Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony

Utrzymanka

Polkom do tej pory było źle, w związku z tym rząd po rządzie robił wszystko, by nie musiały pracować i zaniedbywać domu. Dziś jesteśmy bliscy ideału, gdy kobiety przestaną pracować. Bezrobotne kobiety to w niektórych regionach 60% wszystkich pozostających bez zajęcia. Długo nie udawało się osiągnąć tej magicznej liczby, ale wreszcie jest. Oczywiście, zwalnianie kobiet nie może być jedynym pomysłem, który wywoła w nich większe zainteresowanie życiem rodzinnym. Co sprytniejsze mogą się udać do urzędu pracy. Na szczęście, dowiedzą się tam,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pierwszy antykorupcjonista

Miała być kolejna pokazucha i kolejny medialny sukces mocnego człowieka AWS. Kreującego się na polską wersję “burmistrza Nowego Jorku”, wojewody śląskiego, pana Marka Kempskiego. Podobnie jak nowojorczyk opromieniony sławą walki z brudem, przestępstwami, korupcją. W świetle prasowych fleszy, w asyście zaproszonych dziennikarzy pan wojewoda zaprezentował swoje zeznanie podatkowe za rok 1999 oraz oświadczenie o stanie majątku. Chociaż nie musiał. Chciał zapoczątkować tym nową, świecką tradycję, niczym w “Misiu” Stanisława

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Jaja na ful

Jaja towarzyszą nam przez okrągły rok. A to ktoś w kogoś dowcipnie nabiałem rzuci, a to znów polityk któryś okaże się być jajeczkiem częściowo nieświeżym, lekko lub totalnie trąconym, sam coś ujawni lub o nim ujawnią. Ugotuje się na twardo lub na miękko, wypowiadając się w TV, czy w radiu. Wciąż mamy też do czynienia z pisankami-wydmuszkami w polityce, jeden w drugiego chłopaki jak malowanie. Taka na przykład Akcja Wyborcza Solidarność – impreza składkowa – pełen kosz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

”Getto” Bartelskiego

Tak się jakoś złożyło, że ostatnimi czasy i ja, i Lesław Bartelski zajęliśmy się podobnym tematem. Już i przedtem co nieco nas łączyło. Obaj zasiadamy na wysokich stołkach w Zarządzie Głównym ZLP (prawda, jak to brzmi?), obaj otrzymaliśmy Nagrodę Reymonta, obaj pijemy niewiele z konieczności, chociaż obaj brzydzimy się abstynencją i tak dalej. Oczywiście, Lesław to ho, ho. Znał jeszcze i Baczyńskiego, i Borowskiego, walczył w powstaniu, wydał książek tak wiele, że się zimno robi, a wśród nich wiersze,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Władza prasowa

Z pewnością miał rację stary Tacyt, twierdząc, że najstraszniejszą ze wszystkich namiętności ludzkich jest żądza władzy. Opinia wybitnego historyka starożytnego Rzymu znalazła potwierdzenie w badaniach nad szaleństwami władców, jakie opisała Barbara Tuchman w głośnej książce “The March of Folly” (wyd. polskie 1992). Autorka udowodniła, że chciwość rządzenia okazała się najgroźniejszym obłędem w historii, któremu nie potrafił się oprzeć żaden człowiek opanowany chęcią sprawowania władzy nad innymi. Przykładów współczesnych nie trzeba daleko szukać.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Epoka amerykańska

Toczy się międzynarodowa dyskusja na temat suwerenności państwowej. Nowatorzy, jak wiadomo, głoszą, że pełnej suwerenności państwom przyznać nie należy, ponieważ może ona stanowić ochronę dla dyktatorów naruszających prawa człowieka. Tradycjonaliści, zwani też suwerenistami, powtarzają stary i oczywisty argument, że uchylenie suwerenności może, co prawda, przy pewnych warunkach ograniczać samowolę dyktatury w jednym kraju, ale w innych przypadkach może ułatwiać dyktaturze ingerowanie w wewnętrzne sprawy innego państwa. W tym miejscu dyskusji już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Prawda i pojednanie

Zmienia się ton wypowiedzi polityków o stosunkach polsko-rosyjskich. Atmosfera, która towarzyszyła obchodom 60. rocznicy wymordowania przez NKWD polskich jeńców i więźniów w Katyniu i innych miejscach na terenie ZSRR, jest zapowiedzią polsko-rosyjskiego pojednania. Drogą do niego jest prawda i pamięć o dramatycznej historii. Zrobiono już wiele, by odkłamywać przeszłość. Ujawnianie dokumentów, odkrywanie nowych, nieznanych miejsc pochówku Polaków, urządzanie cmentarzy ofiar to dowód dobrych intencji władz rosyjskich. Na rozstrzygnięcie czeka jeszcze problem odpowiedzialności prawnej.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pilna potrzeba dekretynizacji

Jeszcze  nie odetchnęliśmy po sensacjach, jakich dostarczają nam nieustannie nasze ulubione kręgi polityczne, a już zbliżają się nowe wydarzenia, coraz upiorniejsze w swej wymowie moralno-politycznej. Putin wygrywa w Rosji wybory. Cały świat śle gratulacje. Nasz prezydent telefonuje z życzeniami, co może mieć znaczenie w przyszłym łagodzeniu napięć pomiędzy naszymi krajami. Natychmiast pomyślałem, że pora na kolejny atak ze strony rządzącej koalicji. Długo nie czekałem. Niemal na drugi dzień nasz arcywspaniały minister Pałubicki atakuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Eksces?

Do licznych patologii, na jakie cierpi obecnie nasze państwo, dołącza się nam nowa. Jest nią dominacja służb specjalnych nad resztą organów władzy państwowej i polityką państwa jako całości. Patologia ta odżywała raz po raz w czasach komunizmu i demaskowana była podczas kolejnych „odwilży” jako „jeżowszczyzna”, „beriowszczyzna” i inne „yzny”, które zawsze polegały na tym, że organa bezpieczeństwa osiągały przewagę nie tylko nad innymi, formalnie wyższymi od nich organami państwa, ale także nad faktycznie rządzącymi organami partii. Nawet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Podziemny Krzysztof Gąsiorowski

Rodzeństwo Gąsiorowskich jest niewątpli­wie godne powieści, a mam tu na myśli nie­żyjącego już Piotra, Małgosię Bocheńską i nade wszystko poetę Krzysztofa. Powieść mogłaby być skandaliczna i sensacyjna, aż żal, że mnie nie wypada jej napisać. Krzyśka znam od lat pięćdziesiątych, to on właśnie zaprowadził mnie do „Hybryd”. Ostatnimi laty nie miał łatwego życia. Był jednym z założy­cieli odnowionego po stanie wojennym ZLP i jednym z jego dygnitarzy (?). Potem, jak prawie cała literatura, zjechał na psy, ale na początku lat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.