Roman Kurkiewicz

Powrót na stronę główną
Felietony Roman Kurkiewicz

Polska jako defilada

Defilada jest próbą samooszukiwania się, żeśmy silni, zwarci i gotowi – kiedyśmy słabi, podzieleni i nieprzygotowani

Felietony Roman Kurkiewicz

Solidarność ma na imię Draginja

Najpierw nienaruszalne granice przekraczają słowa, za nimi często idą złe czyny

Felietony Roman Kurkiewicz

Ale zagłosuj se pan

Dał nam przykład ambasador Głębocki, jak głosować mamy

Felietony Roman Kurkiewicz

30 sekund na Polskę

30 sekund to śmierć debaty – to dzisiejszy wymiar cenzury absolutnej

Felietony Roman Kurkiewicz

Ilu Polaków pożre pyton tygrysi?

Pyton-Putin jest po swojej stronie Wisły i Polakom, czyli Polsce, zagraża

Felietony Roman Kurkiewicz

Wara wam, czyli w obronie mazania po ścianach

Czas, żeby jak w bajce ktoś głośno powiedział: Kościół jest nagi

Felietony Roman Kurkiewicz

Nie mój plecak

Ani kroku w tył, żadnego przyznania się do błędu, żadnego przepraszam, nigdy! Tak rządzi słaby, który myśli, że jest silny, a raczej udaje silnego

Felietony Roman Kurkiewicz

Samozaoranie jako pomysł polityczny

Nie uczymy się na błędach historii. Jeśli w ogóle się uczymy

Felietony Roman Kurkiewicz

Zareferendujmy się po pachy

Czy jest Pani/Pan/Inne za zastąpieniem parlamentu domem modlitwy?

Felietony Roman Kurkiewicz

Źle bardzo, Polseczko

Trzeba nam nasze narodowe „źle” przekuć na „dobrze, że źle”. Bo złe to tylko odwrotny wektor dobrego