Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony

”Capitale de la mosaique”

O Rawennie słyszałem dosłownie od dzieciństwa i była dla mnie zawsze tym szczytem wytworności, jedynym świadkiem zaginionej epoki. Rzecz w tym, że wszystkie mozaiki wczesnobizantyjskie zginęły i zostały jedynie w Rawennie, bo tu po prostu islam nie dotarł. Potem Rawennę przypomniał sugestywnie “Poemat dla zdrajcy” Gałczyńskiego, potem była Malewska… A wreszcie i sam napisałem powieść dziejącą się w tych czasach, chociaż nie w Rawennie, a w Wogezach. Ale nie bardzo wierzyłem, że tam kiedykolwiek dojadę. Rawenna leży, co prawda, podobnie jak Wenecja,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Dekomunizacja z udziałem Boga

Wyznanie grzechów Kościoła w Polsce dokonane przez prymasa kardynała Glempa spotkało się z bardzo dobrym przyjęciem w prasie liberalnej. Dziennikarz “Polityki” uznał je za “wzruszające” i dostrzegł w nim “cenny i poruszający gest”, pokazujący wpływ Jana Pawła II na “nasze” życie religijne. Jeszcze głębiej poruszony był komentator religijny “Gazety Wyborczej”, Jan Turnau. “To jedno z najbardziej doniosłych świadectw w dziejach polskiego Kościoła. Słów Prymasa wysłuchaliśmy ze wzruszeniem i wdzięcznością”, napisał Turnau i dodał: “To jasne wskazanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Rozwód z orzekaniem winy

Coraz więcej wskazuje na to, że zawarte 30 miesięcy temu małżeństwo AWS i UW dobiega końca. Nie bardzo jest czego żałować. Szkoda jednak, że finałowi tego związku towarzyszą zachowania tak mocno bulwersujące opinię publiczną, która przecież niejedno już ostatnio widziała. Choć – z drugiej strony – początek tego związku też nie był sielankowy. To nigdy nie było małżeństwo z miłości. Wystarczy wspomnieć atmosferę z czasu kampanii wyborczej, kiedy to obie partie nie szczędziły sobie razów. Już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Freud by się uśmiał!

Jak w każdej sprawie, tak i w tej są dwie szkoły, otwocka i falenicka. Jedni pisarze uważają, że nie należy reagować na krytykę, udawać, że nie zauważyło się paskudnej recenzji, zadręczać się w domu, a na wyjście wkładać zadowoloną twarz, inni zaś przeciwnie – sądzą, że należy walnąć z armaty jakiś sążnisty tekst. Do tej pory stosowałam metodę pośrednią, to znaczy pisałam niecenzuralny tekst, w którym obrażałam krytyka, potem zapisany papier wędrował utartą drogą, przy pomocy domowej Niagary, z biegiem rzeki do morza. Gdy któryś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Nad Capulettich i Montecchich domem…

WIECZORY Z PATARAFKĄ Na weneckim dworcu Santa Lucia obiecaliśmy sobie, Irena, Maria, Tadeusz i ja, że wsiądziemy do pierwszego pociągu byle jakiego, gdziekolwiek by odchodził. Do Rawenny, to do Rawenny, do Werony, to do Werony. Inne kierunki nas nie interesowały. Wypadło na Weronę. Całe Veneto jest niziną przeciętą Wzgórzami Euganejskimi. Na wzgórzach to pałace, to klasztory, to znów jakieś odwieczne ruiny. Równina jest bardzo zielona, a winnice jeszcze czarne. Ale nie mniej niż winnic jest jakichś równo podciętych plantacji, kwitnących różowo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Jeszcze jeden lustrator

Klaus Bachmann, dziennikarz niemiecki pisujący w “Rzeczpospolitej”, jest bardzo zainteresowany lustracją i dekomunizacją w Polsce. Jeśli sobie dobrze przypominam, już nieraz na ten temat zabierał głos, ostatnio jakieś dwa tygodnie temu. Z wielką pewnością siebie powtórzył kilka bałamutnych tez, wielokrotnie już przed nim ogłaszanych przez zwolenników lustracji i dekomunizacji, i obalanych przez przeciwników. Jeśli odnosi się wrażenie, że pan Bachmann wyskoczył jak Filip z konopi, to dlatego, iż nikt się już chyba nie spodziewał powtórzenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Dwuwładza w stolicy

Premier Buzek był dotychczas krytykowany za uporczywe unikanie trudniejszych decyzji. Krytycy jego stylu kierowania państwem nie spodziewali się jednak, że próba zmiany tego sposobu działania może grozić znacznie większymi komplikacjami. Widać już, że decyzje premiera w sprawie samorządu warszawskiego będą miały bardzo poważne konsekwencje dla polskiej sceny politycznej. Ulegając swoim partyjnym kolegom, liderom mazowieckiego Ruchu Społecznego AWS, premier powołał komisarza rządowego w Gminie Centrum. To nie jest jedna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Siła złego

Czy premier Buzek poda się do dymisji, tak jak to publicznie obiecywał, jeśli okaże się, iż wprowadzenie komisarza do warszawskiej Gminy Centrum było działaniem bezprawnym? Oczywiście, że premier do dymisji się nie poda. Nawet po niekorzystnym wyroku sądu będzie kręcić, kluczyć, zwlekać. Wyroki sądów kwestionować. W razie czego odwoła się do Sądu Ostatecznego. Premier Buzek do dymisji nie poda się, bo już nieraz dowiódł swojej nieczułości na łamanie prawa. Niedawno pan wojewoda śląski, Marek Kempski, bezmyślnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Mydlenie oczu

Telewizyjna migawka – premier przyjął pielęgniarki. One, onieśmielone, prawie dygają grzecznie. Rok temu strajkowały, rozbiły namioty pod resortem pracy, głodowały, potem urządziły czarny marsz. Też był skwar. Potem coś im obiecano, a one, jak to kobiety, zawahały się, uwierzyły w jakiś tam, po nocach opracowywany, harmonogram prac rządu i wróciły do chorych. Dziś dziesięć tysięcy z nich jest na bezrobociu, te, które przeszły na własny rachunek, nie mają dobrych notowań w kasach chorych,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Prawo znowu naruszone

Już trzy lata powtarzam, że koalicja AWS-UW powinna dla dobra kraju zostać zerwana, gdyż u jej podstaw leży nie wspólne dobro kraju, lecz zwykły partyjny interes. Jest to, krótko mówiąc, koalicja stanowisk, które dzięki utworzeniu tej wspólnoty dostały się różnym ludziom, po stronie AWS przeważnie pozbawionym stosownych do rządzenia krajem kwalifikacji. Unia Wolności wierzyła naiwnie, że mimo wszystkich ułomności coś jednak dobrego da się z tego związku dwu partii wykrzesać.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.