Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Wódka? Jeżeli tak, to polska

W Chinach nasza Wyborowa jest drugą po Absolucie najchętniej kupowaną wódką, w Japonii zaś liderem na tamtejszym rynku jest Żubrówka Na pytanie – pić czy nie pić polską wódkę, można odpowiedzieć: pić, ale odpowiedzialnie. Tak przynajmniej propagować picie zamierza Stowarzyszenie Polska Wódka, czyli Polish Vodka Association. Niby jest to typowa organizacja promocyjno-lobbingowa, która ma zapewnić dobrą pozycję rynkową tradycyjnej marce spożywczej. W istocie jednak cele organizacji są dużo szersze. Mowa jest tutaj o promocji całej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Na granicy rozsądku

Można było uniknąć protestów celników? LiD mówi: TAK Sytuacja na granicy wschodniej budzi zrozumiałe zaniepokojenie, bo protest służby celnej wywołał protest zdeterminowanych przewoźników, zwłaszcza kierowców tirów. Ci ostatni nie interesują się problemami celników i jako winnego wielodniowej blokady widzą władze państwa. Nie mylą się. Czy jednak paraliżu na granicach można było uniknąć? Oczywiście, że tak. Zbigniew Bujak, były szef Głównego Urzędu Celnego, uważa, że do takiej sytuacji w ogóle nie powinno dojść.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Życie po katastrofie

23 lata temu zatonął MS „Busko-Zdrój”. Była to jedna z najtragiczniejszych katastrof morskich po wojnie Proszę o przekazanie tego pisma bezpośrednio do rąk pana prezydenta – napisała odręcznie na kartce dołączonej do oficjalnego podania do Lecha Kaczyńskiego. Dokument złożyła 25 stycznia 2008 r. w biurze poselskim brata prezydenta, Jarosława Kaczyńskiego, w Alejach Jerozolimskich w Warszawie. Wciąż liczy na to, że jest to najskuteczniejsza metoda dotarcia do głowy państwa. Maria Wojewódzka-Grzybek, wdowa po oficerze mechaniku z MS „Busko-Zdrój”, który zatonął

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ciszej nad tym bankiem

Konflikt w NBP i RPP może zagrozić stabilności finansów publicznych Wewnątrz Rady Polityki Pieniężnej nie ma konfliktu – oświadczył prezes Narodowego Banku Polskiego, Sławomir Skrzypek, podczas obrad sejmowej Komisji Finansów Publicznych, zwołanej po to, by wyjaśnić, co dzieje się z instytucjami odpowiedzialnymi za politykę finansową państwa. Rzeczywiście, to że członkowie RPP wystąpili o ekspertyzy mające wykazać, czy prezes NBP w swoich działaniach nie łamie prawa, a nieoficjalnie mówią, że należy go postawić przed Trybunałem Stanu, to, że regularnie przegłosowują prezesa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Marszałek z PO, program z…

Podlaskie zafundowało sobie czwartą już ekipę rządzącą od początku kadencji Z podlaskim samorządem wojewódzkim wciąż jest kłopot. Jedno z najbiedniejszych województw w kraju zafundowało sobie czwartą już ekipę rządzącą od początku kadencji. Przypomnijmy. W jesiennych wyborach w 2006 r. większość w sejmiku zdobyło Prawo i Sprawiedliwość. Uzbierało dość głosów, aby wybrać swego marszałka, ale na tym się skończyło. Bogusław Dębski przez trzy miesiące nie potrafił zmontować większości wystarczającej do powołania zarządu województwa. Ma ten człowiek szczególną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Egzorcysta papieża

Ojciec Gabriele Amorth jest najgroźniejszym przeciwnikiem diabła w Europie Jest jedynym egzorcystą świata, który pracuje przez siedem dni w tygodniu, nawet w Wigilię i Wielkanoc. Przeprowadził ponad 70 tys. egzorcyzmów w ciągu 21 lat. Nie wie jednak, ilu opętanym osobom pomógł wyzwolić się od szatana. Często bowiem potrzeba wielu obrzędów, aby zmusić piekielnego demona do ucieczki. Niestrudzony ksiądz opowiada, że kiedy był młodszy, wypędzał diabła 15-16 razy dziennie. Teraz też

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Upadek złotej gminy

Żarów miał czerpać krocie ze specjalnej strefy ekonomicznej. Nim tego doczekał, stanął na progu bankructwa Dla samych mieszkańców to był grom z jasnego nieba. Jeszcze do niedawna ich Żarów był symbolem sukcesu. Teraz konta gminy może zająć komornik. Żarów był obsypywany nagrodami. Szacowne kapituły nie szczędziły prestiżowych tytułów, m.in. w 1999 r. gminy najbardziej gospodarnej (przypadło mu to wraz z Dolnośląskim Kluczem Sukcesu), był „złotą gminą” w samorządowej setce „Rzeczpospolitej” w 2003 r., dwukrotnie –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ile kosztowało tanie państwo PiS?

Po Ludwiku Dornie pozostały w MSWiA i Sejmie wspomnienia pracowników i… rachunki, które zapłacono z budżetu państwa Ludwik Dorn zniknął ostatnio z ekranów telewizorów. W ramach ocieplenia wizerunku PiS zdecydowano się wycofać z mediów niepewnego półrenegata. Po byłym marszałku Sejmu i szefie MSWiA pozostały jednak wspomnienia wśród pracowników tych instytucji i… rachunki, które zapłacono z budżetu państwa. Móżdżek w kalarepie Były wiceprezes PiS zasłynął jako autor książki „O śpiochu tłuściochu i o psie Sabie”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lotnicza śmierć Polska w żałobie

Lądującej Casie zabrakło kilkunastu sekund, żeby dotknąć kołami pasa startowego O godzinie 19.07 we środę, 23 stycznia, zniknął z ekranu radaru na wojskowym lotnisku w Mirosławcu podchodzący po raz drugi do lądowania transportowy samolot wojskowy CASA 295M. To zburzyło rutynę panującą na lotnisku, chociaż już nieudane pierwsze podejście powinno wzbudzić czujność. Nieczęsto zdarza się, żeby przy dobrej widoczności i sprawnej maszynie samolot musiał udać się na krąg i podchodzić ponownie. Jednak kilka sekund później

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kto mu wziął skrzydła?

Za sterami transportowca CASA rozbitego pod Mirosławcem siedział por. Robert Kuźma. Poleciał za kolegę, który miał badania lekarskie Nowy Jork W Chicago była pora lunchu, gdy zadzwonił telefon. Damian Kuźma, 33-latek, stolarz budowlany, siedział przy stole z żoną Edytą i czteroletnią córeczką Mają. Zmroziło go natychmiast. Z rodzinnego Lipska koło Zamościa dzwonił starszy o siedem lat brat Krzysztof: – Cześć, chyba Robert nie żyje. Była katastrofa casy, on pilotował… Na razie nie ma potwierdzenia. Damian rzucił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.