Felietony
Pyrrusowe zwycięstwo
Tylko dwóch głosów zabrakło, by minister Wąsacz stracił swoją posadę. Aż 229 posłów nie widzi go już w składzie rządu. Czy wynik głosowania jest więc zwycięstwem koalicji? Jaki będzie los buntowników z AWS, skoro bez nich rząd nie ma już większości parlamentarnej? Telewizja publiczna odstąpiła od. ramówki i transmitując sobotnie obrady Sejmu, potwierdziła, że serio traktuje misję, do której została powołana. Kamery były tam, gdzie działy się rzeczy ważne dla Polski. Sejmowa debata nad wnioskiem o odwołanie min.
Droga ocalenia
W dwu poprzednich felietonach pisałem o zaniku skuteczności misji duszpasterskiej Kościoła katolickiego, ale opis dowodów tego zaniku zajął mi tyle miejsca, że nie dotarłem do sedna sprawy. Pisząc to, co piszę, pragnę się zastrzec, że nigdy nie atakuję Kościoła, co mi się często zarzuca. Wyrosłem w murach tego Kościoła i nie zamierzam się nigdzie wyprowadzać, natomiast bardzo często w myślach, mowie i w pisaniu krytykuję kler katolicki, łącznie z jego biskupami, za częste chodzenie po manowcach wiary i ludzkiej przyzwoitości. Zanik skuteczności
Cień Wąsacza
Postura ministra Wąsacza jest dość mizerna, a więc i rzucany przez niego cień nie jest mimo wszystko zbyt duży. Nie tak f duży w każdym razie, aby nic z poza niego nie było widać. A są , , to rzeczy godne zastanowienia. Walka o zdymisjonowanie min. Wąsacza (której finału, w chwili gdy to piszę, jeszcze nie znam) nie wydaje się zwyczajną przepychanką o posady, lecz dotyka spraw zasadniczych. Jak wysoka zaś jest tu stawka, dowodzi choćby to, że w walce tej padają ofiary w ludziach, co widzieliśmy na przykładzie wnioskodawcy
Zabrakło dwóch dni
Zakazane myśli kobiet W opisach zamordowania sześcioletniego Rafała najwięcej jest żalu, że mordercy zabrakło dwóch dni do ukończenia piętnastu lat. Wtedy byłby sądzony jako młodociany przestępca i groziłaby mu kara więzienia do 25 lat. A tak, trafi do poprawczaka. Oczywiście pragnienie kary jest zrozumiałe. Krzaki, wystające dwie rączki, reszta przykryta czarną folią. A morderca Damian, ma pójść do ośrodka, gdzie dostanie posiłek i skończy szkołę. Zabrakło dwóch dni. Byłoby lżej, gdyby Damian zabił
Robaczki w podczerwieni
Tym razem to już naprawdę teledeliderka do entej potęgi. Holenderski show Big Brother o którym zrobiło się głośno na całym świecie, wywołał awanturę w globalnej wiosce. Ten jak piszą ci, co widzieli, wściekle nudny serial – z życia, nie życia – bo jednak ograniczenie, jednak kamery, cieszy się ogromną popularnością, by użyć tego wytartego zwrotu, choć sądzę, że nikt się nim specjalnie nie cieszy; oglądają, bo pragną na własne oczy zobaczyć własną egzystencję. Tytuł Big
Winnicka guru
Winnicką porwało na Wschód. Stało się to dostatecznie dawno temu, żeby wszyscy zdążyli się przyzwyczaić. Były z tego książki, była też Akademia Życia, chyba zresztą istniejąca do dzisiaj, a kierowana przez jej uczniów. A całkiem ostatnio Lucyna Winnicka napisała i wydała książkę „W poczekalni nieba, rozmowy o życiu i śmierci”. Wydawały ją „Iskry”, a wydały bardzo pięknie, bo splatają się tu wiersze, malarstwo Dudy-Gracza, rozmowy z przeróżnymi ludźmi i refleksje samej autorki. Całość bardzo misterna. Ale po przeczytaniu czytelnik
Więcej biedy – mniej wolności
Strefa ubóstwa w naszym kraju znowu drastycznie się zwiększyła. W 1999 r. nastąpił kolejny wzrost liczby osób bez pracy (stopa zarejestrowanego bezrobocia przekroczyła już 12%!). Większa była niż w poprzednich latach liczba pracowników osiągających w gospodarce narodowej wynagrodzenia niższe od przeciętnego w skali krajowej. Więcej też mieliśmy emerytów i rencistów otrzymujących świadczenia poniżej przeciętnej renty i emerytury. Pogłębiła się rażąca dysproporcja między dochodami poszczególnych grup ludności. Są to tylko niektóre informacje o degradacji socjalnej
Kryzys demograficzny konsekwencją samorozgrzeszenia
W poprzednim felietonie napisałem, iż jedną z poważnych przyczyn obserwowanego nie tylko w Polsce kryzysu demograficznego jest zanik skuteczności misji duszpasterskiej Kościoła katolickiego. Spróbuję przyjrzeć się temu zjawisku nieco bliżej. Prawie od zarania swej egzystencji Kościół chrześcijański dopuszczał bezgrzeszność stosunków seksualnych w małżeństwie podejmowanych tylko z zamiarem prokreacyjnym. Stąd wszelkie środki antykoncepcyjne, bądź inne sposoby niedopuszczania do osiągnięcia celu prokreacyjnego, były traktowane jako dzieło szatana, a korzystanie z nich traktowano jako grzech śmiertelny.
Skamielina
Jesteśmy świadkami sprawy dość niesłychanej, a równocześnie – obawiam się – sięgającej do najgłębszych trzewi naszego narodowego myślenia, naszych zapatrywań moralnych i historycznych. Oto więc w piśmie “Nasz Dziennik”, związanym, jak wiadomo, z “Radiem Maryja” i środowiskiem księdza Rydzyka, ukazał się jeszcze w grudniu ub. roku artykuł niejakiego Edwarda Staniewskiego poświęcony osobie nieżyjącego już od 1991 r. członka KOR-u, a także przewodniczącego nielegalnej wówczas PPS, literata Jana Józefa Lipskiego. W artykule tym
A mury runą?
Stało się, o czym mruczano od zeszłego roku. Rząd RP wypowie umowy o ruchu bezwizowym z 15 państwami. Szkopuł w tym, że są to kraje nam geograficznie i gospodarczo bliskie, tak zwanego byłego bloku wschodniego. W zeszłym roku, korzystając z mandatu poselskiego, zapytałem pana ministra Geremka, czy prawdziwe są plotki o wznowieniu wiz do Białorusi, Rosji, Azerbejdżanu, Kazachstanu, Gruzji, Kirgistanu, Tadżykistanu, Mołdawii, Turkmenistanu, Macedonii, Mongolii, Kuby, Bułgarii, Rumunii, a nawet Ukrainy. Pan minister z właściwą sobie galanterią, lekko






