Felietony
Polityk musi mieć elektorat
Umieć przegrać. Po tym poznaje się klasę człowieka. Polityk nie umiejący przegrywać traci zaufanie i szacunek społeczeństwa, jeśli w ogóle jeszcze go miał. Lech Wałęsa, kandydat na urząd prezydenta Rzeczypospolitej, oświadczył publicznie, że Aleksander Kwaśniewski, jadąc do Rzymu wraz z Narodową Pielgrzymką, usiłował wywołać w kraju odruch antysemicki. Wałęsie odbił niesławnej pamięci Stolzmann, które to nazwisko nasza dzielna prawica usiłowała przypisać Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Krótko mówiąc, z Wałęsy wylazł na wierzch i brzydko zapachniał stary
Rury nieprzyjaźni
Kiedyś pomiędzy Polską a Rosją kursowały tak zwane “pociągi przyjaźni”, które z biegiem czasu zamieniać się poczęły w sprytnie przemyślane wyprawy handlowe, kończące się zazwyczaj przywozem do Polski tanich rosyjskich “pylesosów”, “sokowyżymałek” czy telewizorów marki “Junost”. Te “pociągi przyjaźni” były forpocztą późniejszego handlu przygranicznego i obie strony czerpały z nich umiarkowane, lecz realne korzyści materialne, co zazwyczaj sprzyja także przyjaźni. Obecnie nie tylko zlikwidowaliśmy ów handel przygraniczny, którego obroty sięgnęły z czasem miliardów złotych, ale – jak
Trzecie dziecko za 145 złotych
Odezwała się pani Maria Smereczyńska, pełnomocnik rządu ds. rodziny. Jest to fakt zdumiewający, gdyż pani pełnomocnik, w odróżnieniu od pana Kapery, wypowiada się oszczędnie, unika także spotkań z osobami niewygodnymi, na przykład z przedstawicielkami organizacji pozarządowych, zwanymi potocznie feministkami. A tu nagle, z radia, płynie głos pani Smereczyńskiej. Poinformowała ona społeczeństwo o podarunku, prawie gwiazdkowym. Otóż we wrześniu każda rodzina dostanie 145 zł na swoje trzecie, czwarte i kolejne dziecko. Gwarancją ma być ustawa. Do świadczeń tych
Robocop pod Somosierrą
Zostałam zaproszona na c h a t do Wirtualnej Polski; każde dziecko wie, że chat to pogawędka w Internecie. Świetna rzecz, robiona przez fachowców. Ukryci za pseudonimami ludzie zadają ostre pytania, w niczym nie przypominające grzecznych rozmówek w pismach. Byłoby jeszcze wspanialej, gdyby można było od razu uzyskać połączenie. Gdy rządzi monopolista TP SA, jest drogo i kiepsko. Kable namokły i już masz problem. Młodzi internetowcy dokonywali cudów, by połączyć mnie, czyli gościa, z tymi, co pytają. Udało się. Pytań było
Zaświaty, czyli wędrowanie
Przypomniało mi się, jak kiedyś Grochowiak opowiadał treść pewnego dramatu, którego tytułu i autora podać nie umiał. Rzecz mnie zaciekawiła tak dalece, że sam próbowałem ten tekst znaleźć, ale bez skutku. Mógł zresztą całkiem nie istnieć. Otóż po katastrofie statku zaczyna się sąd. Wygląda to tak, że np. pijak zostaje osadzony w bogatym barze, ale na całą wieczność – sam. A kochająca się para zamieszka w idyllicznym domku, tyle że za jakąś zdradę odbierają pani kobiecość. Niby raj, ale w istocie piekło.
”Prawdy objawione”
Wostatnich kilku latach wypowiadane przez polityków rządowych poglądy na kluczowe problemy, dotyczące gospodarki, podpierane są bardzo często opiniami komentatorów ekonomicznych oraz opiniami osób o niezaprzeczalnej wiedzy ekonomicznej. W zasadzie wszystkim wokół nie pozostaje nic innego, jak przyjąć do wiadomości te “objawione prawdy” i święcie w nie wierzyć. Do takich właśnie wniosków doszedłem, śledząc i sam uczestnicząc w corocznych dyskusjach na temat podatków i budżetu. Jeśli chodzi o “prawdy objawione” dotyczące podatków, to myślę, że poprzez merytoryczne argumenty i liczbowe dowody
Wykształcenie i bezkrytycyzm
Badacze mediów opowiadają, że większość ludzi oglądających telewizję nie rozumie tego, co się do nich mówi z ekranu. Czy głoszone są stamtąd treści zbyt głębokie? Czy język jest zbyt wyszukany, skomplikowany, abstrakcyjny? Ani jedno, ani drugie. Nie można też doszukać się przyczyny w słabym wykształceniu przeciętnego telewidza. Ludzie przeciętni, a nawet gorzej niż przeciętni mają zazwyczaj dość przebiegłości i sprytu, żeby wydobyć potrzebne sobie wiadomości nie tylko z mowy zawiłej, nie tylko z tego, co mówca chciał powiedzieć, ale również z tego,
Zygzakiem do Unii
Wyniki najnowszego sondażu CBOS w sprawie integracji Polski z Unią Europejską dają wiele do myślenia. 30 proc. Polaków popiera wejście naszego kraju do Unii, 29 proc. jest temu przeciwna, a aż 41 proc. nie ma jednoznacznego stanowiska w tej sprawie. Skąd bierze się ten rosnący sceptycyzm Polaków? I to już nie tylko wśród rolników. Jak duży wpływ na takie nastroje społeczne mają zaniechania i błędy rządu Buzka, który przez całe lata nie był w stanie skonstruować spójnego rządowego systemu organizacyjnego.
Sędziom tajnej lustracji pod rozwagę
Krótko po wygranych wyborach prezydent Kwaśniewski zatelefonował do mnie wczesną nocą i zaproponował mi objęcie funkcji “polskiego Gaucka”, czyli szefa od lustracji. Przyjąłem tę propozycję nieco zaspany, jak to bywa nocą, ale rano, gdy zdałem sobie sprawę z obowiązku, jaki przyjąłem, nie żałowałem tej decyzji. Sądziłem, że mogę pomóc ludziom niesłusznie oskarżanym. Jeszcze w nocnej rozmowie z prezydentem, a później w pertraktacjach z jego Kancelarią, wymogłem jednak, że moja zgoda jest uwarunkowana wprowadzeniem do przygotowywanej ustawy lustracyjnej zasady, iż decyzje tworzonej
Demokracja, demokracja…
Wątpię, czy w jakimkolwiek tygodniu i jakimkolwiek miejscu tyle razy odmieniono wyraz “demokracja” przez wszystkie przypadki i liczby, jak działo się to w tych dniach w Warszawie, gdzie spotkali się równocześnie ministrowie spraw zagranicznych głównych państw demokratycznych, a także obradujący razem z nimi, choć w osobnych pomieszczeniach, demokratyczni intelektualiści. Egerią tego spotkania była pani Madelaine Albright, amerykańska sekretarz stanu, a jego animatorem prof. Bronisław Geremek, którego pani Albright, rozrzewniona doktoratem honoris causa na Uniwersytecie Gdańskim,






