Felietony
Idoltyzm
Największym, najpopularniejszym reality szołem jest sejmowa Komisja Śledcza. Ma olbrzymią oglądalność, komentowalność, cytowalność. Powstają już fankluby komisji. Czas najwyższy, aby producenci wypuścili gadżety z komisją związane. Ma przecież już wyrazistych bohaterów, idoli nawet. Pierwsze pary bohaterów, pierwsze ślady uczuć miłosnych. Media obserwują komisję niczym „Big Brothera”. Dlaczego Kalisz wyszedł?- padają gorączkowe pytania. Czy tylko dlatego, że czuł się zmęczony, przepracowany, czy był jakiś podtekst polityczny? Czy górę wzięła
Memetyka
Niestety, wszystkie lub prawie wszystkie książki, które mnie interesują, czytam z rosnącym opóźnieniem i lepiej już chyba nie będzie. Toteż Mariusza Biedrzyckiego „Genetykę kultury”, laureatkę konkursu wydawnictwa Prószyński, wydaną w 1998 r., przeczytałem dopiero teraz. Choć to już zgoła staroć z minionego tysiąclecia, nie żyłuję, że przeczytałem, a co więcej – z czystym sumieniem polecam innym, chociaż uważam, że autor założonej przez siebie tezy nie dowiódł. Rzecz nie jest łatwa do zreferowania, chyba że ktoś jest i tak oczytany w zagadnieniu
Polskie obrzydliwości
Zapiski polityczne 5 marca 2003 r. W cywilizowanym świecie panuje zasada ochrony dobrego imienia osoby zamieszanej w jakiś przestępczy proceder, ale jeszcze niemającej udowodnionej winy. Za nieboszczyka Stalina bywało na porządku dziennym całkiem inaczej. Podejrzany o jakiś czyn zakazany prawem stawał się natychmiast łupem niegodziwych pismaków i satyryków, którzy wyrabiali wierszówkę, szmacąc osobę, wobec której toczyło się postępowanie śledcze. Ten podły obyczaj usiłuje wznowić w Polsce człowiek, którego ongiś dobrze znałem i do głowy
Nic tylko media
Co jest skrywanym celem rządu? „Umacnianie mediów publicznych” – odpowiedział minister po tym, jak rząd został postawiony w stan podejrzenia z powodu skrywania czegoś. Dlaczego rząd ukrywa swoje dobre chęci umocnienia mediów publicznych? Dlatego, że takie chęci są ostro krytykowane. Przez kogo są krytykowane? Przez media prywatne, komercyjne – przez kogoż by innego. Pozostawiam na boku kwestię, czego można spodziewać się po rządzie, który boi się krytyki ze strony mediów komercyjnych. Zastanówmy się przez chwilę, co to są media
Czy mamy kryzys?
Jeremy Rifkin, autor głośnego „Końca pracy”, powiedział w jednym z wywiadów, że gdybyśmy któregoś ranka obudzili się z wiadomością, że nie ma rządu, parlamentu, ustroju ani całej makrostruktury politycznej, zrobiłoby to na nas znacznie mniejsze wrażenie, niż gdybyśmy się dowiedzieli, że nie ma naszych sąsiadów, pobliskiego sklepu, przystanku autobusowego, słowem – całej mikrostruktury społecznej, w którą jesteśmy wrośnięci i dzięki której egzystujemy. W tym sensie można spokojnie powiedzieć, że pomimo rozpadu koalicji rządzącej nie mamy w Polsce żadnego
Jak to na wojence ładnie
Pojechałem na dwa tygodnie do kraju ogarniętego wojną, bo chciałem się poczuć jak Max Kolonko. Nadać do „Przeglądu” kilka dramatycznych korespondencji o zbiorowej histerii, o wykupywaniu coca-coli i mąki kukurydzianej na zapas oraz o czołgach na każdym rogu ulicy. Niestety, nic takiego mnie nie spotkało: cisza, spokój, w sklepach żadnego tłoku, na ulicach ani śladu przerażenia. Ale kiedy wylatywałem, to we wszystkich naszych gazetach pisano prawie wyłącznie o tym. – Cholera – zakląłem pod nosem – może na świecie są jeszcze jakieś
Tyrania trybu postulatywnego
Skłóceni w sprawie przeszłości i niezgodni co do przyszłości Polacy zjednoczyli się na chwilę w prawie jednomyślnej reakcji na nieprzyjemne dla nas słowa prezydenta Francji. Prezydent Chirac powiedział, że kraje starające się o przyjęcie do Unii Europejskiej (w tym Polska) i jeszcze członkami niebędące nie powinny mieszać się do sporu, jaki podzielił kraje Unii w związku z zapowiedzianą wojną Ameryki z Irakiem. Zajmując stanowisko niepopularne w Niemczech i we Francji, kraje te ryzykują, że Francja, Niemcy czy Belgia mogą (pod wpływem opinii publicznej niechętnej
Sposób na Kasandrę
Kasandra nie była osobą lubianą, ale też miała ciężkie życie. Miała zdolność wieszczenia, lecz nikt nie chciał jej wierzyć. Zaś w ramach nieszczęść, które sama wywieszczyła, została zgwałcona, oddana w niewolę, wreszcie zamordowana wraz ze swoim właścicielem, Agamemnonem, do którego należała jako łup wojenny. Od tej pory kasandryczność jest zajęciem niepopularnym i mogącym narażać na przykrości. Niemniej jednak należy od czasu do czasu podejmować to zajęcie, choćby dlatego, aby później mieć satysfakcję, że jest jednak lepiej, niż
„Psuje” III RP
Zanosi się na przesilenie wiosenne. Są ku temu powody. Tkwiące przede wszystkim w fatalnej kondycji gospodarki i wysokim bezrobociu. Alarmujące liczby podawane przez GUS przekładają się na frustrację wszystkich bez mała środowisk społecznych i grup zawodowych. Niezadowoleni z obecnej sytuacji są zarówno rządzeni, jak i rządzący. Ci ostatni także dlatego, że widzą, jak umiejętnie są rozgrywani przez opozycję, która pozbierała się już po klęsce wyborczej i punktuje rząd na każdym polu i we wszystkich sprawach, które wymagają niepopularnych decyzji. A to, że praprzyczyną
Amerykańska proca
Wiadomo nie od dzisiaj, że wszystko, co amerykańskie, jest lepsze. Co prawda, przez jakiś czas wmawiano, że radzieckie jest górą, ale nikt przy zdrowych zmysłach w to nie wierzył. Gniotsa, nie łamiotsa – to proszę bardzo, ale precyzja, doskonałość i elegancja – nigdy. Jeżeliby amerykańska rakieta penetrująca z celownikiem laserowym dostała wiadomość, że Saddam Husajn o godzinie 15.00 będzie siusiać w łazience na pierwszym piętrze od strony podwórka, a przyszedłby rozkaz zlikwidować tego bandytę, to punktualnie co do sekundy wpadłaby przez wentylator do środka, zrobiłaby portret pamięciowy






