Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony

Widzenie

“Gazeta Wyborcza” obchodzi 11-lecie swego istnienia, o czym poinformowała swoich czytelników. Z okazji tej rocznicy, jak donosi “GW”, dwa wielkie dzienniki europejskie, “Le Monde” i “Financial Times”, poświęciły “Wyborczej” obszerne artykuły, nazywając ją “jednym z symboli polskiego snu o kapitalizmie”. Moje sny bywają ciężkie, pełne niepokoju, a także zdumiewająco realistyczne, dlatego też rzadko zgadzam się ze snami “Gazety Wyborczej”, za co ona w rewanżu stara się usilnie połączyć moją skromną osobę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Z nieprawego łoża

Tak, jak się spodziewałem, rząd nie wniósł do laski marszałkowskiej własnego projektu nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. W roku ubiegłym deklarował, że zrobi to w styczniu br. Podobnie jak przy ustawie dotyczącej CIT-u, posłużył się grupą posłów, którzy z opracowanego w Ministerstwie Finansów projektu uczynili projekt komisyjny, wykorzystując swą większość. Posłowie Komisji Finansów Publicznych często przedstawiają najróżniejsze pomysły podatkowe. Dotyczą one jednak drobnych poprawek w prawie podatkowym, a nie tak zasadniczych zmian, jakie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Gnieźnieńska mitologia

Obawiam się, że czytelnik uzna ten felieton za przestarzały, ponieważ odnosi się do wiekopomnych uroczystości gnieźnieńskich, które miały miejsce dwa tygodnie temu. Czy jednak nie mam trochę racji, przypominając wydarzenie, które najwyższe władze Polski zaprojektowały sobie jako przełomowe? Sejm uroczyście “uznał pamięć o Zjeździe Gnieźnieńskim (zjechali się Otton III i Bolesław Chrobry tysiąc lat temu) i ustanowieniu Metropolii Gnieźnieńskiej za szczególne narodowe zobowiązanie do moralnego i intelektualnego sprostania wielkim wyzwaniom, przed jakimi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Prowincja to nie jest miejsce, tylko sposób myślenia

Dla opisu nie tylko tegorocznych matur, ale także pewnego klimatu i nastrojów społecznych dwa tematy egzaminacyjne wydały mi się szczególnie ciekawe. Jeden proponowany abiturientom z województwa kujawsko-pomorskiego “Prowincja to nie jest miejsce, tylko sposób myślenia”. I drugi z województwa łódzkiego “Nie znam roli, którą gram… (W. Szymborska) Literatura w poszukiwaniu prawdy o człowieku”. Ileż w tych tematach mądrości i aktualności. To optymistyczny sygnał dowodzący intelektualnych możliwości środowiska nauczycielskiego. Na co dzień ocenianego zresztą dość krytycznie. Tematów prac maturalnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Byleś się nie dał złapać

Kilka tygodni temu napisałem felieton poświęcony nowo powstającym wyższym szkołom, które wprawdzie przyniosły ogromne zwiększenie liczby studentów, ale liczba nauczycieli akademickich nie wzrosła w tym samym stopniu, co studentów i w wielu nowo kreowanych “wyższych” szkołach nauczają młodzi ludzie bez dorobku naukowego, co nie licuje z pojęciem szkoły wyższej. Profesor Jerzy Wiatr, ongiś minister edukacji narodowej, napisał tekst polemiczny, wskazując na korzyści, jakie Polska odnosi z rozrostu prywatnego szkolnictwa wyższego i choć rzeczywiście

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Sprzedana narzeczona

Wielką miłością szefa naszej dyplomacji, prof. Bronisława Geremka, są słowa – co zresztą dobrze świadczy o nim jako o humaniście. Dlatego też tak pięknie zabrzmiało w jego ustach wygłoszone w czasie sejmowej debaty o polityce zagranicznej zdanie, iż “nie do końca zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy krajem zachodnim i tak jesteśmy już postrzegani przez świat”. Co do “postrzegania” – zgoda. Bo przecież na tej samej zasadzie Korea Południowa, na przykład, albo Tajwan, “postrzegane” są jako kraje “atlantyckie”, chociaż z Atlantykiem nie mają nic wspólnego.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Kto nie namawia do małżeństwa?

– Gdy mężczyzna skończy 43 lata, liczy się każdy tydzień w jego życiu – powiedział pan prezydent w radiu publicznym. Już myślałam, że chodzi o Leszka Balcerowicza. Wyglądał na bardzo zestresowanego, gdy w telewizji tłumaczył, że porównując złotówkę z dolarem, jestem kobietą niedzisiejszą i niczego się nie nauczyłam. Bo porównywać złotówkę powinnam z euro. Rzeczywiście, od urodzenia wszystko mi się kojarzy z dolarem. Już taka zostanę. Ale żeby wicepremier Balcerowicz tak się tym denerwował… Jednak, jak się okazało, Aleksander Kwaśniewski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Reksio, Oprah i Kai

Mnożą się przykłady neocenzury poprzez wyznaczanie tematów tabu Dziesięć lat temu Sejm, w gruncie rzeczy mimochodem, zlikwidował Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, czyli krótko mówiąc – cenzurę. Ponieważ ów urząd, przynajmniej od Okrągłego Stołu, nie wykazywał aktywności, akt zdjęcia kagańca prasie i dziennikarzom nie wywołał większego entuzjazmu i zainteresowania. Od tej chwili mieli publikować wyłącznie na własny rachunek. Lecz, jak proroczo zalecał dziewiętnastowieczny niemiecki junkier w trakcie debat nad zniesieniem cenzury:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Świadek Macica

Pewien doktor z Lublińca dokonywał zabiegu, gdy do jego prywatnego gabinetu wkroczyła policja. Na widok organów ścigania kobieta doznała szoku, więc łatwo poszło przewiezienie jej, gdzie trzeba i zrobienie badań potrzebnych senatorowi Walerianowi P. do pełni szczęścia. Byłby to niezły początek realistycznej powieści o naszym życiu, na którą podobno wszyscy czekają. Wiadomo, że aborcja jest złem i nikt rozsądny nie sądzi inaczej. Czasami uważa się, że jest to zło konieczne, lecz w tym przypadku, jak twierdzi lekarz, było

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

W sprawie Jana Brzechwy

Przerywam dość niespodziewanie swoją opowieść włoską-wenecką, aby odpowiedzieć na list, który otrzymałem od Rady Pedagogicznej Szkoły Podstawowej w Dmosinie z prośbą, bym się ustosunkował do wiadomej wszystkim sprawy Jana Brzechwy. Bo tę sprawę wszyscy już w Polsce znają, a hańba, jaka ją otacza, zaczyna już przesączać się za granicę. I znowu usłyszymy, jacy to Polacy są antysemiccy i jaki ten Kościół jest przeraźliwy i, niestety, będą mieli dowody. Teraz mamy konflikt między księdzem z Dmosina a Janem Pawłem II,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.