Felietony
Mamy „Iliadę”
WIECZORY Z PATARAFKĄ Doczekaliśmy się wreszcie „Iliady”. „Iliadę” znamy wprawdzie wszyscy, bo któż nie słyszał o dziełach Homera, ale podczas gdy „Odyseję” przekładano bez końca, aż wreszcie po Wittlinie na bardzo długo zauroczył nas Parandowski, „Iliadę” wielu zaczęło, ale nikt dobrze nie zakończył. Wreszcie chytry Grek z Poznania, mój przyjaciel, Nikos Chadzinikolau, zaradził naszemu nieuctwu. Usiadł i siedział przez pięć lat, wygonić się nie dał, Homera tłumaczył. Chytry i uparty, przywędrował z Delf, w Poznaniu osiadł, bo spokojniej, filologię polską
Z bloku do rezydencji
Gorący czas przedwyborczy ma i to do siebie, że mimo upałów poprawia refleks polityków. Zwłaszcza tych, którzy planują zostać na Wiejskiej na kolejne cztery lata. Jak grzyby po deszczu pojawiły się w mediach informacje o stanie majątkowym polityków. A przecież jeszcze kilka dni temu Sejm uchwalił, że oświadczenia majątkowe posłów i senatorów nie będą jawne. Cóż się więc takiego stało, że nagle zapanowała jawność majątkowa? I czy ostatnie oświadczenia polityków to już pełna prawda? Nie miejmy złudzeń. To pierwszy, choć duży i ważny
Arcybiskup i wyborcy
Gdy w lipcu Forum Dialogu Światopoglądowego SLD zorganizowało w Sejmie dyskusję „Wartość dialogu – dialog wartości”, nie przybył na nią żaden przedstawiciel Kościoła katolickiego. Przedsięwzięcie, któremu patronował nasz tygodnik, zostało ostentacyjnie zignorowane i przemilczane. Nie przebił się też do szerszej publiczności apel Leszka Millera, „by opuścić okopy lat konfrontacji i podjąć (…) wysiłek porozumienia ponad lękami, barierami przeszłości. Lewica i chrześcijaństwo mają szansę na tworzenie i umacnianie postaw społecznych i wzajemnego szacunku”. Wielka więc szkoda, że pośrednią,
Czas renegatów
ZAPISKI POLITYCZNE Dawniej ludzie uważani za przyzwoitych miewali przekonania. W najwyższej cenie były takie, co je zwano niezłomnymi. „To jest człowiek o niezłomnych przekonaniach!” – tak brzmiała najwyższa ocena wartościowej osoby. Owe niezłomne przekonania, dostrzegane u kogoś, dawały rękojmię, że ich nosiciel, nawet jeśli będzie wyrażał jakieś odmienne od ogółu ludzi myślących zdanie, to jednak zawsze, w każdej sytuacji, zachowa się przyzwoicie. Ale tak było dawniej. Zmieniło się. Dzisiaj ludzie sami siebie uważający
Meteorologia
KUCHNIA POLSKA Odkąd Wolter napisał słynny list protestacyjny przeciw trzęsieniu ziemi, jakie w jego czasach nawiedziło Lizbonę, stosunki pomiędzy człowiekiem a naturą przestały być kwestią niepojętych igraszek losu, bawiącego się naszym globem, lecz stały się sprawą polityczną i moralną. Nadal nie potrafimy zatrzymać wstrząsów tektonicznych, które Wolter – człowiek epoki Rozumu – potępiał jako bezmyślne. Nadal nie potrafimy powstrzymać wybuchów wulkanicznej lawy, właśnie teraz wylewającej się
O bezużyteczności Senatu
BEZ UPRZEDZEŃ Będziemy – ja i moi czytelnicy, mam nadzieję – głosować tylko na tych kandydatów do Senatu, którzy wyraźnie obiecają, że będą starać się o zniesienie tego bezużytecznego Senatu. Wybitni prawnicy konstytucjonaliści oraz inni ludzie znający się na sprawach publicznych przedstawili już więcej, niż trzeba argumentów za skasowaniem Senatu całkowicie albo przynajmniej w jego obecnej formie. Senatorzy do tych argumentów nigdy się rzeczowo nie ustosunkowali, przemilczali je lub odpowiadali banalnymi ogólnikami. Senator jest to poseł, który ma mniejszą odpowiedzialność
Straszne pytania
ZAPISKI POLITYCZNE Zacznę od podziękowania za mnóstwo listów, jakie otrzymuję od czytelników i za życzliwe słowa, które znajduję po otworzeniu kopert. Proszę wybaczyć, że nie daję rady odpisywać. Listów jest dużo, a ja jeden nie potrafię im sprostać, tym bardziej że jeszcze do niedawna wysyłałem felietony ze szpitala, gdzie już samo napisanie kilku stron tekstu było nieraz problemem, a cóż mówić o prowadzeniu korespondencji w tych warunkach. Dziękuję także gorąco za życzenia powrotu do zdrowia. Spełniły się. Działam już prawie
Kto jest antyglobalistą?
KUCHNIA POLSKA Kiedy mój syn był jeszcze mały, na widok każdej grupy podejrzanych i złowrogo wyglądających wyrostków twierdził, że są to „kibice Liverpoolu”. Dziś pod wpływem tej samej medialnej perswazji twierdziłby zapewne, że są to antyglobaliści. Złe, rozwydrzone wyrostki, które krążą pomiędzy Seattle, Davos, Pragą, Göteborgiem i Genuą, wywołują uliczne burdy i zakłócają pracę czcigodnych instytucji, takich jak Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Światowa Organizacja Handlu czy G-8, stojących na straży światowego ładu. Co gorsza antyglobaliści
Z pustego nawet Syryjczyk…
BEZ UPRZEDZEŃ Tadeusz Syryjczyk, najmocniejsza głowa w Unii Wolności, ma umysł logiczny i myśli rzeczowo. Do rzemiosła demagogicznego nie został stworzony. W ciągu dziesięciu lat politykowania trochę się jednak do wymagań tego fachu, chcąc nie chcąc, przystosował. Mówi on w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, że SLD w roku 1993 „przyszedł na gotowe i korzystał z cudzych owoców”. Może korzystał, ale faktem jest, że rządy Sojuszu niczego w państwie nie popsuły, sytuacji gospodarczej nie pogorszyły. Sondaże opinii wykazują, że ludność kraju tamten okres
Agata żonglerka
MEDIA I OKOLICE Instytut Monitorowania Mediów ogłosił chronometraż pojawiania się polityków i partii politycznych w telewizji na przełomie czerwca i lipca. Wyniki opublikowano w Internecie, a – jak wiadomo – jest to medium wolne, zatem można w nim zamieszczać, co dusza zapragnie. A więc Instytut podaje z dokładnością do jednej sekundy, że w okresie od 25 czerwca do 8 lipca PO-SKL miała (w przeliczeniu na minuty) 19,6 minut nagłośnienia telewizyjnego, SLD-UP – 16,2 minut, UW – 14, PSL – 10,5, AWSP






