Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj Wywiady

Mamy prawo, żeby seks był przyjemnością – rozmowa z prof. Zbigniewem Izdebskim

Gdy dokładniej się spojrzy na wyniki badań seksualności Polaków, czasami można by westchnąć: Boże, i z czego niektórzy z tych ludzi są tak zadowoleni? Czy Polacy są zadowoleni ze swego życia seksualnego? – Zdecydowanie tak. Dziewięciu na dziesięciu Polaków wskazuje na zadowolenie z życia seksualnego, a w tej grupie ok. 20% jest wręcz bardzo zadowolonych. Z prowadzonych przeze mnie badań, jakie wykonał OBOP na reprezentatywnej próbie mieszkańców naszego kraju, wynika, że ta sfera życia dostarcza nam wielu pozytywnych emocji. Co nas tak cieszy?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Robotnicy stracili grunt pod nogami – rozmowa z prof. Juliuszem Gardawskim

Moi przyjaciele uważają, że w robotnikach narastają gniew i niezgoda na panujący system. Ich zdaniem objawi się to nagle – jak tsunami Prof. Juliusz Gardawski, socjolog – kierownik Katedry Socjologii Ekonomicznej Szkoły Głównej Handlowej, badacz klasy pracowniczej, związków zawodowych, obserwator dialogu społecznego. Redaktor i współautor wydanej w 2009 r. monografii „Polacy pracujący a kryzys fordyzmu”, z której pochodzą dane przytaczane w rozmowie. Panie profesorze, rozmawiamy nazajutrz po jednodniowym strajku w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Górnicy protestują

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Uratowali mnie Pacjenci – rozmowa z gen. prof. Janem Podgórskim

Współczuję kardiochirurgowi, dr. Garlickiemu, którego skończono. Mnie nie skończono, nie dałem się. natomiast współczuję pacjentom, moim i jego, którzy nie doczekali pomocy. Gdy oglądał pan w telewizji aresztowanie dr. G., poczuł pan mrowienie? – Nie chcę na ten temat się wypowiadać. Nic mnie z tą sprawą nie łączy. Tam wybitny kardiochirurg, tu wybitny neurochirurg. Jedna z teorii głosi, że padliście ofiarą Ziobry, który chciał się zemścić na lekarzach za śmierć ojca. – I użył całego aparatu państwa w celu zemsty? Wiecie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Mieliśmy krótkie spięcie między MSZ a Kancelarią Prezydenta. Skarżył się prezydencki doradca Tomasz Nałęcz, że MSZ wprowadzało prezydenta Komorowskiego w błąd w sprawie tablicy smoleńskiej. O tym, że tak było, pisaliśmy już tydzień temu, więc nie ma co się rozwodzić. Warte zauważenia w tym wszystkim jest jednak jeszcze jedno – że minister Sikorski w kolejnych wypowiedziach najzwyczajniej w świecie się pogrąża. Bo tłumaczył swego konsula ze Smoleńska, że nie mógł zatrzymać przykręcających tablicę wdów, bo zostałby oskarżony o prorosyjskość. MSZ musiało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ofiara CBA

Układ bezwzględnych polityków, usłużnych tajniaków, cynicznych prokuratorów i bandytów gotowych składać fałszywe zeznania – tak wyglądała IV RP To była jedna ze sztandarowych spraw IV RP. 22 sierpnia 2007 r. Żandarmeria Wojskowa i funkcjonariusze CBA zatrzymali prof. gen. Jana Podgórskiego. Dzień później, podczas konferencji prasowej, ówczesny szef CBA Mariusz Kamiński mówił o nim takimi słowami: „Generał Jan P. organizował najgroźniejszym przestępcom w Polsce dokumentację medyczną, którą się posługiwali”. Mediom IV

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Prawda o śledztwie

Mec. Marian Hilarowicz – obrońca prof. Jana Podgórskiego Machina IV RP przeciwko prof. Podgórskiemu ruszyła na polecenie Ziobry. Szantażem zmuszano ludzi do oskarżania Pamięta pan, kiedy po raz pierwszy zapoznał się z zarzutami wobec prof. Podgórskiego? Jaka myśl przychodzi wówczas adwokatowi do głowy? – Zanim się zapoznałem, musiałem poczekać. Prof. Jan Podgórski został zatrzymany 22 sierpnia. Zatrzymała go Żandarmeria Wojskowa, a przeszukania i udziału w czynnościach dokonywali funkcjonariusze CBA. Profesor został przewieziony do Wojskowej Prokuratury

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zostały po niej domy

W ciągu pięciu miesięcy w Kłodzku zbudowano dla powodzian osiedle 25 domów. Do dziś nazywają je „domami Blidy” Niech się mury pną do góry – tym cytatem ze znanej piosenki zatytułowano w 1997 r. w lokalnym kłodzkim piśmie prezentację osiedla w budowie, niezwykle wówczas ważnego. Znajdowało się ono pod pieczą ówczesnej prezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast Barbary Blidy, a powodzianie naprawdę nie mogli się doczekać odbioru kluczy. Warszawa w Kłodzku – Ech, po co wspominać tamte chwile,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wózkowicz zmienia miasto

Marek Sołtys z przyjaciółmi tropi komunikacyjne absurdy i zmienia wizerunek osób na wózkach Może dla ciebie sportem ekstremalnym jest skok na bungee… dla mnie jest nim przejazd warszawskim metrem i skorzystanie z „ruskich” wagonów – taką informację przekazał widzom zimą 2010 r. Marek Sołtys, znany w internecie jako Szalony Wózkowicz. Pierwszy film z jego udziałem błyskawicznie wzbudził dyskusje. Trzyminutowy obrazek pokazuje prostą historię: mężczyzna na elektrycznym wózku próbuje się dostać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Przychodzi symulant do lekarza

Pobyt na chorobowym drogo kosztuje. Kosztuje jeszcze więcej, gdy na zwolnienie idzie zdrowy. Każdego roku ZUS przeprowadza w całym kraju setki tysięcy kontroli orzecznictwa lekarskiego o niezdolności do pracy. Ponadto tego typu kontrole przeprowadzają sami pracodawcy, którzy też chcą wyłapać symulantów okradających nie tylko państwo, lecz także zakład pracy. To ogromy wysiłek, ale dzięki niemu odzyskuje się spore pieniądze, które nieuczciwi wyłudzają z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Z kontroli wynika, że średnio co 10. zwolnienie chorobowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Swoje chwalimy, cudze kupujemy

Warto wybierać rodzime produkty nie tylko przed świętami. Niekiedy są lepsze, tańsze czy ładniejsze od importowanych, skutecznie wypierając je z naszego rynku Obecna cena cukru i VAT 23% – to nas dobija. Robimy tylko po to, żeby przetrwać – mówi Paweł Pogorzały, wytwarzający baranki wielkanocne w Cotoniu pod Gnieznem. Produkcja jest sezonowa i tradycyjna, jedynie cukrową masę wytwarza maszyna, potem trzeba już ręcznie. Na kosztującym 2 zł baranku trudno zbić kokosy, przeszkadza kryzys, słona cena cukru, oraz baranki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.