Jerzy Domański

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Wróćmy do Okrągłego Stołu

Wokół nas jest tyle politycznego jazgotu i bójek toczonych w myśl zasady: wróg czyha wszędzie, że gdy patrzę na historyczne zdjęcia z obrad Okrągłego Stołu, to z trudem mogę uwierzyć, że wszystko działo się tak niedawno. I często z udziałem ludzi, którzy dziś faulują się bez pardonu. Przed 15 laty to Polacy wykazali się niezwykłą mądrością. Niezwykłą jak na naszą tragiczną, wypełnioną waśniami i spiskami historię. Zamiast kolejnego powstania i kolejnych miejsc do stawiania krzyży czy składania wieńców wprowadziliśmy do obiegu rzadko

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Po co się jest w polityce

Co czeka polityków, gdy ich postępowanie rozminie się z nadziejami wyborców? Schyłek zaczyna się od krytyki, coraz częstszej i coraz dotkliwszej, bo coraz bardziej osobistej. Formułowanej także przez ludzi kiedyś sobie bliskich. A kończy się na klęsce wyborczej. Bo to, co jest później, mało kogo interesuje. Politykom pozostają samotność, kombatanckie wspomnienia i anonimowość. Któż jeszcze pamięta nazwiska ministrów czy parlamentarzystów sprzed 10-15 lat? Kiedy zaczyna się proces schodzenia ze sceny? Nie od jednego czy drugiego błędnego kroku.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Pożegnanie z Marszałkiem

Zaledwie kilka tygodni minęło od dnia, gdy przyniósł do redakcji swój ostatni komentarz. Przyszedł, bo to była żelazna zasada postępowania Aleksandra Małachowskiego. Być z ludźmi. A skoro do nas pisał, to chciał też wiedzieć, jak żyjemy i jak się mamy. Przez kilka lat regularnie bywał na Brzozowej. To były przyjacielskie, niemal rodzinne wizyty. Zawsze życzliwy, trochę zadumany lub pogodny mimo coraz bardziej widocznych śladów postępującej choroby. Walczył z nią, bo taką miał naturę. Całe życie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Miłość bez wzajemności

Nie pytaj, co Ameryka może zrobić dla ciebie, lepiej zapytaj, co ty jeszcze mógłbyś zrobić dla niej. To wcale nie żart. A jeśli nawet, to bardzo bliski gorzkiej oceny stosunków między Polską a USA po 1989 r. Tego, że jesteśmy najwierniejszym sojusznikiem, dowodzimy krwią naszych żołnierzy w Iraku, preferencjami dla biznesu amerykańskiego w Polsce i ogromnymi zakupami (F-16). Na drugiej szali jest wiele słów, komplementów i deklaracji. Miłych dla ucha, ale nieprzekładających się na konkrety. Wychodzi więc na to, że jesteśmy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kanibalizm polityczny

Czy jest aż tak źle, jak jedni politycy mówią o drugich, i czy w szybkim tempie zmierzamy do katastrofy? Czy bagaż nierozwiązanych przez lata problemów wreszcie przeważy i podetnie nogi młodziutkiej polskiej demokracji? Czy kolejnym etapem naszych doświadczeń będzie polska wersja silnego człowieka, który obieca, że weźmie wszystko za twarz i zrobi porządek z całym tym bałaganem? To byłby wariant najgorszy. Wcale jednak niewykluczony. A na ile możliwy, zależeć będzie od tego, czy obecne partie polityczne potrafią się pozbierać, a ich liderzy przestaną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Absurd goni absurd

Są strajki ludzi doprowadzonych do tego głębią rozpaczy, brakiem pracy i elementarnych środków do życia. I strajki, których źródłem jest brak cienia nadziei na to, że bez dramatycznego protestu coś się może zmienić. I gdy widzę strajkującego górnika, któremu zamykają kopalnię, to rozumiem jego ból i poczuwam się do solidarności z nim i ludźmi od najczarniejszej podziemnej roboty. Podobnie jest z rolnikiem, który w wyniku zmowy zakładów mięsnych musi sprzedać świnię poniżej kosztów produkcji. Widząc matnię, w której się znaleźli, wiem, że państwo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Szanse „Ordynackiej”

Gdy poziom zaufania do istniejących instytucji politycznych ciągle spada i widać, jak szamoczą się kolejne ekipy rządowe, w naturalny sposób rośnie zapotrzebowanie na nowe rozwiązania. Na nowe partie, które rozumiałyby lepiej wymogi czasu. I dawałyby to, co w Polsce jest najbardziej deficytowe – nadzieję, że może być mądrzej i uczciwiej. Im słabsza gospodarka i więcej problemów społecznych, tym sztafeta zmian między rządami jest krótsza, a rozglądanie się za kimś, kto mógłby być nową jakością, coraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Górnicy mają prawo nie wierzyć władzy

Jaki mamy bilans po 11 latach reformowania górnictwa i wydaniu z budżetu państwa 41 mld zł? Górnictwo ma znowu zadłużenie w horrendalnej wysokości 22 mld zł, a na Śląsku jest 330 tys. bezrobotnych. Takie są fakty. Ale te suche liczby, choć ogromne, nie mogą oddać dramatu śląskich rodzin ani degradacji całego regionu. Kolejne demonstracje górników mają coraz agresywniejszy charakter. Desperacja ludzi osiągnęła już taki poziom, że sytuacja wymyka się spod kontroli. W Warszawie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wyblakła pamięć wojny

Pamięć zbiorowa nie jest czymś stałym i niezmiennym. Po raz kolejny w swojej historii Polacy mają okazję boleśnie zweryfikować prawdziwość tej tezy. Trudno bez osłupienia czytać informację, że coraz więcej Polaków (ponad 50%) uważa, że Niemcy byli takimi samymi ofiarami II wojny światowej jak Polacy czy Żydzi. Właśnie taki jest realny stan świadomości historycznej naszych narodów. Zapracowaliśmy na to. Bo jak może być inaczej, skoro od kilkunastu lat obraz najpotworniejszej z wojen jest Polakom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Schowani za Millerem

Mylą się ci politycy lewicy, którzy uwierzyli, że ich działania mogą nie być oparte na fundamentach świata wartości, byle tylko były skuteczne. Że ideały i ideologia to pojęcia staromodne i zwykły balast utrudniający rządzenie. Pragmatyzm nade wszystko głoszą wyznawcy nowej, acz bardzo w Polsce popularnej doktryny. Skąd się wzięli tak liczni na lewicy czciciele tego szalenie jednostronnego punktu widzenia? Jedynym sensownym wytłumaczeniem wydaje się szukanie przyczyn w bardzo silnym odreagowaniu na mocno ideologizowaną frazeologię

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.