Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Cień wielkiej rury

Obecny rząd nie myśli poważnie o wznowieniu rozmów na temat gazu norweskiego Tak naprawdę każda ekipa rządząca Polską podchodziła do dywersyfikacji dostaw ropy i gazu jak pies do jeża. Powód jest jeden – pieniądze. Dopóki gaz importowany z Rosji będzie o 30% tańszy od sprowadzanego z Norwegii, o 20% tańszy od północnoafrykańskiego i na zbliżonym (parę procent tańszy, zależnie od aktualnych notowań na giełdach surowcowych) poziomie cenowym jak w krajach arabskich czy Iranie, to zastąpienie sporej części dostaw surowcem bądź

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Trener, seks i sanki

Szkoleniowiec amerykańskich saneczkarek oskarżony o molestowanie seksualne zawodniczek Trener amerykańskiej kadry olimpijskiej w skeletonie (odmiana saneczkarstwa) miał specyficzne metody pracy. Przed startem podchodził do zawodniczek i „wygłaszał komentarze natury seksualnej”. Niekiedy mówił przez radio, tak że wszyscy go słyszeli. Zapewne zamierzał dać dodatkową motywację swoim dziewczynom. Trener spodziewał się medali, doprowadził jednak do pikantnej afery. 45-letni Tim Nardiello miał w lutym poprowadzić reprezentację Stanów Zjednoczonych podczas zimowej olimpiady w Turynie. Zapewne jednak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Prokuratorski poker

Już ponad półtora roku trwa śledztwo w sprawie korupcji w zielonogórskiej prokuraturze. Jego końca nie widać Śledztwo wszczęto na podstawie zeznań kilku oficerów zielonogórskiego Centralnego Biura Śledczego wkrótce po tym, gdy dwóch z nich oskarżono o przyjmowanie korzyści materialnych i współpracę z przestępcami. Sprawa miała swój początek w znanym ongiś podzielonogórskim lokalu nocnym Ostoja, zarządzanym przez dwóch współwłaścicieli. Jeden z nich, Józef Łapkowski, jak twierdzą policjanci, współpracował z CBŚ. Funkcjonariusze biura za aprobatą i wiedzą przełożonych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

W MSZ cisza. Wszyscy przysiedli. I zastanawiają się, co dalej. Który ambasador poleci następny i który konsul. I kiedy wezmą się do MGIMO-wców. No i zastanawiają się, skąd bierze się ta nienawiść? Bo chyba nie z niechęci do komuny. Jeszcze parę lat temu pracowali przecież w MSZ ludzie, którzy pamiętali Konrada Mellera, ojca Stefana. To był ideowy komunista, człowiek z charakterem. I gdzie te geny? Albo taki Ryszard Schnepf. Przecież w MSZ pracują też ludzie po Uniwersytecie Warszawskim – oni wszyscy pamiętają płk.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Dylematy „borówek”

Socjaldemokracja odmłodziła kierownictwo i szuka swojego miejsca na scenie politycznej Staram się, by nie było w kierownictwie partii żadnych podjazdowych wojenek – Marek Borowski studzi emocje w Socjaldemokracji. A łatwo nie ma. Po grudniowym konwencie i odmłodzeniu zarządu oraz przesunięciu do rady politycznej (nowo utworzony organ) części członków – założycieli SdPl, u „borówek” zrobiło się gorąco. Młodzi obawiają się, by odmłodzenie kierownictwa nie było jedynie taktycznym liftingiem. Partyjni weterani zaś strofują przewodniczącego, mówiąc: „Wziąłeś młodych,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

PiS zakłada swoim knebel

Milczenie jest złotem. Od kilku dni szeregowi posłowie PiS unikają kontaktów z dziennikarzami. Najskuteczniejsza metoda: nie odbierać telefonu. Jak zawiedzie, zasłonić się brakiem czasu. O co chodzi? W ramach kontynuowania polityki „porządkowania” rynku medialnego władze PiS postanowiły tym razem uregulować kontakty swoich posłów z dziennikarzami. Podobno liderów PiS rozdrażniło kilka niefortunnych wypowiedzi parlamentarzystów. Partyjna cenzura ma ukrócić wpadki i bezsensowne kłapanie dziobem. „Nie będzie nam szeregowy poseł psuł

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kto utrącił Mikosza?

W tle dymisji ministra skarbu są ogromne pieniądze i polityczne przepychanki Andrzej Mikosz zaczął przeszkadzać politycznie i biznesowo. Pretekstem do odwołania niewygodnego ministra skarbu stał się artykuł na temat pożyczki udzielonej przez Mikoszów szemranemu biznesmenowi. Rzeczpospolita ujawniła, że żona Andrzeja Mikosza pożyczyła ponad 300 tys. dol. matce Witolda W., gracza giełdowego, któremu prokuratura zarzuca m.in. manipulację kursem giełdowej spółki Kopex. Dziennik podał też, że Witold W. inwestował pieniądze i doradzał grupie biznesmenów,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Obraz niemal jak prawdziwy

W domach aukcyjnych zamiast dzieła sztuki można za 150 tys. zł kupić falsyfikat Mariusz Jańczuk, biznesmen, nie ukrywa, że był pod wielkim urokiem Iwony Büchner, gdy powierzył jej skompletowanie prywatnej kolekcji antyków – obrazów, sreber i mebli. Pod wpływem spojrzenia właścicielki domu Aukcyjnego PolSwiss Art oraz jej zapewnień, że robi świetny interes, nabył m.in. obraz Kislinga. Niestety, choć wydał na „dzieło” 150 tys. zł, ma ono wartość… ramy do obrazu. Historia Jańczuka nie jest jedyną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wojna o związkowe ośrodki wypoczynkowe

Rząd za wszelką cenę chce odebrać majątek Funduszowi Wczasów Pracowniczych Minister skarbu Andrzej Mikosz zapowiedział, że każdy, kto kupi dom wczasowy od Funduszu Wczasów Pracowniczych, będzie musiał go zwrócić państwu. Resort skarbu chce bowiem odebrać FWP posiadane przez tę spółkę ośrodki wypoczynkowe. To zamiar bezprecedensowy wobec spółki, w której skarb państwa nie ma i nie miał żadnych udziałów. Resort skarbu wie, że nie istnieją podstawy prawne do takich zapowiedzi, zwłaszcza że powództwo ministerstwa o wydanie mu udziałów w FWP

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Iracki bilans

Decyzją rządu Polscy żołnierze pozostaną jeszcze rok w Iraku mimo sprzeciwu większości społeczeństwa Polscy żołnierze pozostaną w Iraku kolejny rok. Motywując decyzję rządu – popartą przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego – Kazimierz Marcinkiewicz podkreślił, że o utrzymanie misji prosiły władze Iraku, irackie wojsko oraz sojusznicy z sił stabilizacyjnych. Premier zaznaczył również, że nie bez znaczenia był fakt przedłużenia, do końca 2006 r., mandatu ONZ dla wojsk koalicyjnych, stacjonujących w Iraku. „Lecz i tak była to decyzja trudna”, dodał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.