Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Decyzje ostatniej chwili

Odchodzący rząd sprzedaje, co tylko można, ze szkodą dla interesów państwa Gdy cztery lata temu kończył pracę gabinet Włodzimierza Cimoszewicza, politycy AWS apelowali, by ustępujący rząd nie podejmował strategicznych decyzji i powstrzymał się od działań mogących mieć charakter „skoku na bank”. Byłoby to bowiem ”obrazą dla ludzi, którzy wybrali nowy układ polityczny w Polsce”, jak powiedział wówczas Janusz Tomaszewski. Niestety pod adresem własnego rządu AWS podobnych przestrój bynajmniej nie kierowała. A szkoda, bo byłyby bardzo pożądane.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zgrana drużyna

Ludzie Buzka: nigdy w historii III RP krajem nie rządziła bardziej nieudolna i niekompetentna ekipa Z pierwszej ekipy Jerzego Buzka, która 11 listopada 1997 r. wystartowała, by rządzić Polską, zostało tylko kilku ministrów. Większość, kilkunastu ministrów (i ponad 50 sekretarzy i podsekretarzy stanu), odpadła po drodze – jako bohaterowie skandali, a później i afer. Patrząc na osiem poprzednich ekip III RP (od Mazowieckiego do Cimoszewicza), ekipa Buzka okazała się zdecydowanie najsłabszą. W każdym rządzie zdarzają się ewidentne pomyłki kadrowe.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

W MSZ są równi i równiejsi. Joanna Kozińska-Frybes, z wykształcenia specjalistka od teatru latynoamerykańskiego, przyszła do MSZ i od razu została wysłana na stanowisko ambasadora RP w Meksyku. Po powrocie do Warszawy została dyrektorem Departamentu Polityki Kulturalno-Naukowej. Kierowała nim incydentalnie i źle, ostatnie miesiące poświęcając na znalezienie sobie placówki, na którą mogłaby wyjechać. Najpierw miał to być Konsulat Generalny w Barcelonie. Ale żeby zostać konsulem, musiała zdać egzaminy konsularne. Poza tym Barcelona to mała placówka i konsul generalny też musi tam ostro

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zerówki lubią survival

Obozy studenckie kojarzą się z wyuzdanymi konkursami i żłopaniem alkoholu. Jak jest naprawdę? „Ja, sierściuch zapchlony, siłą od cyca odstawiony, dotychczasowym przebiegiem wypadków mocno przerażony, przysięgam Ci, Panie: nie pić, nie palić, nie używać, a wszelkie zachcianki kadry z radosnym piskiem wykonywać”. „Koty” studenckie składają przysięgę pokornie po przejściach pierwszego dnia obozu adaptacyjnego. Adeptów zrywają o świcie „Kałasznikow” Bregovića i krzepka wychowawczyni ze… szpicrutą. „Młodziaki lubią survival”, śmieje się Karolina z II roku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Co mówi Klemba?

Jego zeznania kompromitują wojskowy wywiad i polityków PC. Ale ile jest w nich prawdy? „Nie mam żadnych dowodów, żadnych dokumentów, podpisów czy pokwitowań. Posiadam natomiast wiedzę na te tematy” – mówił Jerzy Klemba po przylocie do Polski. Jaką wiedzę? Kilka dni później, podczas konferencji prasowej, zastrzegał się, że nie może wszystkiego powiedzieć: „Boję się byłych kolegów. Oni mogą chcieć mnie unieszkodliwić”. Wycofał się też z oskarżenia, że Jarosław Kaczyński wiedział, że pieniądze, które otrzymywał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jak zrujnować Impexmetal

Podejrzane transakcje finansowe mogą doprowadzić do upadku nawet najmocniejszą firmę Firma Impexmetal – jedna z wielkich, PRL-owskich jeszcze central handlu zagranicznego – w dobrej kondycji przetrwała pionierski okres budowy polskiego kapitalizmu. Wiele wskazuje jednak na to, że czasów dzisiejszych może już nie przetrwać. Kilka lat temu w kraju niewielu było specjalistów od światowego handlu metalami nieżelaznymi, złotem i diamentami, więc Impexmetal, choć państwowy, raczej nie miał konkurencji. Nowa rzeczywistość gospodarcza wymaga

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Wynik wyborów na Białorusi nikogo nie zaskoczył. Tak miało być, Łukaszenko dostał mandat na następne pięć lat rządów. I co na to nasz MSZ? Wyprzedził go prezydent Kwaśniewski, który zdążył już powiedzieć, że powinniśmy ułożyć sobie lepsze niż dotychczas stosunki z Mińskiem. Bo po co tracić kolejne pięć lat. Tak więc – można przypuszczać – do ambasadora Mariusza Maszkiewicza poszły już zalecenia, żeby był bardziej „realpolitik”. Tylko czy będzie? Jest pewna nadzieja, że tak się stanie – ambasador Maszkiewicz to w końcu przyjaciel Czesława Bieleckiego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Słodka prywatyzacja Kameli-Sowińskiej

Co łączyło min. Kamelę-Sowińską z niemiecką firmą, której sprzedała polskie cukrownie Od czasów Margharet Thatcher o takich kobietach zwykło się mówić „żelazne damy”. Jeśli jednak „żelazna dama” występuje – jak pani Aldona Kamela-Sowińska – na tle tak słabych osobowości jak premier Buzek i jego wielu ministrów, to zyskuje tym bardziej. Twardość jej charakteru może być porównywana z twardością diamentu. Tyle tylko, że „diamentowa dama” to jednak nie to samo, co „żelazna”. Nie mówiąc już o tym, że rysy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jeszcze na początku lata Sylwester Szostak miał prawo być przekonany, że świat toczy się normalną drogą. Był konsulem w Grodnie od czterech lat i właśnie przedłużono mu pobyt o rok. Otrzeźwienie było brutalne. Nagle dowiedział się, że przedłużenie zostało cofnięte, że musi wracać do kraju. Dlaczego? Otóż, żeby zwolnić miejsce posłowi Platformy Obywatelskiej, Edwardowi Daszkiewiczowi. Tak, tak, to ten sam poseł, którego tygodnik „NIE” opisał jako gościa lokalu go-go „Feniks”, zasłaniającego się legitymacją

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

80 lat w kolejce do metodystów

Historia najstarszej w Polsce szkoły języka angielskiego Pierwszy chętny przyjechał o drugiej w nocy. Na trzy dni przed rozpoczęciem zapisów. Usiadł na krawężniku i wyjął zeszyt. Wpisał swoje nazwisko. Z numerem jeden. W ten sposób powtórzył warszawski rytuał, którego nie zmienili ani Bierut, ani Balcerowicz. Na początku września powstaje lista społeczna tych, którzy będą walczyć o miejsce w szkole języka angielskiego prowadzonej przez metodystów. „Zmęczone, poszarzałe twarze wychylają się spod koców. W ruch idą termosy. Kandydaci na poliglotów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.