Kraj
Łowcy zamówień publicznych
Połączenie biznesu, polityki i mediów dało piorunującą mieszankę Świat biznesu, polityki, mediów, firm lobbingowych to w dzisiejszych czasach niemal jedność. Sukces odnieść można jedynie wtedy, kiedy umiejętnie gra się na wielu polach. Wtedy można liczyć na intratne kontrakty. Na przykład zamówienia publiczne. To najlepsze kontrakty – zleceniodawca jest wypłacalny, płaci w terminie, z reguły zleca duże zamówienie, łatwo dopisać do zawartej umowy nowe aneksy. Na rynku działa wiele firm-łowców zamówień publicznych.
Lustracja – ustawa do poprawy
Ustawa lustracyjna zostanie ucywilizowana. Tak można sądzić po głosowaniu w Sejmie, podczas którego zdecydowano, że prace nad prezydenckim projektem jej nowelizacji będą kontynuowane w komisji. Przypomnijmy – prezydent chce wyłączyć spod lustracji osoby, które współpracowały z wywiadem, kontrwywiadem i WOP. Ograniczyć ją do tych osób, które donosiły na kolegów z pracy i zwalczały opozycję. A także określić „kolejność lustrowania”. W polskim społeczeństwie sam fakt współpracy ze służbami specjalnymi PRL jest dla wielu dyskwalifikujący moralnie: współpracował, czyli
Wasz klient, nasz pan
Mieliśmy już e-biznes, e-market i e-banking. Teraz szykuje się e-migracja Wszystko zaczęło się od lakonicznego komunikatu ekonomicznego, który obiegł świat w kwietniu br. Wielki amerykański koncern informatyczny IBM przejął Informix, jedną z najbardziej znanych firm dostarczających relacyjne bazy danych. Kiedy doszło do tej fuzji, ci, którzy na bazach danych się znają, zaczęli bacznie obserwować sygnały dochodzące z IBM, a także sytuację użytkowników bazy danych Informix. Ci ostatni znaleźli się w dość trudnej sytuacji,
Schabowy kontra hamburger
Zapowiedź starcia McLepper – McDonald’s? Niektórzy przyjęli ideę szefa Samoobrony jako żart. Bywalcy McDonaldów, a także środowiska związane interesami z kapitałem zagranicznym ironizują i wyrażają się sceptycznie o koncepcji tworzenia sieci szybkich barów z tradycyjnymi polskimi potrawami. Warszawski dziennik „Metropol” zestawia nawet daty urodzenia założyciela Samoobrony Andrzeja Leppera -1952 r. – i założyciela światowej sieci 20 tys. fast-foodów, Richarda McDonalda – 1909 r. – co ma dowodzić, że ten pierwszy jest
Z Sejmu pod sąd
Wymiar sprawiedliwości zajmie się kilkoma byłymi posłami „A pan prokurator, tam pod Sejmu gmachem, na byłego posła czeka już”, tak, trawestując słynny „Bal na Gnojnej”, należałoby powiedzieć pod adresem kilku posłów byłego parlamentu. To nie tylko Marek Kolasiński (AWS), który zwiał za granicę, bo katowicka prokuratura z niewiadomych powodów nie wystąpiła o uchylenie mu immunitetu i czekała z działaniami, aż wygaśnie mandat posła. Ferajna chłopców, którzy zapomnieli, że prawo powinno obowiązywać wszystkich, jest znacznie liczniejsza. I tak, prokuratura krakowska czeka
Upiorna fala dowcipów cd.
Sprawców „wąglikowych żartów” trzeba surowo karać Przez Polskę nadal toczy się lawina czarnego humoru z „wąglikowymi przesyłkami” (o jej pierwszych symptomach pisaliśmy w „Przeglądzie” z 22 października br.). – Mieszkanka Kazimierzy Wielkiej w czasie pobytu w Stanach Zjednoczonych wysłała do Polski, na swój stały adres, paczkę z odzieżą. Przesyłka doszła, gdy pani X. była już w domu. W chwili, gdy odbierała pudło z rąk listonosza, wysypał się na nią biały proszek. Natychmiast w stan alarmu zostały postawione
Trucizna zamiast ogórków
Cyjankiem pozostawionym przez likwidowany ZOZ w Zielonej Górze można by otruć całe miasto – Nie ma żadnych szkodliwych odczynników. Problem nie istnieje – zapewnia podczas naszej pierwszej rozmowy Władysław Listwan, likwidator ZOZ-u. – Wszystkie substancje po zlikwidowanych zielonogórskich laboratoriach medycznych zostały rozdane szkolnym pracowniom chemicznym i szpitalom. Anna Szmecht sprawowała nadzór nad pięcioma laboratoriami ZOZ-u w Zielonej Górze. Odczynniki były ułożone na półkach. Nie musiały być specjalnie zabezpieczone. Trucizny przechowywano w szafach pancernych
Notes dyplomatyczny
W kwietniu 2001 r. Marszałek Senatu, pani Alicja Grześkowiak, składała oficjalną wizytę w Japonii. Z tej okazji nasza ambasada zorganizowała 20 kwietnia w Tokio, w Ark Hills Club (to jest zespół hoteli i restauracji) przyjęcie. Jak poinformowano Warszawę (przedkładając lakoniczny „statement”, a nie np. „invoice”, czyli rachunek), kosztowało ono 671.910 jenów, czyli około 5550 dolarów USA. Tę sumę pokryła później Kancelaria Senatu. Czy słusznie? Prezentujemy niżej dwa rachunki z tegoż Ark Hills Club. Pierwszy,
Reforma tajnych służb
W okresie rządów Solidarności służby specjalne wdawały się w podejrzane interesy Wszystko jest już jasne – reforma służb specjalnych ruszyła. Warto jednak zastanowić się przez chwilę nad wrzawą, jaka tym początkom towarzyszyła i niespotykaną wręcz obroną status quo. Prym wiodły połączone siły „ancien régime’u” i niektórych dziennikarzy. Broniły Nowka niczym Wału Atlantyckiego. Spokój „wielkiego brata” „SLD chce zawłaszczyć służby specjalne dla siebie – po czystce ponownie wprowadzić
Kłopotliwy spadek
Dlaczego minister zdrowia odwołał pięciu konsultantów krajowych? Zawirowało w świecie konsultantów powoływanych przez ministra zdrowia. Ledwo swoich powołał minister Opala, już kilku odwołał minister Łapiński. – Konsultant powinien być moim doradcą, powinienem mieć do niego zaufanie, nie może to być ktoś, kogo nie znam i po prostu na oczy nie widziałem. Poza tym konsultant nie powinien być osobą kontrowersyjną – wylicza min. Mariusz Łapiński, tłumacząc swoją decyzję odwołania pięciu z kilkudziesięciu konsultantów








