Historia

Powrót na stronę główną
Historia

Sarkofag dla U-864

U-Boot Hitlera jest teraz toksyczną bombą zegarową u wybrzeży Norwegii Ten rejs miał uratować III Rzeszę. W obliczu klęski Hitler rozkazał wysłać wielkie podwodne transportowce na drugi koniec świata. Miał nadzieję, że dzięki niemieckiej technologii Japończycy pokonają Amerykanów, którzy będą wtedy musieli wycofać część wojsk z Europy. Oczywiście były to mrzonki. Armie aliantów ze wszystkich stron wdzierały się do Niemiec. Sprzymierzeni panowali na morzu i w powietrzu, każda wyprawa oznaczała dla okrętu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Ostatni rejs żaglowca „Pamir”

Kwiat kadetów niemieckiej marynarki handlowej zginął w sztormie na Atlantyku Była to jedna z najdramatyczniejszych katastrof morskich. Zagłada czteromasztowego barku „Pamir” zakończyła epokę wielkich żaglowców. Statek poszedł na dno 21 września 1957 r. w huraganie szalejącym 600 mil morskich na południowy zachód od Azorów. Akcję ratowniczą zorganizowano szybko i na wielką skalę, jednak udało się ocalić zaledwie sześciu rozbitków. Wśród 80 ofiar tragedii znaleźli się kapitan Johannes Diebitsch i młodzi kadeci, marzący

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Święci chłopcy 1956

Pora już, by chłodno spojrzeć na niektóre wydarzenia dotyczące najnowszej historii Obchodzona ostatnio 50. rocznica Poznańskiego Czerwca 1956 i rewolucji węgierskiej skłania do poruszenia tematu symboli osobowych tamtych wydarzeń, które opierają się na legendach, mają charakter apokryfów i hagiograficznych laurek tworzonych dla bieżących potrzeb politycznych. Mowa o 13-letnim Romanie Strzałkowskim, jednej z ofiar Czerwca ’56, i 15-letnim Péterze Mansfeldzie, uczestniku rewolucji węgierskiej, powieszonym w 1959 r. za działalność rabunkowo-przestępczą niezwiązaną z rewolucją. W obu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

1956 – Węgry a Polska

Imre Nagy nie był Gomułką, kardynał Mindszenty nie był Wyszyńskim, a Redakcją Węgierską RWE nie kierował Nowak-Jeziorański Charles Gati – historyk z solidną uniwersytecką pozycją, w młodości uczestnik powstania październikowego na Węgrzech, później od wielu lat w Stanach Zjednoczonych, opublikował kapitalną książkę o tym powstaniu. Skonfrontował wyobrażenia i politykę głównych aktorów sceny politycznej na Węgrzech oraz dwóch potęg zewnętrznych, Związku Radzieckiego i Stanów Zjednoczonych. Sięgnął do uprzednio niedostępnych źródeł, poradzieckich i amerykańskich, z dokumentacją CIA włącznie. Dokonał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Premier węgierskiej rewolucji

Imre Nagy stał się symbolem przemian 1989 roku, przede wszystkim jako ofiara dawnego systemu, który sam współtworzył Imre Nagy – najbardziej znany premier powojennych Węgier, kojarzony nieodłącznie z Rewolucją Węgierską 1956, której po 1989 r. stał się nieoczekiwanym symbolem, jest postacią, wokół której toczą się do dziś gorące debaty i spory. Niewątpliwie był osobą, która budowała węgierski komunizm, nad Balaton dotarł zaraz za radzieckimi czołgami prosto z Moskwy, w której spędził na emigracji 15 lat.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Historyczny sens Polskiego Października

Sukcesem Gomułki z 1956 r. było zmuszenie radzieckiego hegemona do akceptacji radykalnego powiększenia zakresu polskiej autonomii Aby docenić znaczenie „październikowego przełomu” 1956 r., nie trzeba być postkomunistą. Trzeba jednak nie być zaślepionym fundamentalistycznym antykomunizmem prawicy, zakładającym, że PRL była od początku do końca państwem komunistyczno-totalitarnym, a więc esencjonalnie niezmiennym. Pogląd taki zdobył dużą popularność dlatego tylko, że postawienie znaku równości między dziedzictwem PRL a spuścizną totalitarnego komunizmu świetnie nadawało się do moralnej stygmatyzacji i politycznej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Moskwa nie wierzy Gomułce

Wybór „Wiesława” w październiku ’56 na I sekretarza KC PZPR był patriotyczną manifestacją i dowodem destalinizacji Polski Gdy przed półwiekiem wtopiony w wielotysięczny tłum wiecujących przed Politechniką Warszawską wznosiłem hasła na cześć reform i „Wiesława”, wewnętrznie przygotowany byłem na nieuniknioną, jak mi się wówczas zdawało, tragedię radzieckiej interwencji. Gdy parę dni później na placu Defilad wraz z 300-tysięczną masą po jego przemówieniu śpiewałem triumfalnie „Jeszcze Polska…”. Gdy nawet po latach wspominam tamte dni, jedyne w PRL, kiedy naród –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Największe nieszczęście i wyraźna zbrodnia

Reakcje środowiska londyńskiego na wybuch i przebieg powstania warszawskiego Niech to, co powinno być powiedziane, będzie powiedziane. Czesław Miłosz To było pierwsze – po ponadstuletniej niewoli narodowej – pokolenie Polaków, którzy od urodzenia do pełnoletności, do matury i do progów uniwersyteckich wyrośli w klimacie patriotycznego i obywatelskiego wychowania, realizowanego przez polską szkołę w niepodległym państwie polskim w latach międzywojennych; w utrwalonym przez tę szkołę i tradycje wyniesione z rodzinnego domu kulcie bohaterów narodowych, mitów historycznych, rycerskiej prawości i honoru. Jeden z tego pokolenia, który uczestniczył

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia Polemika

To były planowane mordy

Monika Śladewska odpowiada Grzegorzowi Motyce z IPN na jego oceny działań UPA Pana publikacje nie tylko wywołują dyskusje, ale również protesty. Wielu kresowian po przeczytaniu Pana tekstów pyta, kto to jest Motyka i czyje interesy reprezentuje w IPN. Listy dotyczące Pana działalności publicystycznej są zamieszczane w historycznym czasopiśmie „Na rubieży”, zapewne je Pan czyta. Mimo że od dawna funkcjonuje termin „motykowanie historii”, dotąd pozostają bez odpowiedzi. Na mój tekst zamieszczony w 34. numerze „Przeglądu” zareagował Pan gwałtownie i w tym miejscu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

„Ogień” nie jest bohaterem

Towarzystwo Słowaków w Polsce do prof. Bartoszewskiego: na Kurasiu ciąży zbrodnia ludobójstwa Szanowny Pan Prof. Władysław Bartoszewski Przewodniczący Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Szanowny Panie Przewodniczący, Działając w imieniu słowackiej mniejszości narodowej żyjącej na Spiszu, uprzejmie informuję, że z niebywałym zaskoczeniem przyjęliśmy zaangażowanie Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w odsłonięcie pomnika Józefa Kurasia „Ognia” z Waksmundu, którego dokonał prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Lech Kaczyński, w Zakopanem 13 sierpnia 2006 r. Uprzejmie informujemy, że powyższe wydarzenie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.