Jan Widacki

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Z Litwą beznadziejnie

Przedstawiając w Sejmie zadania i kierunki polskiej polityki zagranicznej, min. Sikorski stosunkom z Litwą poświęcił właściwie jedno zdanie. Brzmiało ono tak: „W stosunkach z Litwą liczymy na nowe otwarcie z rządem, który wyłoni się po październikowych wyborach”. Tylko tyle i aż tyle. Co z tego zdania wynika? Po pierwsze, że obecny rząd Litwy, według polskiego ministra spraw zagranicznych, jest beznadziejny, że z nim już nic nie załatwimy, szkoda z nim gadać. Po drugie, że polski minister spraw zagranicznych oczekuje, że obecnie rządzący

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Sprawy ważne i nieważne

W ostatnich dniach politycy byli zajęci nie tylko ważną reformą emerytalną, ale przede wszystkim tajnymi więzieniami CIA, stawianiem bądź niestawianiem Jarosława Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu oraz treścią rozmowy ambasadora Bahra z min. Sikorskim bezpośrednio po katastrofie smoleńskiej. To ostatnie miało być terapią na kolejną fazę paranoi smoleńskiej: Macierewicz już wszystko ustalił i wie, że pod Smoleńskiem (a właściwie to chyba nad Smoleńskiem, bo w powietrzu!) był zamach, Kaczyński nie wie jeszcze na pewno, ale mocno to podejrzewa, i sugeruje jakieś powiązania Sikorskiego z zamachowcami.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Wierność sojusznicza a prawa człowieka

Sprawa tajnych więzień CIA w Polsce znów staje się głośna. Mało tego, dopiero teraz staje się głośna naprawdę. Jak donoszą media, prokuratura postawiła w tej sprawie zarzuty Zbigniewowi Siemiątkowskiemu, który w tym czasie był szefem Agencji Wywiadu. Źle się stało, że władze polskie udostępniły Amerykanom ośrodki na swoim terytorium, by robili to, czego prawo im zabraniało na terytorium USA. Bo wszystko wskazuje na to, że udostępniły. Jeszcze gorzej, że sprawa delikatnej współpracy wywiadów polskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Prawica, lewica i prawo karne

Co to dziś znaczy lewica, co prawica, czasem trudno powiedzieć. Populizm skądinąd klerykalno-narodowego PiS jest jak najbardziej lewicowy. Dzisiejsza „Solidarność” jest chyba lewicowa, gdy pali opony przed Sejmem, prawicowa, gdy pielgrzymuje na Jasną Górę i wspiera politycznie PiS. Pragmatyzm SLD w sprawach gospodarczych czy gospodarczy liberalizm lewicowego Palikota mogą być przez niektórych uznane za prawicowe. Jakiś ksiądz w przeciwieństwie do współbraci wziął serio społeczną naukę Kościoła i zamierzał w związku z tym zgłosić swoją kandydaturę na szefa SLD.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Demokracja, deregulacja, demagogia…

W ostatnich tygodniach modne stało się nowe słowo: deregulacja. Co się kryje pod tym tajemniczym wyrazem? Co to za fenomen, do którego, jak zapewniał nas publicznie premier, Jarosław Gowin ma „pozytywną szajbę”? Tak pozytywną i tak wielką, że nie sposób było nie zrobić go ministrem sprawiedliwości? Co z kolei oznacza szajba min. Gowina, dowiemy się, gdy zakończy tę deregulację. Ale co to takiego owa deregulacja? Otóż słowo to w wyszukanym języku Platformy znaczy to samo, co w prymitywnym języku PiS znaczyło „otwieranie zawodów”. Choć na dobrą sprawę może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Strażnik niewinny! A co z prokuratorem?

Nie chciałbym, by wyglądało na to, że jestem owładnięty jakąś antyprokuratorską obsesją, choć szczerze mówiąc, do takiej obsesji jak mało kto w tym kraju miałbym powody. Muszę jednak napisać o prokuraturze po raz kolejny. Oto Sąd Najwyższy oddalił jako oczywiście bezzasadną kasację, którą mój poniekąd osobisty prok. Jarosław Walędziak złożył od prawomocnego wyroku, uniewinniającego funkcjonariusza służby więziennej z zarzutu niedopełnienia obowiązku i dopuszczenia do tego, że w celi powiesił się świadek koronny. O sprawie szeroko informowały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Europa i Polska oficerów furgonów

Podobnie jak tysiące Polaków spędziłem ferie zimowe we włoskich Dolomitach. Większość rodaków szusujących po tamtejszych trasach narciarskich zapewne nawet nie wie, że to tereny, na których w czasie I wojny światowej toczyły się krwawe walki austriacko-włoskie na tzw. froncie włoskim. W tych zmaganiach w wysokich górach uczestniczyły m.in. pułki galicyjskie złożone w większości z Polaków. To z tego okresu pochodzi znana, do dziś niekiedy śpiewana piosenka „W Tyrolu gdym na warcie stał, sam jeden w ciemną noc…”. Była to osobliwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Czwarta władza nad trumną małej Madzi

Gdy postrzelił się prokurator w randze pułkownika (jeszcze nikt nie wiedział, że to po prostu żałosny spektakl), tylko jeden dziennikarz zachował się jak człowiek, próbował ratować rannego. Reszta rzuciła się do kamer, aparatów fotograficznych lub telefonów, by nadać newsa. Obrzydliwość! Nie słyszałem, by chciała się tym zająć Rada Etyki Mediów. Od kilku dni niektóre media żyją tragedią rodziny z Sosnowca. Rekordy bije niestety TVN 24. Od rana do nocy pokazują albo skutecznego eksdetektywa Rutkowskiego atakującego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Nobliści odchodzą, kołtun zostaje

Zmarła Wisława Szymborska. Jej ostatnią wolą było, by pogrzeb był świecki i by pochowano ją w rodzinnym grobowcu na cmentarzu Rakowickim. Narodowo-katolicka prawica ma kłopot. Gdyby chciano ją pochować w krypcie zasłużonych na Skałce, jak noblistce przystało, byłaby okazja do awantur, protestów, do przypominania, że napisała kiedyś wiersz o Stalinie. Cholera, nie będzie pretekstu. Ten wiersz o Stalinie i tak się jej wypomina, ale możliwość protestu dawała nieporównanie większe możliwości. Teraz nie bardzo jest co oprotestować. Prawica wie, że i tak największym polskim poetą jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Awantury wokół prokuratury

Najpierw nowy minister sprawiedliwości w wywiadzie dla „Polityki” ujawnił swoją ignorancję i sceptyczny stosunek do rozdzielenia stanowisk ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Ujawnił przy okazji źle skrywany apetyt polityków na ponowne podporządkowanie sobie prokuratury, od dwóch lat niezależnej od rządu. Później Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu domagała się od operatorów sieci udostępnienia treści esemesów, nie uznając ich, z sobie wiadomych powodów, za korespondencję, na której ujawnienie zgodę wyrazić musi sąd. Ponieważ poszło, pech chciał,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.