Felietony
Bilans pierwszego roku
Minął rok od dnia, w którym Polacy wystawili bolesny, acz sprawiedliwy rachunek ekipie Jerzego Buzka i Mariana Krzaklewskiego. Wyborcy dając upust wielkiemu rozczarowaniu ekipami AWS i UW, nie kryli wielkich nadziei, jakie pokładają w ich następcach. Czy te nadzieje w tak dużym wymiarze mogły być spełnione? Im więcej wiemy o kulisach przejmowania władzy, tym oczywistsze jest, że niestety garnitur oczekiwań szyty był ponad miarę możliwości. Stan państwa po najbardziej dyletanckiej i skorumpowanej ekipie w powojennej historii Polski
Jest nas czech!
Opowiadał mi mój znajomy mieszkający na stałe w Wiedniu, że późnym stanem wojennym, na dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia jechał do Warszawy, żeby święta spędzić z rodziną, i gdzieś w okolicach Opola został zatrzymany przez milicyjny radiowóz za „niemanie świateł” albo inne cóś. Milicjanci, słownie: trzech, byli uwaleni jak stodoły, a dowódca patrolu, żeby godnie wypaść przed cudzoziemcem, przytrzymywał się ręką koguta. I odbył się między nimi następujący dialog: – Obywatel yeest z jakiego krau? – Z Austrii. – Rozumeeem, że naszojęzyczny?
Prawdziwe oblicze rycerza z La Manchy
Prawo i obyczaje Blisko 400 lat upłynęło od ogłoszenia drukiem dzieła Miguela Cervantesa pt. „Przedziwny hidalgo, Don Kichot z La Manchy” (przekład polski, Warszawa 2002). Książka opisująca przygody błędnego rycerza i jego giermka, Sancho Pansy, nie tylko nie straciła wskutek upływu czasu swej atrakcyjności, ale przeciwnie, okazuje się w czasach dzisiejszych zdumiewająco aktualna, wyraża bowiem odwieczne prawdy o losach człowieka w ponadhistorycznym wymiarze. „Don Kichot” był i jest nadal dla szerokich rzesz czytelników lekturą
Bet i Profesor
Wieczory z Patarafką Kilka tygodni temu wydrukowałem w „Przeglądzie” felieton poświęcony uzdrowicielom. Mój stosunek do nich jest bardzo pozytywny, ponieważ sam zostałem kiedyś uleczony, i to w okolicznościach, że nawet o żadnej sugestii czy autosugestii nie mogło być mowy. Zresztą od tego czasu poznałem wielu innych ozdrowieńców. Ale już za drugim razem wypadło średnio, a potem wcale. Zastrzegam, że przez czas korzystałem i z medycyny konwencjonalnej. Wyciągnąłem z tego wniosek, że cuda są kapryśne i że bet (nazwijmy tak bioenergoterapeutę, bo to długie i drewniane) raz pomaga, a drugi
Dni polskiego piekła
Zapiski polityczne Pytają mnie ostatnio, czym rozwścieczyłem sejmową prawicę. Zamiast opowiadać własnymi słowami, przytoczę we fragmentach stenogram sejmowy z dnia 13 września 2002 r.: „Panie Marszałku! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Trudno powiedzieć: Wysoka Izbo, po wczorajszym wydarzeniu w Senacie, gdzie parę pięter tej wysokości spadło nam (oklaski). Jeszcze do tego wrócę. Zaczęły się dni polskiego piekła. Wczoraj rano radio podało przerażająco idiotyczną wiadomość, że Naczelny Sąd Administracyjny unieważnił
Wolność płodna i bezpłodna
Bez uprzedzeń Czym jest wolność, dobrze wiemy, dopóki nie damy się wciągnąć w dyskusję. Monteskiusz w jednym miejscu pisze, że wolność jest prawem do spełniania swoich obowiązków. O tak rozumianą wolność walczą ci, którzy kierują się sumieniem i pragną powszechnego dobra. Pisarze i nauczyciele mają obowiązek głoszenia prawdy, ale w systemie dyktatorskim oraz w konformistycznej atmosferze demokracji bywa im to zabronione lub de facto uniemożliwione. Patriota poczuwa się do obowiązku działania dla dobra swojego narodu, co w warunkach zaboru jest uznawane
Zdyszana Alicja
Wieczory z Patarafką Za najbardziej znaczący sygnał odmiany czasów uważam przewidywaną likwidację telegramów. Niewidzialna ręka rynku pospołu z nieprzewidywalną drugą ręką technologii odrzucają oto zgodnie jedno z najwcześniejszych i najważniejszych udogodnień i sukcesów cywilizacji. Telegraf był przecież wcześniejszy niż telefon, niż radio, nie mówiąc już o telewizji. Zawiadamiał nas o śmierci bliskich, zapowiadał wizyty, ale także wojny, klęski żywiołowe czy krachy na giełdzie. A oto w obliczu nowych technologii odchodzi do historii. Prawdopodobnie jest to zapowiedzią
Niewesoło mamy
Zapiski polityczne Czwartą kadencję przebywam w Sejmie. Z minionych trzech tylko jedna – ta z lat 1993-1997 – miała pełny wymiar. Pozostałe, z czasów burzy i naporu, trwały krócej, niż tego wymagała norma konstytucyjna. Naprawdę wartościowy był okres trwania Sejmu X kadencji, czyli Sejmu Mądrego. Tego, który stworzył wzorcowe dla sporej części Europy okoliczności zmiany ustroju z totalitarnego na demokratyczny, co przyniosło pewien warty naśladowania wzorzec dla wielu innych narodów. Trzeba przypomnieć,
Polityczny kalejdoskop
Warte spostrzeżenia jest rozchybotanie polityki światowej od chwili upadku Sowietów. Do tego czasu bowiem główny konflikt światowy na osi USA-ZSRR był jak gdyby magnetycznym strumieniem utrzymującym w napięciu prawie znieruchomiałe bloki Wschodu i Zachodu. Pod wpływem sowieckiego zagrożenia państwa Europy Zachodniej zawarły ze Stanami Zjednoczonymi pakt obronny znany pod akronimem NATO. Zasadniczo gwarantował on wkroczenie USA do akcji militarnej w wypadku, gdyby Sowiety zaatakowały Europę Zachodnią. Tymczasem zaszła wręcz odwrotność takiej sytuacji, ponieważ
Trzeźwienie
Bez uprzedzeń Tak zwana prawica doszła do tego, że potępianie PRL-u zostało jej jako cel samoistny, niezależny od innych celów. Podtrzymuje ona rytuał potępiania bezinteresownie, a nawet z własną szkodą, bo traci emocjonalny kontakt z dużą i rosnącą częścią społeczeństwa. Zamiast się zastanowić, czy to potępianie jest uzasadnione i do jakiego stopnia, podnosi co jakiś czas wielki krzyk i lament, że „przegraliśmy bitwę o pamięć”. Dlaczego różnicę zdań odnoszącą się do tak niedawnej przeszłości tłumaczyć złą czy dobrą pamięcią? Co kto przeżył,






