Felietony
Futbol mógłby być piękny
Susza. Niespotykane od lat upały. Początek kampanii prezydenckiej. Nie mający końca korowód problemów z rządem Jerzego Buzka. Jest więc o czym pisać. I pewnie warto byłoby zająć się tymi sprawami. Ale nie teraz, gdy trwają mecze finałowe Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Zawody w jakiejś mierze historyczne, bo po raz pierwszy mecze rozgrywane są w dwóch krajach: Belgii i Holandii. Mamy więc już dosłownie futbol bez granic. Miliony kibiców rozumieją, że inne niż mecze sprawy muszą zejść na dalszy plan.
Skąd idzie klęska
Nadchodzą paskudne dni. Tylko patrzeć, jak Marszałek Sejmu ogłosi termin wyborów prezydenckich, no i zacznie się… Niedawno najmądrzejszy biskup polski i rektor wyższej uczelni kościelnej mądrze powiedział, iż tym razem Kościół nie da się wciągnąć w zamęt wyborczy. Chciałbym w to wierzyć, ale znam życie. Kościół nie chce. Nigdy nie chce i zawsze jakiś przyzwoity oraz mądry biskup to zapowiada, uroczyście ogłasza i prawie natychmiast po takiej rozumnej wypowiedzi rusza z tysięcy ambon propaganda polityczna, pełna i kłamstw, i nienawiści,
Wyznanie internetowe
Mamy już komplet kandydatów na prezydenta, od poważnych do całkiem zabawnych, chociaż tak czy owak z dotychczasowych badań opinii wynika, że główną stawką tych wyborów będzie to, czy Aleksander Kwaśniewski wygra w pierwszej, czy też dopiero w drugiej turze wyborów. Tym natomiast, co uderzyło mnie w dotychczasowych obietnicach kandydackich, jest to, że, po pierwsze, żaden z kandydatów nie powiedział dotychczas ani słowa na temat swojej wizji kultury, jaka zapanować ma w Polsce w XXI wieku, po drugie zaś, że kilku z nich powiedziało
Inwestować w przyszłość!
Media relacjonujące Konwencję SLD, w trakcie której wysunięto kandydaturę Aleksandra Kwaśniewskiego na prezydenta RP, są w zasadzie jednomyślne co do tego, iż był to imponujący spektakl polityczny. Nie słyszałem również żadnych zastrzeżeń odnoszących się do organizacji i przebiegu Konwencji. Wszyscy podkreślali jej rozmach i wręcz amerykański styl. Nie tylko dlatego, że były balony. Krytycy skupili się na wystąpieniu przewodniczącego SLD, Leszka Millera – rzeczywiście ostrym i dosadnym – podkreślając pewne zdystansowanie się prezydenta. Warto jednak zauważyć wypowiedź A.
Alicja w płatkach róż
Pewnego pięknego dnia, starsza już Alicja, która posiadała różne magiczne zdolności i zrobiła wielką karierę polityczną, powróciła do krainy czarów, a więc do swego małego miasta Torunia, o dużych tradycjach. Na jej cześć zorganizowano zawody w lataniu. Alicja, występująca teraz po drugiej stronie lustra jako marszałek Senatu, miała wziąć udział w konkursie, oczywiście nie jako osoba latająca, lecz siedząca. Dowiedział się o tym motolotniarz, Jerzy Wiączek, i, jak przystało na rycerza, postanowił uczcić marszałek Grześkowiak.
Rywalizacja zamiast wojny
Najdalej za cztery miesiące będziemy znali nazwisko nowego prezydenta RP. Jednak dla 78% Polaków ankietowanych przez CBOS już dziś nie ulega wątpliwości, że będzie nim w dalszym ciągu Aleksander Kwaśniewski. Od wielu miesięcy jest przecież niekwestionowanym liderem wszelkich rankingów. Na jego pozycję wpływa równomiernie wysokie poparcie wszystkich grup społeczno-demograficznych. Poparcie niezależne od wieku, wykształcenia, poziomu dochodów i miejsca zamieszkania. Warto jednak przy tym zauważyć, że częściej popierają go kobiety niż
Dobry żołnierz to żywy żołnierz
Pijany chorąży odpiął kaburę, wyciągnął pistolet, załadował, wycelował i strzelił prosto w głowę Bartka, żołnierza pełniącego dyżur w kompanii – o takim tragicznym zdarzeniu poinformowała niedawno prasa. Sensacyjną wiadomość zamieściło wiele gazet, szukając odpowiedzi na pytanie „dlaczego?”. Co sprowokowało Piotra L. do oddania zbrodniczego strzału? Co mogło być powodem bezlitosnej egzekucji? Przypadkowa awantura, bijatyka, porachunki, zemsta? Nie, nie – nic z tych rzeczy. Okazuje się, że był to po prostu nieszczęśliwy, niczym niewytłumaczalny
Co złego, to nie my
Historia się powtórzyła. Po raz drugi w tym dziesięcioleciu ugrupowania prawicowe nie były w stanie udźwignąć odpowiedzialności za sprawowanie władzy. Ciągły brak większości parlamentarnej dla poparcia wcześniej uzgodnionych programów rządowych musiał się zakończyć rozpadem koalicji AWS i UW. Stało się więc to, co było do przewidzenia. I dziś, gdy nad tym rozwodem rozpaczają głównie politycy AWS, sprawiający wrażenie mocno zaskoczonych decyzją UW, warto zobaczyć, jaka jest reakcja społeczeństwa na te wydarzenia. Najczęściej jest to obojętność
Licz się pan ze słowami!
Kiedyż to po raz ostatni słyszałem to popularne ongiś ostrzeżenie? Chyba w młodości, a więc w czasach już dzisiaj zamierzchłych. Dziś nawoływanie, aby liczyć się ze słowami, brzmi jak głos wołającego na puszczy. Nie idzie mi też wcale o to, że język nasz schamiał i najgorsze słowa stały się udziałem mowy potocznej, którą posiłkują się nawet damy; zostawmy te zmartwienia purystom. Chodzi mi o to, że ostatnimi zwłaszcza czasy, a więc w momencie zamieszania politycznego, nieliczenie się ze słowami i ich właściwym
Świecka tradycja
ZAKAZANE MYŚLI KOBIET Dla moich znajomych z Anglii Polska jest krajem, w którym kwitnie nowa świecka tradycja. Byli w zeszłym roku – właśnie Leszek Balcerowicz dostał kozę zwaną Balcerką. Dobrze się z nią obszedł, bo oddał ją do domu opieki społecznej, gdzie jest jej na pewno lepiej niż w oszczędnym resorcie finansów. Przyjechali znajomi w tym roku – Lech Wałęsa dostał owcę na imieniny. A ponieważ kandyduje w wyborach prezydenckich obwieścił, że jest dobrym pasterzem. Owca,







