Bronisław Łagowski

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Czy korzystnie jest być ofiarą?

W wielkonakładowym tygodniku, gdzie przeważnie nie ma nic do czytania, wpadło mi w oko zdanie: „Status ofiary we współczesnej dyplomacji Unii Europejskiej to znaczący awans”. Mętny kontekst pełen oklepanych pojęć, nie objaśnił mi tego zdania. Najprawdopodobniej jego sens jest następujący: status ofiary ma ten, kto został skrzywdzony, a w Unii Europejskiej należeć do skrzywdzonych jest korzystnie. Chodziło tam nie o jednostki, lecz o narody i państwa, ale tę ogólną prawdę można zilustrować przypadkami indywidualnymi. Mieć status ofiary jest korzystne w taki sposób,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Biopolityka

Zacznijmy od początku. W przeciwieństwie do innych drapieżników ludzie mają twarze płaskie. Część uzębiona nie jest wysunięta do przodu jak u lisów, wilków czy niedźwiedzi. Zęby słabsze, kły mniejsze i nie tak ostre. Jak na drapieżnika człowiek został przez naturę słabo wyposażony; brak mu także pazurów. Bijąc się z drugim osobnikiem, miał początkowo do dyspozycji tylko pięści, bo już nogi, którymi wymierzał kopniaki, były ryzykownym narzędziem dla nieprzyuczonego. Najbardziej do przodu wysuniętą częścią twarzy jest nos, który w walce jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Co wyrosło pod Okrągłym Stołem

Przez piętnaście lat cierpieli katusze z powodu złych umów zawartych przy Okrągłym Stole i wreszcie doczekali się tej szczęśliwej chwili kiedy „układy” okrągłostołowe, mocno obrosłe tajnymi agentami, można rozbić w drobny mak. Jeszcze zobaczymy, czy można, na razie dziwi nas, kto tego pragnie. Na zdrowy rozum pokrzywdzona przez Okrągły Stół powinna się czuć postpeerelowska lewica. Kilka milionów ludzi uważa, zgodnie z faktycznym stanem rzeczy, że Trzecia RP przyniosła im degradację. Ekonomicznie zdegradowani są bezrobotni.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Precz z Jałtą!

W swojej dyplomacji prezydent Aleksander Kwaśniewski za bardzo liczy na dobry skutek poklepywania po plecach. Opozycji – a nie ma już w Polsce niczego prócz opozycji – nie da się poklepać po plecach. Do 8 maja będzie ona wszystkimi swoimi telewizjami i gazetami wywierać presję na prezydenta aby – jeśli już pojedzie do Moskwy na wielkie święto zwycięzców drugiej wojny światowej – wyrządził gospodarzom jakiś afront. Uchodzący za umiarkowanego przewodniczący Platformy Obywatelskiej, też umiarkowanej, Donald Tusk

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Obłuda

Prymas Glemp, kto by pomyślał, jest największym nowatorem religijnym w Polsce. Jeszcze nie przebrzmiały jego innowacje w sprawie postu, a już daje komunię do ręki. W ostatni wtorek zaproponował zmianę modlitwy Ojcze nasz: już nie mówimy „i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”, lecz „jako my nie odpuszczamy naszym winowajcom”. Wskutek ujawnienia rzekomych czy rzeczywistych tajnych współpracowników, wywodził prymas, ktoś może zostać pokrzywdzony, ale nie należy zapominać o krzywdzie ofiar byłych tajnych współpracowników. Gdy z chłopca

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Świątynia Pamięci Narodowej

Niektórzy, i to nie byle jacy, mają życzenie, aby Instytut Pamięci Narodowej dokumentował bohaterstwo narodu polskiego w mrocznych czasach od Bieruta do Jaruzelskiego. I nie ulega wątpliwości, że prezes Leon Kieres spełniłby to ze wszech miar słuszne życzenie, gdyby UB i SB zgromadziły dowody tego bohaterstwa. Niestety, nie było im to w głowie. Zgromadziły coś przeciwnego w wymowie: pokaźny zasób archiwalny, świadczący o donosicielstwie i innych odmianach tajnej współpracy narodu z upadłym reżymem. Z próżnego i prof. Kieres nie naleje. Tak krawiec kraje, jak mu materializmu staje. IPN

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Małe sprostowanie do wielkich błędów

Gdyby polscy politycy rzeczywiście wierzyli w to, co mówią o Rosji, to by tego nie mówili. Jeżeli uznaje się blisko położone państwo za groźne mocarstwo imperialistyczne, podstępnie lub jawnie dążące do pozbawienia niepodległości narody sąsiednie, lub że w inny sposób chce im zaszkodzić, to z tego wynika nakaz oględnego wyrażania wrogości w stosunku do tego mocarstwa, aby nie ściągnąć na swój kraj odwetowych szykan. Polska „klasa polityczna”, czyli gazety, telewizje i partie uprawiają w stosunku do Rosji propagandę tak wrogą, jaką rzadko

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Anachronizm żyje i walczy

Proletariat nie istnieje, klasa robotnicza przestała być klasą, pracownicy najemni dzielą się na bardzo biednych i bogatych, zaś lud, o ile możemy porozumieć się, co przez lud należy rozumieć, jest konserwatywny. Partię socjaldemokratyczne utraciły swoją odwieczną bazę społeczną. Stały się partiami klasy średniej. Mit rewolucyjny skompromitował się, idea postępu, jedna z „wielkich narracji” dwóch czy trzech minionych wieków rozwiała się w atmosferze postmodernizmu. Nie ma już tych płodnych idei ośrodkowych, które

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Terror po polsku

Bez uprzedzeń Jeżeli prawdą jest, co odtajnił Instytut Pamięci Narodowej, że znany dziś, a w stanie wojennym podziemny krakowski wydawca literatury antykomunistycznej działał na zlecenie, czy też we współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, to muszę bardzo gruntownie zmienić pogląd na tę Służbę Bezpieczeństwa. Osobiście nie bardzo w to akurat wierzę, ale wychodzą na jaw inne, już prawie pewne wiadomości o podobnej wymowie, więc opinię o SB tak czy owak trzeba zrewidować. Zapotrzebowanie na niezależne od władzy piśmiennictwo było w PRL ogromne. Zakaz wydawania Miłosza, Orwella., Sołżenicyna i innych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

52 procent Ukrainy

Jaki jest pożytek z wolności słowa i pluralizmu partyjnego, jeśli wszystkie media i wszystkie partie głoszą to samo? Problemy polityczne nigdy nie przedstawiają się tak prosto, ażeby wszystkie istoty myślące widziały je tak samo. Jednomyślność, jeśli zachodzi, jest w taki lub inny sposób wymuszona – przez konformizm, presję propagandową, zmasowane kłamstwo, zastraszanie lub w inny sposób. Jakie czynniki sprawiły, że w sprawie wyborów na Ukrainie polska opinia publiczna była jednomyślna? Czy Polacy lepiej widzieli i lepiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.