Jan Widacki

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Ostatnia prosta

Za tydzień wybory. Zobaczymy, kto będzie rządził Polską przez najbliższą, choćby niepełną kadencję. Ale przede wszystkim zobaczymy, jacy jesteśmy. Problemem Polski nie jest bowiem istnienie PiS, anachronicznej partii, która z paranoi potrafiła uczynić doktrynę polityczną, za nic ma demokrację, bo wierzy święcie, że ma monopol na prawdę, na patriotyzm, na rację stanu, a wszystkich niepodzielających jej poglądów z definicji uważa za wrogów, i to nie swoich, ale polskości. Za zdrajców, zaprzańców. Nie jest tym problemem nawet Jarosław Kaczyński. Polskim problemem jest to, że znaczna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Litewska pułapka premiera Tuska

Zgodnie z zapowiedzią w szkołach polskich na Litwie rozpoczął się strajk nauczycieli i uczniów. Na ekranach polskich telewizorów pojawił się sam minister Sikorski – zgromił Litwinów za prześladowanie polskiej mniejszości i zapowiedział reakcję polskiego premiera. Oprócz Sikorskiego przez media przewinęło się wielu polityków od prawa do lewa i wielu publicystów, którzy wprawdzie nie bardzo wiedzieli, co się na Litwie dzieje, ale deklarowali, że nie dopuszczą do prześladowań polskiej mniejszości. Na koniec okazało się, że premier Tusk pojedzie na Litwę. Na razie sam. A niektórzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Powtórka z Wrześni?

W polskich szkołach na Litwie zapowiedziano strajk. Wezwał do niego Związek Polaków na Litwie. Strajk poparło wiele środowisk w Polsce. Przed ambasadą litewską w Warszawie stanęła pikieta. Wielką aktywność wykazał poseł Artur Górski, który w tej sprawie słał nawet jakieś listy otwarte do kanadyjskiej Polonii. Poseł Górski lubi politykę globalną. Tak, ten sam Artur Górski, który chciał swego czasu intronizować Chrystusa na króla Polski (teraz tę ideę, jak wiadomo, realizuje ks. prof. Natanek) i który po wyborze Obamy na prezydenta

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Państwo prawa w państwie „samych swoich”

Niedawno prokuratura, realizując umowę międzynarodową z Białorusią, przekazała temu państwu dane o stanie konta bywającego w Polsce białoruskiego opozycjonisty Alesia Bialackiego. Z oburzenia zatrzęsły się media, organizacje pozarządowe, partie polityczne od prawicy do lewicy, nawet premier, a na swoim Twitterze oburzył się sam Minister Spraw Zagranicznych! Jak można było przekazać takie dane Białorusi! Prokuraturze zarzucano bezduszność, bezmyślność, ba, wręcz głupotę i polityczną dywersję. Jeden dziennikarz nazwał nawet działanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Telewizję publiczną racz nam zwrócić Panie…

Przez dwa tygodnie, nie mając możliwości oglądania polskiej telewizji, oglądałem CNN. Od naszych TVN 24 czy TVP Info CNN różni się znacznie. Pomijam już to, że ma korespondentów na całym świecie, a w każdym razie wszędzie tam, gdzie coś naprawdę ważnego się dzieje. Jesteśmy biedniejsi, więc i nasze telewizje są biedniejsze, to jasne. Ale różnice nie sprowadzają się jedynie do liczby korespondentów, a tym samym do zawartości serwisów informacyjnych. Przede wszystkim różnica polega na sposobie relacjonowania zdarzeń, a już szczególnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

W wakacyjnym tyglu

Wszystkie media piszą i mówią o mordercy z Norwegii. Specjalistami z zakresu kryminologii i psychiatrii sądowej są dziś nieprzebrane rzesze dziennikarzy i polityków, dotąd znanych raczej jako specjaliści w innych dziedzinach. To, co się stało w Oslo i na wysepce Utřya, jest poważnym ostrzeżeniem dla naszej cywilizacji, trzeba będzie do tego tematu wrócić, ale dopiero gdy opadną nieco emocje, a w mediach zamilknie bełkot pseudoznawców i pseudoekspertów. Szkoda, że komentując tę norweską tragedię, a w istocie tragedię całej zachodniej cywilizacji, publiczne media

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Państwo (obchodzonego) prawa

Zgodnie z konstytucją Polska jest demokratycznym państwem prawa (dosłownie: „państwem prawnym”). Co to takiego „państwo prawa”? Ano państwo prawa to takie państwo, w którym wzajemne stosunki między organami władzy, a także stosunki między organami państwa a obywatelami i ich organizacjami określone są przez przepisy prawa. W dodatku prawa legalnie uchwalonego lub zaakceptowanego. Legalnie, to znaczy przez właściwy organ, działający z nadania (wyboru) suwerennego narodu, w uzgodnionym trybie. W państwie prawa sądy są niezawisłe, to znaczy niezależne od innych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Czy Senat może się stać Izbą Samorządową?

W polskiej tradycji parlament zawsze był dwuizbowy: składał się z Sejmu, czyli izby posłów, oraz z Senatu. Tak było w I Rzeczypospolitej, tak było i w drugiej. W PRL Senat zniesiono. Idea jego wskrzeszenia pojawiła się podczas obrad Okrągłego Stołu. Skoro w Sejmie, później zwanym kontraktowym, dla opozycji zarezerwowano tylko 35% mandatów, a prezydentem miał być przedstawiciel starej władzy, na pociechę opozycji dorzucono Senat, do którego wybory miały być całkowicie wolne. W Polsce było wówczas 49 województw,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Co by tu jeszcze komu obiecać?

W miarę jak zbliżają się wybory, pytanie to politycy stawiają sobie coraz częściej. Odpowiedzialna polityka polega na tym, by nie obiecywać rzeczy niemożliwych, nie rozbudzać populizmu, którego później nie sposób zatrzymać. Każda obietnica, nawet niespełniona, żyje potem swoim życiem. Żądanie jej spełnienia staje się czymś stałym, a niespełnienie – frustrującym. Przed laty pewien polityk PiS, który prawo studiował podobno lat 11 czy 12, a później ku swemu zdumieniu nie dostał się na aplikację, rzucił hasło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Kalisz – kłopot Platformy

Reakcja Donalda Tuska na projekt raportu komisji śledczej badającej okoliczności śmierci Barbary Blidy może dziwić. Na pierwszy rzut oka była ona po prostu głupkowata. Ani śmierć byłej posłanki, ani treść raportu przygotowanego przez przewodniczącego sejmowej komisji Ryszarda Kalisza naprawdę nie są dobrą okazją do publicznych żartów. Takie żarty, przy takiej okazji, w dodatku w wykonaniu premiera, muszą budzić niesmak. Prawdą jest, że taka konkluzja raportu, szczególnie wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.