńskich na swym opalonym obliczu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Wojtek z ciortem

Diabeł krąży po lewicy, diabeł Sierakowski. Drży przed nim niegdysiejszy mocarz Leszek Miller, przestrzegając we „Wprost”. Egzorcyzmy przeciw niemu odprawia towarzysz Krzysztof Pilawski w „Trybunie”. Apage Sierakowski – szepczą towarzysze starzy i całkiem młodzi. Ki diabeł? Twarz ma anielską, uszy jednak spiczaste i cudzoziemskie okulary. Jest wszędzie. A to w „Wyborczej”, a to w „Warto rozmawiać”. Nawet „Fakt” go dopuszcza. Daje twarz nowej, europejskiej, niepostkomuszej lewicy. Skąd on rodem? Z rzadziej na postkomuszej lewicy czytanej „Krytyki Politycznej”. Stoi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Niech sczezną artyści

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY  W Polsce rządzi premier za pomocą długopisu. Służącego do podpisywania nominacji. Tajemnicę tę ujawnił parę lat temu Zbyszek Siemiątkowski, wówczas cywilny nadzorca służb specjalnych. W rządzie dyktaturę sprawuje od czasu do czasu Ministerstwo Finansów. Jego urzędnicy, przygotowując projekt budżetu czy ustaw podatkowych, nie muszą się liczyć ze społecznymi realiami. Muszą jedynie liczyć, ile i skąd można wycisnąć. Co kilka lat w Ministerstwie Finansów pojawiał się pomysł, aby pozbawić środowiska naukowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Prawie jak zwycięstwo

Iran ma głowice nuklearne, Chiny największy na świecie przyrost gospodarczy. Polska? Politykę historyczną. Stosuje ją obecna ekipa rządząca wewnątrz umęczonego już kraju. Kraj jednak wiele przeżył, to i taką politykę pewnie zniesie. Niestety polityka historyczna wystrzeliwana jest też na zewnątrz. Nie udało się krajowym organizacjom „pozarządowym” obalić reżimu Łukaszenki. Zapewnił on sobie dalszą prezydenturę, wygrywając znacząco, choć niedemokratycznie. Na nic finansowane przez rząd polski antyłukaszenkowskie, białoruskie radio. Szkoda pieniędzy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Paragraf 33

Nieliczni biznesmeni, którzy wspierali lewicowe, wolnościowe organizacje pozarządowe, fundacje czy stowarzyszenia młodzieżowe, rychło mogą zaprzestać tej działalności. Stracą charytatywną ochotę po kontrolach Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Co mają funkcjonariusze CBA do charytatywnej działalności przedsiębiorców, biznesmenów? Pozornie nic, poza tym, że funkcjonariusze powstającej właśnie instytucji mają ustawowo uprawnienia superpolicji. Mogą nie tylko podsłuchiwać, kamerować, śledzić i rewidować. Mogą też przeprowadzać kontrole w firmach państwowych i prywatnych „doraźnie, na podstawie zarządzenia szefa CBA”. Czasem o zgodę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Najbrzydsze słowo na „p”

Okazuje się, że politycy, zwłaszcza parlamentarzyści, nie tylko oszukują wyborców, biorą łapówki za usługi administracyjno-ustawodawcze, jeżdżą szybko po pijaku, a w międzyczasie prowadzą rozpustny tryb życia. Do standardowego katalogu zachowań nagannych doszło ostatnio nowe. Uznane za bardziej ohydne od wyżej wymienionych. Politycy polscy klną. Klną tak, że nawet przodującym w tym zajęciu szewcom uszy więdną. Klną, bluzgają, obrzucają się wiąchami wyrazów powszechnie uznawanych za nieparlamentarne. Czynią tak w czasach, kiedy normalnych obywateli klnących publicznie policja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Jeszcze nie post

Koniec karnawału. Pierwszą ofiarą środy popielcowej okazał się Pierwszy Gej IV RP, Robert Biedroń. Miał pobudzać młodzież szykownego stołecznego liceum im. Reytana do myślenia o tolerancji. Do tej pory owo liceum miało opinię niekonformistycznego, zasłużonego w krzewieniu wolnej myśli w czasach PRL-u. Teraz skarlało do poziomu przeciętnej, polskiej szkoły średniej. Gdzie rządzi zatrudniony tam ksiądz, trzymający ciało pedagogiczne w stanie posłuszeństwa. Czemu Biedroń nie mógł przekroczyć progu szpanerskiej szkoły? Pech,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Asertywny Twardziel

Europa i USA też muszą „przyzwyczaić się do bardziej asertywnej Polski”. Tak rzekł prezydent Lech Aleksander Kaczyński w wywiadzie dla Agencji Reutera. Dość już tego prounioeuropejskiego mazgajstwa, wiecznego przytakiwania. Dość gładkiej, salonowej dyplomacji. Trzeba twardo walnąć łapą w stół. Nie oddamy ani guzika Unii Europejskiej. Nie zrezygnujemy z ani krztyny naszej suwerenności. Od tej pory Polska twardo będzie walczyć o swe narodowe interesy w Unii, Unii, która powinna być ugrupowaniem „odrębnych państw narodowych”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Pierwsza kadrowa

Kadry decydują o wszystkim – powtórzył za Leninem min. Jarosław Sellin odpowiadający za politykę medialną w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza. Rzekł tak na spotkaniu poświęconym przyszłości mediów publicznych w naszym kraju, zorganizowanym przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Małe, prawicowe, reprezentujące głównie starszych wiekowo dziennikarzy. Sellin rzekł tak, słodząc przybyłym delegatom z całej Polski. Bo przecież nadchodzi czas żniw. Obsadzanie rad nadzorczych i zarządów w publicznych radiach, no i TVP. Obiekcie pożądania każdej ekipy rządzącej. Jakie kadry

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.