Felietony
Dookoła TV
Będąc na Wybrzeżu na początku tego roku, wyczytałem w jednej z gazet, że rada największego osiedla w Elblągu wymyśliła bardzo skuteczny sposób na egzekwowanie zaległych czynszów. Wszystkim, którzy zwlekali z opłatą, odłączono jednego dnia o tej samej porze telewizję kablową. Efekt był piorunujący. Lokatorzy w ciągu kilku dni przynieśli dowody wpłat na 100% zaległości. – Dlaczego tak się stało? – zapytałem przyjaciela mieszkającego w tym mieście. – Bo ludzie boją się oglądać państwową telewizję, a nie mając kablówki,
Czyżby koniec izolacji?
W Polsce nie ma powszechnej świadomości tego, iż Białoruś była kiedyś bardzo ważną częścią Rzeczypospolitej Wielu Narodów, a unia polsko-litewska była w dużej mierze unią z Białorusią. Jeśli zważyć potęgę tamtejszych rodów magnackich, wszystkich Radziwiłłów, Tyszkiewiczów, Chreptowiczów… można stwierdzić, że to tam decydowały się w znacznej części losy naszych narodów. Stamtąd też, z tej mieszanki kultur słowiańskich, wziął się arcypoemat narodowy Polaków, czyli „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza. Mam bardzo silne rodzinne związki
Gospodarka, głupcze?
Kuchnia polska „Gospodarka, głupcze!” Ten okrzyk, przypisywany Billowi Clintonowi, robi u nas błyskotliwą karierę, ale co właściwie znaczy? Otóż obawiam się, że przypisuje się mu tylko jedno znaczenie. A więc po pierwsze, że istnieje wyłącznie jeden możliwy model gospodarki, oparty na dążeniu do maksymalizacji zysków i akumulacji kapitału, oraz, po drugie, że wobec wymogów tej właśnie gospodarki zamilknąć muszą wszelkie obiekcje dotyczące chociażby spraw społecznych, niematerialnych sfer ludzkiej egzystencji czy wreszcie tak idealistycznych bajdurzeń jak wartość i jakość ludzkiego
Szanse „Ordynackiej”
Gdy poziom zaufania do istniejących instytucji politycznych ciągle spada i widać, jak szamoczą się kolejne ekipy rządowe, w naturalny sposób rośnie zapotrzebowanie na nowe rozwiązania. Na nowe partie, które rozumiałyby lepiej wymogi czasu. I dawałyby to, co w Polsce jest najbardziej deficytowe – nadzieję, że może być mądrzej i uczciwiej. Im słabsza gospodarka i więcej problemów społecznych, tym sztafeta zmian między rządami jest krótsza, a rozglądanie się za kimś, kto mógłby być nową jakością, coraz
Malowane dzieci
Ułani przy naszych koncepcjonalistach to w ogóle nie mieli fantazji – do takiego wniosku można dojść po wygłoszeniu przez panią minister edukacji Hannę Kuzińską komunikatu, że co prawda ministerstwo zamierza opodatkować szkoły niepubliczne, ale ten podatek będzie bardzo korzystny dla uczniów i rodziców, ponieważ skłoni szkoły do obniżenia opłat; stanie się tak, ponieważ dyrektorzy tych placówek, chcąc uniknąć płacenia większych podatków, obniżą czesne. Pani wiceminister prawdopodobnie była kiedyś hipisem i do dzisiaj musi
Klauzula sumienia
Prawo i obyczaje Ostatni Nadzwyczajny Zjazd Lekarzy, który odbył się w dniach 20-22 września br., poruszył środowisko lekarskie na większą jeszcze skalę niż zjazd w 1991 r., na którym przyjęty został kontrowersyjny kodeks etyki lekarskiej (kel). W końcu jednak emocje opadły i zjazd znowelizował swój kodeks. Sprawą sporną pozostała dopuszczalność przerywania ciąży. O wielkiej doniosłości tego wydarzania świadczy m.in. list Jego Świątobliwości Jana Pawła II, w którym papież zwraca uwagę uczestnikom zjazdu „na problemy
Papkin Europy
Bez uprzedzeń Dwaj liderzy Platformy Obywatelskiej – Donald Tusk i Jan Rokita – wyłożyli obszernie w „Gazecie Wyborczej”, jak wyobrażają sobie stosunki Polski z krajami już należącymi do Unii Europejskiej. Jeśli polski rząd postępowałby w myśl zaleceń Tuska i Rokity, najwyższym osiągalnym stopniem zbliżenia Polski do Unii byłaby pokojowa koegzystencja. „Istotą naszego stanowiska – piszą – jest (…) płynąca z lekcji Konwentu konkluzja, że w polityce nadal liczy się siła, a nie deklaracje
Białoruś na nowo oglądana
Zapiski polityczne 25 września 2003 r. W mojej socjaldemokratycznej grupie politycznej Rady Europy powołano mnie w skład delegacji mającej na Białorusi przyjrzeć się… właśnie czemu… chyba jednak głównie przestrzeganiu elementarnych praw demokratycznych. Znałem dawną Białoruś, gdyż kiedyś, bardzo dawno temu wracającym z łagru akowcom, już wolnym ludziom, pozwolono pokręcić się nieco po okolicach dworca kolejowego, ale niezbyt daleko, bo nigdy nie wiadomo, kiedy transport ruszy w dalszą drogę. Miasto było zrujnowane. Później
Dwa piśmiennictwa
Prenumeruję zarówno kilka periodyków poświęconych nauce, a wydawanych w Ameryce, jak też, dzięki moim agentom moskiewskim, otrzymuję regularnie całe paczki pism rosyjskich. Szczególnie interesują mnie treści naukowe, osobliwie zróżnicowane. Czołowym pismem Rosyjskiej Akademii Nauk jest „Priroda”, wydawana od roku 1912, to znaczy od czasów caratu. Za Sowietów drukowano ją w osiemdziesięciu tysiącach egzemplarzy, po upadku tego ustroju poczytność jej zmniejszała się gwałtownie, a gdy spadła do dwunastu tysięcy, miesięcznik ten przestał w ogóle
Liberalizm? Źle się kojarzy
Bez uprzedzeń Trzeba rozróżniać – głosił wielki ekonomista J.B. Say – zasady tworzenia bogactwa narodowego od zasad dobrego ustroju politycznego. „W zasadzie bogactwo nie zależy od urządzeń politycznych”. Gospodarka może rozwijać się przy różnych formach rządu, jeżeli państwo jest dobrze administrowane. „Istniały narody bogacące się za monarchii absolutnej, istniały też rujnowane przez rządy ludowe. Jeżeli nawet wolność polityczna bardziej sprzyja rozwojowi bogactw, to jedynie pośrednio, tak samo jak korzystniejsza






