Ekologia
Mieszkańcy pilnują się sami
Do ochrony środowiska zachęcamy przez… kieszeń Grzegorz Benedykciński, burmistrz Grodziska Mazowieckiego – W ubiegłym roku Grodzisk Mazowiecki otrzymał tytuł drugiej najlepszej gminy w Polsce. Jak jedna z najbogatszych gmin w kraju dba o ekologię? – Na 18 mln zł, które rocznie wydajemy z budżetu, 10 mln przeznaczanych jest na inwestycje dotyczące ochrony środowiska. Czyli ok. 50% idzie na infrastrukturę związaną z szeroko rozumianą ekologią. W efekcie mamy m.in. nowoczesną oczyszczalnię ścieków i rozwiązaliśmy problem
Nic o nas bez nas
Czy szczecinianie mają takie same prawo decydowania o Tatrzańskim Parku Narodowym jak mieszkańcy Zakopanego? Zaostrza się dyskusja nad poważną kwestią demokratycznego reprezentowania społeczeństwa w sprawach ekologicznych. Ochrona środowiska jest dziedziną referendalną, to znaczy, iż organy przedstawicielskie nie są wystarczającą gwarancją sprawiedliwego rozsądzania decyzji w sprawach uszczuplania, ochrony i poprawy szeroko rozumianych zasobów środowiska. Zasadę tę stosuje się zresztą od lat, gdy wprowadzono publiczne rozsądzanie zapisów planów przestrzennego zagospodarowania i zapisano prawo organizacji pozarządowych do udziału
Zielone sumienia
Dla przyrody najgroźniejsza jest głupota Zgodnie z zasadami obowiązującymi w Unii Europejskiej, niemal każda działalność człowieka przechodzi przez mniej lub bardziej dokładne sito ekologicznej weryfikacji. Ocenami objęte są strategie i programy, plany przestrzennego zagospodarowania, projekty zmian stosunków wodnych, pozyskiwania surowców; zbliżone procedury dotyczą wprowadzania nowych substancji, ocenia się skutki środowiskowe produktów i rodzajów usług. Recenzenci podręczników spoglądają na ich zawartość z punktu widzenia zgodności z zasadami ekorozwoju. Europejskie agendy
38 zasad Fischlera
Niemieccy rolnicy liczą na reformę Wspólnej Polityki Rolnej UE „Te projekty reform należy wrzucić do pieca”, oburza się przewodniczący Związku Chłopów Frankonii, Jürgen Ströbel. Niemieccy hodowcy i farmerzy twierdzą, że plany zmian w polityce rolnej, przedstawione przez komisarza UE ds. rolnictwa, Franza Fischlera, posuwają się stanowczo za daleko. Niemieccy rolnicy oczywiście popierają Wspólną Politykę Rolną Unii, bowiem dzięki niej otrzymują bezpośrednie dotacje z Brukseli. Rząd RFN usiłuje jednak doprowadzić do zmian
Z warzywami do Unii
Analizy Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej wykazują, że polskie warzywnictwo ma duże szanse ekspansji na unijnym wspólnym rynku. Naszymi atutami są silny potencjał wytwórczy (będziemy piątym producentem warzyw w UE), niższe koszty pracy i dogodne położenie. Mamy blisko do największych unijnych importerów warzyw, takich jak Niemcy, Wielka Brytania, Finlandia, Szwecja i Dania. Dla radykalnego zwiększenia polskiego eksportu niezbędne jest jednak przestrzeganie unijnych standardów jakościowych. Wiąże się to z koniecznością zapewnienia ciągłości
Nadeszła pora na pora
Dobra jakość i przestrzeganie terminów – to tajemnica sukcesów na unijnym rynku – Do krajów Unii Europejskiej sprzedałam w zeszłym sezonie 250 ton porów. Mniej niż w latach poprzednich. Ale ceny porów były w Polsce wyższe niż w Europie. To warzywo u nas szło jak woda – mówi Eleonora Kapusta, która w Bedlnie koło Łowicza uprawia pory na 20 hektarach. Cały plon mogłaby sprzedać w kraju, ale kontrakty z firmami unijnymi są rzeczą świętą. – Trzeba wywiązać się
Zobaczycie za trzy lata
Po wejściu do Unii zdecydowanie poprawi się sytuacja polskich rolników Znamy już dokładnie warunki naszego przystąpienia do Unii. Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wyliczył więc, jakie konkretnie efekty przyniesie integracja i o ile zamożniejsi staną się polscy rolnicy. W tym celu podsumowano kwoty dopłat i subwencji przeznaczonych dla naszej wsi i porównano dochody polskich gospodarstw oraz gospodarstw w Unii Europejskiej. Najważniejszy wniosek, jaki płynie z tych obliczeń, brzmi: wejście Polski do UE






